ja z papuga mialam raz przygode
ide sobie w centrum Poznania z 6 letnia corcia ,ktora nagle staje jak wryta i gapi sie na drzewo
i pyta mama,a sa kolorowe wroble?czy to jest ptak z bajki....
patrze na drzewie siedzi papuzka falista,,,zaangazowalam przechodniow do pomocy i udalo nam sie ja zwabic do jedzonka/bulki/
wsadzilam do siatki i powedrowalysmy z corcia do sklepu zoologicznego dowiedzialysmy sie ze to dziewczyna wiec...kupilam jej kumpla i duuuuza klate i zamieszkala u mnie papuzia rodzinka
ptoki tak sie wycfanily ze dziobow nie darly tylko wtedy, jak klatka byla otwarta i lataly po calym mieszkaniu
mialam stary zegar z dwoma wycieciami po bokach w ksztalcie roz...to bylo ich ulubione miejsce...udawaly kukuly...tylko nie kukaly
fajne byly ale to bylo dawno....