doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by doris66
-
Ninas dzięki. Wiem od Bunaagi, ze tam dziś byłaś . Dzieki za nakarmienie i napojenie suni. Nawet nie wiesz jakie to wazne. Jeszcze raz dziekujemy.
-
Z tego co wiem ksiadz od rana nie odbiera tel. Nic więc nie wiadomo. Moze trzeba bedzie tam pojechać po południu jak Buniaaga skonczy pracę. Z tym pewnie damy rade. Pliszka zapytaj na watku skarbonki co oni na pomoc dla nas.
-
Ponieważ jest brak stałych deklaracji na pokrycie kosztów hoteliku dla Elzy, wstrzymałam na razie rozmowy z włąścicielami hotelu. Ale jakby kasa była to Elzę przyjmą. Dzieki wszystkim za wszystko , za każdą pomoc. Buniaaga włąśnie dzwoni do księdza do Hodyszewa aby nie przepędzał suni z terenu kościoła i plebani a jesli ma możliwość to żeby ją na jakiś czas zabezpieczył. Nie wiem jeszcze co wynikło z tych rozmów. Ale każdy sposób na zapewnienie bezpieczeństwa suni jest dobry. Jeszcze walczymy o Elzę.
-
Udało się. Hura. Rudka już bezpieczna. Sama weszłą do klatki, troszkę szczekała ale raczej zeby nas przegnać niż zaatakować. Miałyśmy z PIpi wrażenie że jak już się uspokoiłą w klatce to poczułą ulgę i bezpieczeństwo, momentami zaczęła nawet przysypiać. Moze okazać się że ona bardziej wystraszona niż dzika jest. Nie wiem. zobaczymy. Jak już byłą w klatce odniosłyśmy ja w bezpieczne miejsce i zajęłyśmy się maluchami . Poniewaz był problem z zerwaniem podłogi bo pan zrezygnował dobierałyśmy się do nich przez dziure , rozkopywałysmy ziemię pod domkiem i najróżniejszymi sposobami wyciągałyśmy młode. Dosłownie darłyśmy tę śmierdzącą ziemie rekami bo inaczej się nie dało. Jednego malucha udało sie dość szybko wyhaczyć ale z drugim walczyłyśmy ponad godzinę. Był płacz z bezsilności i wściekłość która dodawała nam sił. W końcu Pipi dała rade go wyjąć. A może pomógł nam święty Franciszek- opiekun zwierzat , którego wzywałyśmy na pomoc. Włożyłyśmy maluchy do klatki do Rudki, zaczęły ją ssać, a ona je tuliłą do siebie. Boże, co dalej mamy robić, jaką decyzję podjąć. No w każdym razie są zdrowe, jest piesek i malutka, drobniutka sunieczka, która ssała moją koszulkę jak ją trzymałam na piersi.
-
Kretka w DS; GUmiś -Cwaniak świetnie się czuje w DS
doris66 replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Ta sunia ze zdjęcia jest identyczna jak mój Borys, prawda Pipi? Pysior wypisz wymaluj Borysa. -
O.k. Wysyłam. Teraz Aga sie dowie co miałaś na myśli.
-
Suślik czy moge twojego posta z pw do mnie podełsać Buniaadze. Bo ona nie wie co ty mi napisałąś na pw. Dlatego jej pytanie padło.
-
[quote name='Pliszka']ja myślę,że trzeba działać bardzo szybko, szkoda dziewczynki. Może Kundelkowa skarbonka by jakoś dopomogła na początek... Czy suni coś może grozić w tym hoteliku? Zawsze można ją za tydzień przenieść gdzie indziej jak coś znajdziemy i zorganizujemy transport (to może potrwać). Czy na ulicy jest bezpieczniejsza niż w tych Trypuciach?[/QUOTE] CZy jej coś moze grozic w Trypuciach? No widzisz, wygląda na to ze tak. Suślik coś wie ale nie powie. A biedna Elza czeka.
-
owszem pisał ale konkretnie, co było nie tak. Nawet pw dostałam tez z konkretami. I nie były to powazne zarzuty co do tego hotelu. A ty piszesz nie wiadomo o czym. Tak jakbyś cos wiedziałą ale nie chcesz powiedzieć. Chodzi chyba o dobro Elzy tak? Walczymy o nia po prostu, nie bawmy sie w podchody.
-
[quote name='suślik']Ja uważam, że to nie jest dobry pomysł. Gdyby to był taki dobry pomysł jak się wydaje to Alex by tam był już dawno. Ale zrobicie jak chcecie.[/QUOTE] Czyli żadnych konkretów. No co chodzi ci o to żeby w nas niepokój wzbudzić czy o coś innego. Nie rozumiem.
-
Buniaga dzwoniła do Warszawy a włąściwie za Warszawę. Od nas to 270 km w jedna stronę. Cena tam minimum 400zł czyli to samo. Suślik jak cos wiesz na temat hotelu w Trypuciach to napisz konkretnie bo tak to nie wiadomo z jakiego powodu odradzasz. Każda informacja jest cenna. Chcemy ograniczyć koszty ale tez bardzo zalezy nam żeby Elza miała dobrze w takim hotelu. Czekam na info.
-
[quote name='DONnka']Jeszcze na początku sierpnia były takie stawki: Gajowa - 300zł/m-c + karma Teresin - 360zł/m-c + karma[/QUOTE] Wychodzi na to samo. Bo w Trypuciach 15zł za dobe ale karma jest w cenie. Nie pojade do Trypuć bo to kawałek ode mnie ( mieszkam w Bielsku ) a poza tym ja jestem niecałe dwa tygodnie po powaznej operacji i w zasadzie to wogóle nie powinnam z domu wychodzić. Wszystko uzgadniam na telefon.
-
Słodki. On nigdy fotela i domu nie zaznał to co sie dziwic biedakowi. Dla niego to raj, nawet jeśli troszke tyłeczek boli po kastracji.
-
Rozmawiałąm z żoną weta, który prowadzi hotel w Trypuciach. Cena za hotelowanie Elzy wyniosłaby 15 zł za dobę, może uda sie wynegocjować cene na 400zł miesięcznie ( będzie wiadomo około godz. 17 ) . Pani bardzo miła powiedziałą że jak sunia nie jest bezpieczna w miejscu w którym przebywa może tam zostać od zaraz właściwie lub od poniedziałku. Elza nie jest bezpieczna moim zdaniem , ponieważ kościół pod którym przesiaduje leży przy ruchliwej ulicy, poza tym z głodu zapewne zagląda na ludzkie podwórka. I zapewne nie wszystkim mieszkancom wioski to sie podoba. Kochani na razie mamy tylko 120 zł deklaracji stałych , potrzebujemy więcej żeby pomóc Elzie. Tylko od was zalezy czy to sie uda. Błagam okażcie serce - pomóżcie. Taka szansa na pomoc dla tej suni moze już sie nie powtórzyc. Jeszcze raz proszę, Elza tego od nas oczekuje i zasługuje na pomoc.
-
[quote name='Pipi']Ja wiem o hotelu w Wasilkowie i nie polecam. Jest jeszcze w Trypuciach pod Bialymstokiem, ale tam 30 zl za dobę (oj, chcialabym zalozyc). Nie damy rady z takimi cenami. Raczej dt trzeba szukac.[/QUOTE] Może w tych Trypuciach za hotel dla przetrzymywanego bezdomniaka licza indywidualnie, inaczej. Dowiem sie.
-
Jutro 0 6 rano ruszamy z klatką. Dzis zostawiamy ją w spokoju, zeby uspokoić jej czujność. Pogoda jest brzydka, pewnie bedzie mało działkowiczów to sobie odpocznie z dzieciakami. Ja tam zaraz polece popatrzeć co i jak i czy jedzonko wczoraj zostawione koło nory zjadła. Tak się postaram żeby nie wiedziała że byłąm. Nevada nie wiem czy zje sedalin w żelu, moze i zje ale jak nam pod podłoga zaśnie a gość domku nie otworzy i podłogi juz nie pozwoli ruszyc. ( a tak powiedział ) to jej nie wydostaniemy. W klatke powinna wejśc, bo ona zawsze w panice ucieka z nory na oslep. Wczoraj doskonale wiedziałą że na wyjściu z nory rozpieta jest siatka , widziałą i mnie i Pipi ale jednak ze strachu kłapiąc kłami zaryzykowałą ucieczke. no i udało jej sie. Także do klatki wejdzie, a wtedy tylko drzwiczki opadną szybciutko i Rudka juz nie ucieknie. Co prawda nie wiem co bedzie dalej jak wet poradzi sobie z podaniem jej hormonu na przepalenie pokarmu ( bo przed sterylka ona musi pokarm przepalić ) ale to juz inny temat. Słuchajcie ja wiem że to co my robimy jest dla jej dobra, ale ona tego nie wie. Wiem ze b. się boi i jest spanikowana, a czytanie o tym co tu piszemy tez nie jest przyjemne. Ale nie ma innego wyjścia. Inaczej ona gdzieś w styczniu urodzi kolejny miot i znowu bedzie cierpiała.
-
Kochany, mądry Michaś.
-
Dziękujemy w imieniu Elzy Pliszka. Zaraz obdzwonie hotele dla zwierząt te w okolicy Białegostoku. Czy ktoś może polecic jakiś hotelik albo ostrzec przed którymś jeśli posiada jakaś wiedzę na ten temat. Prosimy.
-
Domek stały dla Misia, to superaśno.
-
Misio już po kastracji. Troszke jeszcze podsypiał ale dobrze czuł sie o godz. 19. Odwiedzili mnie z Bonką , Gumisiem i Pipi dzisiaj. Bardzo sie cieszę. Misio został tez ostrzyżony bo miał cuchnące dredy. To słodki psiak, kochany.
-
Wśród 600 osób pielgrzymujących nie znalazła sie ani jedna osoba która by suni pomogła. Została jedynie nakarmiona kanapkami i paluszkami. Ale na szczęście ja ją zauwazyłam pod kościołem i moje serce juz jej nie zapomniało. Podzieliłam się swoją troską z Buniaagą a ona pojechała tam w niedzielę zobaczyć sunię. I wtedy już były dwa serca a właściwie to 3 bo razem z Agą pojechał jej mąż. I tak to sie zaczęło. Teraz liczymy na wasze otwarte serca, bo same nie damy rady. Kochani pomóżmy Elzie.
-
Dzięki Anecik60. Oby Elzie się udało.
-
Alex - Rambo już w DS. Szczęśliwe zakończenie :)
doris66 replied to suślik's topic in Już w nowym domu
Alex zniknął a pojawiła się Elza. Boje się żeby jej historia nie zakonczyła się tak jak Alexa. Mam na myśli znikniecie psa. Ona nadal pod sanktuarium w Hodyszewie. Ale ile jeszcze tam bedzie?- 630 replies
-
- onek
- owczarek niemiecki
-
(and 1 more)
Tagged with: