Dziękuję za zaproszenie. Z miejsca się zakochałam w tej mordce, bo taki podobny do mojego psa. Tym bardziej żal mi go, że siedzi w schronie, jak pomyślę ile mój pies ma energii i jak musi się wyszaleć :-(
Qqrcze, nie mogę się zadeklarować niestety, bo jestem bez pracy od lat kilku i bez zasiłku nawet. Ale jak wpadnie mi jakiś grosz, to będę pamiętała. I będę tu wchodzić.
Nie czyałam jeszcze całego wątku, bo dużo tego, ale co do tej agrsji, to myślę, ze warto byłoby go spotkać z sunią jakąs ale na spacerku i lepiej jakby był już po małym spacerku zanim zobaczy drugiego psa. Wprowadzanie do boksu wilczurowatych jest niemiarodajne, bo one w genach mają stróżowanie. Ale to takie kochane psiaki dla swoich domowników. Buuuuu ... jak mi żal, ze musi siedzieć w klatce, taki piękny pies :(
A jak ma jakiś bazarek to mogę zrobić coś dla niego, np puszkę na psie przysmaczki z jego podobizną :) Może komuś wpadnie w oko