Jump to content
Dogomania

anica

Members
  • Posts

    62499
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    40

Everything posted by anica

  1. Jasne! myślimy tylko pozytywnie! Tysiu mi pani powiedziała wyraźnie ,że najpierw chce poznać Odisia a dopiero później wizyta .. tak się zastanawiałyśmy z Marii?? że przecież gdyby tak naprawdę... pani podczas spotkania ,koniecznie nalegała na zabranie Odisia , można przecież zrobić wizytę jak Odi pojedzie już do Poznania? chyba ,że Marii jeszcze będzie rozmawiać z p Blanką i wtedy można zapytać czy nie bierze pod uwagę ewentualnego ... ajlawiu od pierwszego spojrzenia i żeby nie przyjeżdżać drugi raz? no nie wiem , lepiej żeby pani nie poczuła się naciskana. Dobry pomysł jestem za
  2. I ja również odniosłam wrażenie że ... Odiś był karcony! podejrzewałam że właśnie u pani ,która go oddała , pierwsze wizyty po przyjeździe z M. był taki radosny , może nawet niesforny?! później już tuż przed oddaniem ( rok może dwa pani mnie nie odwiedzała) całkiem inny pies! zastraszony? wycofany? smutny? dlatego szybko szukałam pomocy , w jego oczach był smutek... nie mam pojęcia ,kto ? czy pani czy wnuczka ,która się wprowadziła ? na pewno los Odusia odmienił się na gorsze!... Nadrabiam zaległości! ... zmartwiłam się ,że stan zdrowia u Odisia się pogorszył ,że jest gorzej z chodzeniem , jeśli tak szybko to postępuje to jest powód do zmartwienia! rozmawiając z p Blanką ,odniosłam wrażenie ,że jest to młoda osoba , na tyle młoda ,że wszystko jest przed nią , co będzie jeśli będzie trzeba ... poświęcić dużo czasu na wizyty u weta, diagnostykę , leczenie... to spore wyzwanie dla młodej osoby... tak tylko rozmyślam... może w świetle zmian w moim życiu , ja bym w tej chwili nie podjęła się takiej opieki! myślę że zwyczajnie nie dałabym rady! mogłabym zawieźć ...jestem poważnie zaniepokojona
  3. Pani mieszka Na Świerczewie , powiedziała że wizyta nie stanowi problemu ale wolałaby najpierw poznać Odisia , zgoda rodziców i dziadka jest , wyglada że to raczej taki ''domek świadomy'' dla mnie zawsze dobrze się zapowiada jak domek sam chce przyjechać , poznać się , wykazuje inicjatywę
  4. MIałam fajny telefon z Poznania - młoda osoba ,kobieta , mieszkają w 'szeregowcu z własnym ,małym ogródkiem' pani odeszła sunia , która była trochę wycofana i była 'psem mamy' czasem pozwoliła się , na swoich warunkach tak to ujęła , chciałaby poznać Odisia-Tobisia , bo jak czytała .. to potrafi poprawić humor , jest przyjacielski i wogóle to nie przeszkadza jej problem z kręgosłupem , to że powinien być pod kontrolą lekarza z tego powodu ,że miała to być sunia ale jak zobaczyła Tobisia... to chciała by go poznać i... bardzo miło nam się dość długo rozmawiało ! zaraz napiszę do Marii prosbę ,żeby zadzwoniła do pani Blanki bo chciałaby jeszcze p orozmawiać o Odisiu (powiedziałam jak ma na imię i dlaczego w ogłoszeniu jest Tobi ) i umówić się na spotkanie , tak się ucieszyłam ,że zapomniałam gdzie Marii mieszka , Marii kochana proszę zadzwoń jeśli możesz jeszcze dzisiaj wieczorem ,między 18-20 jeśli to nie jest problem , jeśli nie możesz to podaj proszę jakiś inny termin Muszę nadrobić zaległości , przepraszam ostatnio nie mogłam nawet zajrzeć ale czasem podczytywałam , mam nadzieję że kiedyś skończy się u mnie ten ... trudny czas...
  5. Dokładnie tak samo u mnie , pan również się nie odezwał ?! nie podziękował , nie poinformował , wysłałam mu te dwie oferty od Tyci... echhhh.. szkoda słów... to napewno boli , skoro tak reaguje
  6. Poczekamy i będziemy się zastanawiać co dalej jeśli pan się odezwie ? W międzyczasie zadzwoniłam do Wałbrzycha i mamy zgodę na wizytę p/adopcyjną oraz podał mi pan swój adres mejlowy ,żeby przysłać ofertę innego pieska , na podany adres wysłałam dwie oferty , które podała Tysia i też czekamy , jeśli są jeszcze jakieś propozycje to proszę napiszcie , dla mnie to raczej muszą być mniejsze pieski , żeby można było wziąć na ręce w razie choroby czy później starości... jednak 4piętro w starej kamienicy to może być poważna bariera .
  7. A jeśli komuś będzie bardzo zależało... to będzie dzwonił do Ciebie do skutku...jak ja kiedyś za moją Jasieńką
  8. To chyba zaczęły się telefony , oby TEN telefon zadzwonił , bo chyba na razie to jest zainteresowanie ale raczej to nie domki dla Odisia ...? do mnie zadzwonił wczoraj pan w sprawie adopcji Tobiego z krótkiej rozmowy , małżeństwo ( sądżac po głosie wiek przedemerytalny , emerytalny ) mieszkają w Nowej Rudzie , ok50km od Wałbrzycha , niestety w kamienicy na 4pietrze , bez windy , nie kontynuowałam dalej rozmowy , powiedziałam że piesek ma problemy z kręgosłupem i 4pietro to dla niego za duże obciążenie , pan bardzo nalegał ...to może jakiś inny piesek ? zona by chciała ,żeby nie był kudłaty ? a tak poza tym , to chcemy pieska , proszę nam pomóc znaleźć , taka trochę dziwna rozmowa ? ale żeby nie lekceważyć żadnej to może ,zapytam Was o zdanie i zastanówmy się czy mamy tam kogoś do sprawdzenia domku , oczywiście dla jakiegoś innego psa ? co o tym sądzicie? - Marii ja myślę ,że Holandia to... bardzo daleko , jeśli nie znamy tam nikogo to dla mnie jest po temacie
  9. Odi , bądź grzecznym chłopcem! mam nadzieję że to incydentalny przypadek...
  10. Czy widzicie jak Odiś wypiękniał? a jaki błyszczący
  11. ... niestety telefon milczy! ani pan ani pani i
  12. Na razie telefon milczy... Też nikt się nie odezwał ... ale Tysiu może jak pani napisała "Proszę o kontakt" , to woli ,żeby do niej zadzwonić ?podaj mi proszę ,telefon i ja zadzwonię , porozmawiam ?
  13. Nie , raczej Elu był na ... muszę się zastanowić i jeśli się zdecyduję , zadzwonię ?! rozmowa wyglądała w ten sposób ... nie znam , zespołu końskiego ogona na czym polega choroba? odpowiedziałam że to schorzenie odcinka lędźwiowo -krzyżowego kręgosłupa , pan spytał czy piesek chodzi? odpowiedziałam że tak , tak naprawdę to do końca nie mamy takiej pewności ,że to jest ta choroba? ale żeby nie nadwyrężać kręgosłupa to szukamy domku z ogrodem lub jeśli mieszkanie to w bloku z windą , pan odpowiedział że mieszka w domu i ma ogród stąd wiem
  14. Wczoraj miałam drugi telefon , również z Poznania ,dzwonił mężczyzna, zaznaczył że na razie dzwoni tylko informacyjnie , zastanawia się , chciałby wiedzieć na czym polega problem z chodzeniem Odisia? wyjaśniłam że to może być zespół końskiego ogona ale szczegółów nie znam , spytał czy mógłby się spotkać z Odisiem , jeśli się oczywiście zdecyduje, pytał jak daleko jest od Poznania? Marii gdzieś przeoczyłam nazwę miejscowości w której mieszkasz , przepraszam ale proszę napisz , gdyby pan zadzwonił ,żebym mogła podać , usposobienie psa znam , więc ewentualnie gdyby chciał się spotkać to musiałabym podać Twój numer telefonu ,żeby się jakoś umówić , pan brzmiał bardzo fajnie , dom z ogródkiem ... żeby tylko się odezwał
  15. Wszystkiego Najlepszego dla Córki na Nowej drodze życia
  16. Marii kochana , tyle jest ciepła w tym co piszesz... nawet jak jest trudno to i tak jest lekko jak sobie pomyślę ...że poprzednia pani wychodziła z nim tylko 2x dziennie... no płakać mi się chce...
  17. Tak , sama jak przeczytałam drugi raz to...tak średnio zrozumiale będę starała się pisać w bardziej zrozumiały sposób Ja również mam takich znajomych , ile ludzi tyle charakterów , dlatego staram się nie uogólniać , nie oceniać! ja już ładnych parę razy .."dostałam po łapach" oceniłam po pozorach a później okazało się że jednak to nie jest tak jak na to wyglądało! i wtedy robi się przykro ... Tysia , czasem burza oczyszcza atmosferę ... i po burzy przychodzi spokój! wszyscy wiemy ile robisz i doceniamy! dbasz o każdą biedę która stanęła na Twojej drodze , przy Twoich teraz obowiązkach ,podziwiam! mi się tak teraz nie udaje ogarnąć rzeczywistości , mam nadzieję że w końcu poukładam swoje sprawy , chociaż wszystkie wiemy że ... nie wszystko w życiu zależy od nas , niestety ! Tysiu ja Tobie dziękuję ,za wszystko i będę się starała żeby było jasno napisane Marii współczuję Ci tych wpadek , czy zdarzają się one często? podobny problem miałam z poprzednią Jasią , była bardzo chora ,załatwiała się w domu czasem zaraz po przyjściu ze spaceru , w nocy i niestety przeszkadzało to mężowi ( parę razy 'wdepnął') tak naprawdę to nie znam przyczyny , dlaczego? pomimo że była pod stałą opieką lekarzy , najczęściej słyszałam -demencja! ale pamiętam że jak mi dziewczyny na dogo doradziły podkłady , leżały blisko spanka to do jakiegoś czasu chodziła i robiła tam , może spróbować Odisiowi wykładać podkład? może na noc? zawsze to lepiej zawinąć ,wyrzucić niż zmywać podłogi o 2,3,4 w nocy
  18. Kiyoshi , nie chciałam swoim wpisem nikogo zdenerwować , czasem tak mamy - niezrozumienie słowa pisanego! przecież jesteśmy tu ,żeby pomagać , tym najbardziej skrzywdzonym , ja myślę ,że te nasze "dogomaniackie dyskusje" wnoszą dużo , przynajmniej dla mnie , uczę się cały czas! prawda jest też taka ,że jesteśmy tylko ludźmi i każdy ma swoje "dosyć" i zdaję sobie sprawę że jestem też trochę uprzedzona ! na wieś gdzie jeżdżę bardzo często , akurat wiele osób źle traktuje swoje zwierzęta ,żeby nie powiedzieć bardzo źle!!!
