Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7088
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. ale można tez wejść w aparacie w usuń ( w menu) i on wtedy pyta czy usunąć wszystkie zdjęcia czy pojedynczo popatrz -na pewno masz taką opcję
  2. ja tez tak myslę ale na wycieczce w lesie to zbyt skomplikowane robić ognisko trzeba by przy tym potem długo siedzieć, zeby cos sie ugotowało jadałam potrawy ogniskowe jak bywałam np na takim długim spływie kajakowym spało się na wyspach, w namiotach a potrawy gotowało na ognisku, ale to wtedy się siedziało, jadło, śpiewało, przysypiało i jeszcze potem zakopywało ziemniaki w popiele, żeby rano znaleźć ugotowane na śniadanie
  3. nie bała się na chwile ją zostawiłam tak daleko, potem byliśmy bliżej i psy dostały szyjki drobiowe my kupiliśmy na próbę taki turystyczny grill -taniutki i wywrotny a psy pchały się do niego z mordami, bałam się że się poparzą to był nasz pierwszy grill -i wszyscy byli bardzo przejęci Caillou tez była przywiązana [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/339/dscf4228w.jpg/][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/1564/dscf4228w.jpg[/IMG][/URL]
  4. Sweetie to jest taki śmieszny, pocieszny pies; chociaż przecież tez smukły i wcale nie gruby. Pięknie i szybko biega; bardzo szybko wykopuje wielką dziurę w ziemi, w której szuka nie wiadomo czego. Ale co chwile głowę wyciąga i sprawdza, czy nie odeszłam za daleko -bardzo sie pilnuje. Dlatego pewnie ktoś ją przywiązał w lesie jak ją chciał porzucić, bo nie da się jej zgubić. Ale lubi leśne wycieczki, nie boi się. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/805/dscf4233q.jpg/"][IMG]http://img805.imageshack.us/img805/2402/dscf4233q.jpg[/IMG][/URL] a nawet ostatnio na takiej polance w lesie robiliśmy grilla i przywiązaliśmy Sweetie do takiego jakby domku żeby nie podeszłą do grilla i nie oparzyła się nie była zachwycona, ale czekała spokojnie; [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/835/dscf4223o.jpg/"][IMG]http://img835.imageshack.us/img835/6684/dscf4223o.jpg[/IMG][/URL]
  5. w Krakowie -no, no ja oddałam jednego kota do Krakowa ok 1,5 roku temu -i dom jest bardzo porządny
  6. straszne ten mały biały -cudny
  7. no to trzymam kciuki [url=http://smayliki.ru/smilie-582205863.html][img]http://s7.rimg.info/b88b25a0bd8c02f84976c46a088b44d6.gif[/img][/url]
  8. całkiem praktyczne rozwiązanie no, ale dla mnie nieosiągalne nawet Caillou nie zmieści się po pachę a Sweetie to taka dość duża parówka -nie do noszenia zupełnie [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/13/img0965gu.jpg/"][IMG]http://img13.imageshack.us/img13/8786/img0965gu.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/405/img0924ku.jpg/][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/6199/img0924ku.jpg[/IMG][/URL]
  9. no to się cieszę [url=http://smayliki.ru/smilie-582205863.html][img]http://s7.rimg.info/b88b25a0bd8c02f84976c46a088b44d6.gif[/img][/url] i czekam na więcej wieści i zdjęcia
  10. super czyli mogę zmienić tytuł a będą jakieś zdjęcia?
  11. poważnie? czy to żart? no, dla mnie to nie jest dobre rozwiązanie :diabloti: Sweetie jest za ciężka -nie dam rady jej podnieść. A Caillou zasłoniłaby mi sobą cały widok. I jak kupować loda z Caillou na rękach. Nie da się. Miałabym całe jedzenie w siersci.
  12. no, a jak potrzebujesz przejść tam gdzie jest dużo ludzi? pomiędzy nimi? np.stanąć w kolejce, żeby kupić sobie loda? wtedy ludzie są z przodu i z tyłu albo hot doga wejść na dworzec albo na jakiś targ czy jarmark staroci czy do schroniska na naleśniki? Sweetie po wzięciu ze schroniska jak widziała biegacza rzucała się w panice do ucieczki śmieszne to było, bo czasami uciekała, potykając się o swoje łapy zupełnie w inną stronę, a biegacz biegł sobie spokojnie w inną jak ją wołałam, to się odwracała i zdziwiona patrzyła, że przecież jej nikt nie goni nie mogła tego zrozumieć u nas dużo ludzi biega po parku teraz nie reaguje na biegaczy, ani na rowery, ani na rolki
  13. a co robisz kiedy ktoś nadchodzi? ja gadam do Caillou żeby była grzeczna i ona przeważnie jest grzeczna a jak już zaczyna szczekanie -to ją łapię po prostu za pysk -trudno jej szczekać z zamkniętym pyskiem -więc przestaje ale jak mam na plecach duży plecak, a z przodu aparat, to trudno jest się schylić i trzymać Caillou za pysk no, za mała jest szczególnie jeszcze, jak jednocześnie trzymam w rękach talerz z naleśnikami -właśnie kupiony w schronisku i niesiony do stolika albo dwie zapiekanki i przepycham się miedzy ludźmi i stolikami
  14. ale właśnie chodzi o to, żeby ten pies załapał że jest pod moją ochroną i żeby wyluzował może ogon spuścić, jak się boi -ale po co tak szczekać, żeby ludziom kanapki z rąk wypadały Sweetie jak chodzę z nią po ciemku i kogoś dojrzy/wywącha, to zaraz mi obwieszcza, że ktoś idzie w naszą stronę i dopóki nie powiem jej, że widzę tego faceta -dopóki nie zareaguje głosem, że dobra wiem, widzę to ogłasza i ogłasza no, przecież nie jestem ślepa i widzę po ciemku za mało zaufania coś te psy do mnie mają
