no to masz jazde!!!
ja kiedys, jak mieszkalam jeszcze z Rodzicami, wrocilam z pracy i.....moje lozko bylo rozwalone w drobny mak!!! material potrgany wisial w strzepach...a ze srodka potargany materac i pianka....:(( juz razem bylysmy spakowane i Mama powiedziala, ze albo ide z Pajda na szkolenie, albo razem mamy sie wyprowadzic....
sprzatalam ze dwa dni :)))