-
Posts
15555 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by jolam
-
BRUNO - ODSZEDŁ ZA TM [*] CHORY czarny labrador z NUŻYCĄ.
jolam replied to jolam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
teraz już musi być dobrze, tyle osób wysyła mu pozytywną energię cyt. -
BRUNO - ODSZEDŁ ZA TM [*] CHORY czarny labrador z NUŻYCĄ.
jolam replied to jolam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na razie nic nowego nie wiem, trzymam dalej kciuki mocno -
BRUNO - ODSZEDŁ ZA TM [*] CHORY czarny labrador z NUŻYCĄ.
jolam replied to jolam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Są wieści [FONT=Verdana]BRUNEK PRZESZEDŁ OPERACJĘ POMYŚLNIE - WYBUDZA SIĘ Z NARKOZY !!! [/FONT][FONT=Verdana]Sącząca śledziona usunięta, ślinianka z wielkimi zmianami usunięta. [/FONT] Trzymamy kciuki oby dalej było coraz lepiej -
BRUNO - ODSZEDŁ ZA TM [*] CHORY czarny labrador z NUŻYCĄ.
jolam replied to jolam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jeszcze nic nie wiem i to mnie do szału doprowadza... -
BRUNO - ODSZEDŁ ZA TM [*] CHORY czarny labrador z NUŻYCĄ.
jolam replied to jolam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie da się nie stresować :-( -
BRUNO - ODSZEDŁ ZA TM [*] CHORY czarny labrador z NUŻYCĄ.
jolam replied to jolam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na razie nie ma wieści, napisałam meila i czekam na odpowiedź. Prawie obgryzam paznokcie.... -
HEKTOR - 11 letni labrador skrzywdzony przez człowieka DT Częstochowa
jolam replied to jolam's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki bardzo mocno -
Dlatego najlepszy byłby dla niego DT. Miałby chłopak ciepełko, opiekę no i koszty o 400 zł mniejsze. Chociaż cioteczki kochane ja nie wiem jak to wszystko działa ale Dar Serca pod opieką której obecnie jest Jantar nie spieszy się z odsyłaniem informacji do Primy co do kosztów leczenia Jantara. To trochę jakby Darowi Serca nie zależało. Ja powiem szczerze że mi wisi ile płacą za utrzymanie Jantara. Ważne żeby chory pies miła ciepły kąt i opiekę. Nie rozumiem tego, lekko pokręcone jak dla mnie. Fora labkowe zbierają pieniądze dla Jantara, my tu na dogo zbieramy pieniądze a Daru Serca ani widu ani słychu.... dziwne jak dla mnie.
-
BRUNO - ODSZEDŁ ZA TM [*] CHORY czarny labrador z NUŻYCĄ.
jolam replied to jolam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Też od rana trzymam kciuki za Bruna. Oby się udało. Psiaka szkoda mi strasznie -
BRUNO - ODSZEDŁ ZA TM [*] CHORY czarny labrador z NUŻYCĄ.
jolam replied to jolam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj badań nie zrobiono. Odłożono je do jutra rano. Podjęta została decyzja. Jeśli wyniki będą złe to rano po wynikach psiak będzie operowany. Nie wiadomo czy przeżyje zabieg. Ale gdyby wyniki były złe i operacja by się nie odbyła to musiałby zostać uśpiony bo najprawdopodobniej ma krwawienie ze śledziony... Jeśli wyniki będą ok to walczymy dalej bez operacji. Czyli jutro ważny dzień i proszę o wysyłanie pozytywnej energii do psiaka. Koszt dotychczasowego leczenia to 486 zł a koszt ewentualnej jutrzejszej operacji 400 zł. Oby jej nie było. -
Historia o niewidomym labradorze(DT poszukiwane)
jolam replied to agazoom's topic in Labradory w potrzebie
Wonduś od dawna dostaje preparaty na stawy. Ma problemy ze stawami ale to chyba nie dysplazja. Co do stanu skóry i sierści to nic się nie poprawiło. Nie znana jest przyczyna łysienia. -
BRUNO - ODSZEDŁ ZA TM [*] CHORY czarny labrador z NUŻYCĄ.
jolam replied to jolam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki cioteczki za zagladanie do chłopaka. Bo większość pseudokatolików to egoiści i fałszyfi, kłamliwi ludzie Mam taką znajomą, która jest katoliczką... swoją sunię dopuściła celowo bo sunia musi mieć raz szczeniaki i po urodzeniu wszystkie oddała do uspienia... byłam w szoku :-( -
BRUNO - ODSZEDŁ ZA TM [*] CHORY czarny labrador z NUŻYCĄ.
jolam replied to jolam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zaglądaj cioteczko, Brunowi będzie miło -
Pomocy!!! Labradorka leila pilnie nas potrzebuje !!!
jolam replied to Agalab30's topic in Już w nowym domu
i onki jeszcze trzeba dodać ... o kundelkach nie wspomnę :-( -
BRUNO - ODSZEDŁ ZA TM [*] CHORY czarny labrador z NUŻYCĄ.
jolam replied to jolam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niedługo chyba będzie to labkowy hotelik :cool3: niestety -
Pomocy!!! Labradorka leila pilnie nas potrzebuje !!!
jolam replied to Agalab30's topic in Już w nowym domu
[quote name='dineh']już zwraca sie moda na labki w schroniskach ??[/QUOTE] W schroniskach i do adopcji do wyboru, do koloru. Jestem w szoku. To wynik mody na labki. A teraz znudziły się i ludzie się pozbywają. Z goldenami jest spokój tzn. od czasu do czasu pojawi się jakieś cudo goldenowe i tyle. Piszę o goldenach bo to rasa podobna do labków. Zawsze mówię że golden to długowłosy labrador a labrador to krótkowłosy golden :-) A u labków chyba nie ma dnia żeby jakiś, gdzieś się nie pojawił.... niewyróbka. -
BRUNO - ODSZEDŁ ZA TM [*] CHORY czarny labrador z NUŻYCĄ.
jolam replied to jolam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Też na to liczę ze chłpakom będzie weselej bo jeszcze jest tam trzeci - Docent :-) i wszystkie trzy czarne -
Pomocy!!! Labradorka leila pilnie nas potrzebuje !!!
jolam replied to Agalab30's topic in Już w nowym domu
[quote name='dineh']od razu wiedziałam o którego chodzi a z zapamiętywaniem imion u mnie kiepsko[/QUOTE] U mnie też ;-) tym bardziej że ostatnio jest kilka nowych -
BRUNO - ODSZEDŁ ZA TM [*] CHORY czarny labrador z NUŻYCĄ.
jolam replied to jolam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W klinice weterynaryjnej. Jeśli przeżyje to później będzie w hoteliku razem z "moim" Nesiem. -
BRUNO - ODSZEDŁ ZA TM [*] CHORY czarny labrador z NUŻYCĄ.
jolam replied to jolam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie wiadomo, będzie robiona dzisiaj popołudniu morfologia i jeśli paramerty pójdą w dół to wet podejrzewa krwawienie wewnętrzne. i wtedy nie ma wyjścia tzn. albo trzeba zrobić zabieg albo go uśpić.... zabieg też może się skończyć w tym stanie wiadomo czym... ale jestem dobrej myśli że to nie krwawienie wewnętrzne. psiak dzisiaj zjadł zupkę z warzywami i mięskiem, sam zjadł ale musiał mieć podtrzymywaną głowę. ma stałą opiekę, jedna z dziewczyn tam pracujących praktycznie cały czas go dogląda. Bruno sam się wysiusiał, bez cewnika. chociaż tyle dobrze. ryczeć mi się chce jak o nim czytam :-(