  15. a znasz jakieś konkretne ćwiczenia na to? ja tez chce to sie powinno zanim jakiś pies podejdzie, odwrócić uwagę swojego psa ale w taki sposób to ja bym nigdy nie doszła do tego miejsca gdzie chcę dojść a Caillou, np w górach, na trasie 20 -25 km reaguje tak na jednego, no dwa psy jak już jest zmęczona i ma dość a my też mamy dość, i robi się ciemno i nie mamy już nic do jedzenia i Młody marudzi, że koniecznie musimy coś kupić do jedzenia Czesi często puszczają psy luzem i one podchodzą się przywitać a ja nawet nie wiem jak jest po czesku [I]proszę natychmiast przypiąć psa[/I] zresztą czasem Caillou się ładnie przywita o, jakiś pies bada teren (czeskie Karkonosze) -jego państwo gdzieś tam z tyłu [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/502/img1038fl.jpg/][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/6117/img1038fl.jpg[/IMG][/URL] i do nas podszedł [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/826/img1036b.jpg/][IMG]http://img826.imageshack.us/img826/2926/img1036b.jpg[/IMG][/URL]
  16. ale pewnie coś można poradzić Caillou wścieka się się na psy podbiegające, odkąd w górach izerskich podbiegł do nas znienacka pies wielkości labradora i chciał się rzucić na Caillou, a Caillou była na smyczy -bo tam torfowiska Izery i różne takie -pełno zwierząt do upolowania Caillou by nie była dłużna, tez sie wyszczerzyła ale ją szarpnęłam za siebie i pies stanął oko w oko ze mną na moje polecenie - [I]do domu[/I] oddalił się w kierunku horyzontu no, ale Caillou się wystraszyła i jak teraz w pustej przestrzeni leci do nas jakiś pies, to ona już z daleka warczy i tez muszę pokombinować co z tym zrobić bo to męczące ostatnio byłam w Czechach, i weszłam do takiego niby baru po parówki Młody nie chciał wejść , bo powiedział że on nie umie gadać po czesku więc został z Caillou, Caillou przywiązana i przyszedł do niej jakiś pies się przywitać -warknięcie Caillou było słychać na dużą odległość
  17. ja nie wiem jak to wygląda -moich psów się nie czepia
  18. a Twoich gości tez atakuje? czy tylko na spacerach? pewnie Cie broni a jakby zapłacić jakiemuś behawioryście -może by cos doradził, jakby zobaczył Reksa w akcji a jakbyś z nim pochodziła do miasta regularnie? posiedziała codziennie na ławce, gdzieś w centrum -coby się z miastem i ludźmi opatrzył
  19. a jakbyś się umawiała z kimś kto ma miłego i niedużego psa na wspólne spacery w takie miejsce gdzie oba by mogły być spuszczone? a potem jeszcze z kims innym może by się Reks opatrzył z psami ja mam kilka takich psów, które często spotykamy -i od razu jest wspólna zabawa, już bez wstępów
  20. no to męczące bardzo a jak jest spuszczony -tez próbuje capnąć? może wystarczyłoby go spuszczać w kagańcu, porządnie zapiętym i z przypiętą, ale puszczona luźną linką treningową Caillou jest bardzo psiolubna ale jak jest na smyczy i jakiś pies podbiega, to tez ją to denerwuje i próbuje capnąć i szczeka ostatnio jak byliśmy w ruinach zamku w Bolczowie;miałam Caillou na smyczy, żeby nie wlazła w jakąś dziurę szukać szczurów siedzieliśmy na takim jakimś dziedzińcu zamkowym i weszli ludzie z młodym, duzym psem. pies był luzem i podbiegał do niej Caillou tak się zachowywała, jakby była najbardziej agresywnym psem na świecie-sierść najeżona, zęby na wierzchu powiedziałam tym ludziom, ze ją spuszczam, to się będą bawić -bo tak się nie da i zanim zdążyli zaprotestować spuściłam ją ze smyczy pobiegły obie do tego psa, Caillou i Sweetie, przywitały się , kręciołki ogonami, skoki i zachwyty i dobrze się bawiły a jaką minę w pierwszym momencie mieli Ci ludzie jak spuściłam swojego [I]wściekłego psa ze[/I] słowami [I]będzie lepsza zabawa, jak ją spuszczę[/I] wcale nie chciałam ich wystraszyć ale z drugiej strony puszczają luzem swojego psa i nie zabierają chociaz widzą, że mój pies jest niezadowolony
  21. ja tez chodzę ze swoimi zwierzakami na Grunwaldzką i mam dobre zdanie o umiejętnościach tamtejszych vetów
  22. stara się atakować? i suki i szczeniaki tez? jak jest spuszczony tez jest agresywny? może dałoby się to jakoś wyprostować? może on się boi po prostu Sweetie wzięłam ze schroniska jako szczeniaka -miała ok 3 i pół miesiąca na pierwszych spacerach kłapała paszczęką na inne psy, nieżalenie od tego jak się zachowywały i one też powarkiwały na nią może Reks nie umie się porozumieć z tymi psami Sweetie jest uczona przez Caillou [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/191/dscf2971t.jpg/"][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/8848/dscf2971t.jpg[/IMG][/URL] tu Sweetie wystraszona -Caillou ją zachęca (to pierwsze, jeszcze zimowe spacery) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/263/dscf2969u.jpg/"][IMG]http://img263.imageshack.us/img263/9608/dscf2969u.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/838/dscf2970zk.jpg/][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/6149/dscf2970zk.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...