To wszystko wygląda niepokojąco.Jeśli stary pies ma biegunkę często i plączą mu się łapki,to wg mnie trzeba się wybrać na już do weta,a nie za miesiąc.
A poza tym,nie wiem jak osoba może dobrze opiekować się psami,jak nie ma jej od 6.00 do 22.00,no chyba że zostaje ktoś zaufany,czy wiemy,że tak jest?
I nie może być tak,że osoba chcąca zabrać psa lub nawet odwiedzić,nie zostaje wpuszczona.
Czy ktoś robił wizyty niezapowiedziane,podejrzewam,że nie,czyli nie uczymy się na błędach.
A już wygląd suni mnie przeraził,bo jak widać na zdjęciach pojechała w dobrym stanie.
Musi ktoś koniecznie tam pojechać,jeśli nie ma nikogo blisko,to może ktoś kto mieszka trochę
dalej,a na paliwo się zrzucimy.
Nie można lekceważyć takich sygnałów.