  19. Często mozna się nie zrozumieć , słowo pisane , napiszę szerzej - rozmowa z panią była trochę dłuższa i tak , dzieci jest trójka - 1rok , 3latka i 6lat , nawet padło zdanie , jak powiedziałam że spora gromadka - no może bym wreszcie trochę miała spokoju! na moje ,że piesek też może potrzebować opieki , ponieważ ma problemy z kręgosłupem i szukamy domku , który będzie w stanie , oczywiście w razie konieczności ,podjąć się diagnostyki , opieki ,leczenia.. pani była wręcz zszokowana , jak to leczyć ? psa ? my potrzebujemy ... do dzieci! do zabawy ! proszę uwierzcie mi ,że żadna tutaj z osób nie ciągnęła by tej rozmowy dłużej i nie oddała by Odisia do tego domku!! zwyczajnie nie chciałam tego pisać ,że pani ...zrobiła na mnie wrażenie osoby , prostej , prymitywnej , nie znającej potrzeb psa ,że to ma być , zabawka dla ich dzieci bo są po prostu zmęczeni! ja wiem ,że Odiś nie ma żadnego telefonu ,że będzie nam ciężko znaleźć domek i naprawdę gdyby była jakaś iskierka że może ...? to natychmiast dzwoniłabym do Marii , nie jest tak że ja skreślam domki z dziećmi bo cała masa moich znajomych , przyjaciół ma dzieci i to w różnym wieku i wspaniale je wychowują w szacunku i miłości do zwierząt... ale tak , zapala mi się czerwone światełko , jak są dzieci , jak nie znam ludzi! zadaję więcej pytań , obserwuję , sama aranżowałam wizytę p/adopcyjną z dziećmi ,żeby sprawdzić jak wygląda zachowanie dzieci do psa i reakcje rodziców! przecież wiemy jak niektórzy ludzie traktują psy! przepraszam jeśli mnie źle zrozumiałyście , przez te skróty w pisaniu ale proszę uwierzcie mi ,że szukam razem z Wami TEGO domku dla Odisia i nigdy w życiu nie chciała bym ,żeby musiał jeszcze raz przechodzić przez porzucenie , zmianę domku i tą całą "złą opiekę", którą mu fundowała jego poprzednia pani! wiem że na swój sposób go kochała , to poprostu NIEWIEEDZA!! i tak Tysiu , kochana nie zmieniaj w ogłoszeniu nic , domek z dziećmi czy domek bez dzieci ?! ważne żeby to był TEN domek! napisałam numer telefonu bo pomyślałam ,że skoro mamy kilka ogłoszeń to może jeszcze pani zadzwoni do kogoś innego bo mówiła też.. ,że to Ładny pies! jeśli coś jeszcze jest niejasne to proszę pytajcie
  20. WysłałamPW , pan Krzysztof jest ze Śródmieścia ,chociaż chyba sporo czasu spędza w naszym Wrocławskim schronisku , musisz zadzwonić , wiem że jeździ na akcje humanitarne na Ukrainę więc pewnie , też nie zawsze jest dostępny , próbujcie po prostu go łapać . .
  21. I niestety wiem że prędzej czy później pani znajdzie "zabaweczkę" dla dzieci na FB widziałam właśnie jakieś okropne zdjęcia małego pieska , który był wyrwany z łapek dzieci... gdzieś wbity w kąt , nie miałam siły czytać szczegółów ,czego ci rodzice nauczą ? jak wychowają te dzieci ??
  22. Miałam telefon w sprawie Odisia , który mnie tylko zdenerwował , na wszelki wypadek zamieszczę numer , gdyby pani dzwoniła jeszcze do kogoś innego ( 574902255) pani jest ze śródmieścia Poznania , rozmowa była krótka - '' gdzie możemy zobaczyć Tobisia? (tak go nazwała) proszę mi powiedzieć czy jest cierpliwy i łagodny? nie bardzo zrozumiałam pytanie? odpowiadam a już zapala się "czerwone światełko" a bo my go chcemy do dzieci , odpowiada pani , rozmowę kończę szybko - proszę panią , ja nie jestem zwolennikiem takich adopcji! a to dlaczego? pani jest zdziwiona , bo pies to nie jest zabawka! ... długa cisza... do widzenia! odpowiadam , do widzenia ... mniej więcej tak wyglądał mój pierwszy telefon w sprawie adopcji Odisia
  23. Też coś czuję że domek z tych "wspaniałych" uciekam , bo mokro się zrobiło wokkół oczu... Dziękuję , Marii Dziękuję Poker
×
×
  • Create New...