Nie mam bobra. Wczoraj pod wieczór usłyszałam szelest w zaroślach i kawałek czarnego futra i pomyślałam,że to kot :oops: (do tej pory bobry widziałam w TV ) za moment stwierdziłam,że widzę grzbiet bobra i nasadę ogona,źwierz cały czas schodził z grobli w stronę wody,jeszcze później słyszałam jak chodzi w krzakach nad samą wodą. Jak byłam gotowa na foto to bobra już nie było :bigcry: