-
Posts
951 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by tłamsik
-
Skąd przekonanie , że hierarchia w stadzie nie dotyczy ludzi ???
tłamsik replied to Weaver's topic in Wychowanie
Ja również gorąco Cię pozdrawiam i życzę spokojnych Świąt. Chciałabym Cię przeprosić za to, że PRZYtłamsiłam Cię swoją osobowością, w żadnym stopniu nie miałam takiego zamiaru ;) Nie wiem czy ta sugestia o agresji jest m.in. do mnie, bo tak przejrzałam swoje wypowiedzi i mam wrażenie, że nie wypowiadałam się agresywnie, ale to może być tylko moje subiektywne odczucie. Wydaje mi się, że odpowiadałam na Twoje pytania, pisząc na podstawie swojego doświadczenia (tak jak chciałaś). Ty mnie nie przekonałaś, ja Ciebie też, jakby wszyscy we wszystkim się zgadzali byłoby nudno ;) Mam jeszcze pytanie, ale to już pw.. -
Co zrobić gdy psy "gwałcą" mi psa a właściciele nie reagują?
tłamsik replied to magcmi's topic in Wychowanie
[quote name='dusiek']Do dziś pamiętam komentarz właścicielki hasiora który pogryzł bezpańskiego psa ,że to nie nasz osiedlowy pies więc można:angryy:[/QUOTE] :shocked!: -
ja teorie dominacji włożyłabym między bajki.. a szczególnie przy szczeniaku.. jest już parę wątku o Cesarze i o TD.. i widzę, że słynny Zaklinacz Psów jest jak echo i krąży po całej dogomanii ;)
-
Ja bym porozkładała w różnych miejscach w domu smaczki (żeby mieć je zawsze pod ręką) i nie głaskałabym psa. Kiedy bym go przyłapała przy skradzionym kubeczku od jogurtu, zawołałabym coś na zasadzie "oooo zobacz co mam", pies powinien się zainteresować, dałabym smaczka, zabrała kubeczek i dorzuciła jeszcze jednego smaczka w sensie: ja zabieram kubek a ty masz pogryź sobie coś innego. Z moimi psami tak to działało- tak jak pisałam.. zostałam obdarowana krowim plackiem :D W jakimś sensie to przekupstwo, ale co jest w tym takiego złego? Chyba lepiej go przekupić, a nie wyszarpywać "znalezisko" i prowokować konfrontację z psem (czym na pewno zdobędzie się jego zaufania)..
-
Jeśli chodzi o odbieranie na spacerze, to lepiej nauczyć psa komendy "puść" a nie wyrywać na siłe z paszczy.. Moja sunia ma tendencję do znajdywania skarbów na podwórku.. zaczynając od starych kości a kończąc na zajęczych gówienkach.. Dlatego dla nas najważniejsze są dwie komendy: "wróć" i "puść". Ostatnio przyniosła mi "krowi placek" :razz:
-
[quote name='Martens']To akurat niczego psa nie uczy, tylko my omijamy problem. Ja bym zrobiła odwrotnie, do znudzenia bawiła się i ćwiczyła z psem polecenie "wejdź" i "zejdź" za każdym razem sowicie nagradzane zabawą albo smakołykiem. Pokażcie psu, że zeskakiwanie z łóżka to fajna zabawa, a nie jakaś śmiertelnie poważna konfrontacja, rozładujcie napięcie. Jak już każecie psu zejść, bądźcie stanowczy, ale nie dawajcie do zrozumienia, że będziecie go spychać czy ściągać; po prostu pewnie wydajcie polecenie i patrzcie na psa, weźcie się pod boki, ew. powtórzcie - aż zejdzie - i wtedy nagroda. Pies poudaje pewnie chwilę, że nie słyszy, połypie oczami, pomamrocze, ale w końcu zejdzie. Poza tym nawet jeśli pozwalacie psu wchodzić na kanapę, pokazujcie, że to jednak Wasze miejsce, sami na nią właźcie, kiedy on tam leży, porozpychajcie się trochę, żeby nie było mu za wygodnie :diabloti: żeby był wyraźny kontrast w porównaniu z poslaniem, na którym nikt mu nie przeszkadza.[/QUOTE] Pod tym ja też bym się podpisała.. Fajny pomysł :)
-
Ja to bym w ogóle miskę wyrzuciła albo spaliła ;) moje psy dostają jedzenie z ręki, w nagrodę podczas ćwiczeń albo w trakcie zabawy (na początku rozrzucałam jedzenie i mówiłam "szukaj" kiedy załapały o co chodzi poziom trudności się zwiększał, czyli chowałam gdzieś te jedzenie, najpierw na ich oczach a później po kryjomu ;) ).. Co do kości.. To chyba nie jest kwestia jakiejś potwornej agresji.. Wyobraź sobie, że masz swój przysmak, a ktoś przychodzi i próbuje Ci go zabrać.. nie wkurzyłabyś się? ;) Widocznie nie ma do was zaufania.. Dlatego kiedy dajesz mu kość, kładź go w ustronnym miejscu (nie na środku pokoju, tylko tak gdzieś z boku, żeby mógł spokojnie ją jeść) i kiedy podchodzisz podrzucaj mu inne smakowitości (ciasteczka, karmę, gotowane mięsko.. coś co też bardzo lubi), nie głaszcz go, staraj się nie dotykać. Chodzi o to, żeby piesek skojarzył sobie, że kiedy podchodzi do niego ktoś podczas jedzenia to wcale nie chodzi o to, że ten ktoś zabierze mu kość.. wręcz odwrotnie.. dorzuci dodatko inne pyszności.. dopiero kiedy zobaczysz, że Ci ufa.. spróbuj wymieniać kość na drugą- jeszcze lepszą, większą, smaczniejszą. Albo w ogóle niech pies obgryza kość wtedy kiedy Ty trzymasz ją w dłoni. Kiedyś przerabiałam taką samą sytuację.. Takimi sposobami udało mi rozwiązać problem. Ważne też jest, żeby dzieci "nie przeszkadzały" psu w jedzeniu, a właśnie podrzucały smaczki, oczywiście pod Twoją kontrolą.. Jeśli chodzi o sofę i zmywarkę.. Spróbuj w podobny sposób. Pokaż mu, że na podłodze jest fajniej, bo dostaje tam smaczki, kości itp. Sugerowałabym, żeby zachęcić psa do zejścia, a nie zrzucać.. Może to trochę jak przekupstwo.. Ale kiedy pokażesz psu, że jeżeli sam zejdzie z kanapy to dostanie gryzaka, to będzie mu się to opłacało..
-
A w jaki sposób wyelimowaliście warczenie przy misce?
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
tłamsik replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
oczywiście, że głupota.. no ale niektórzy wioskowi dalej w to wierzą i się dziwią patrząc na mojego psa :-o -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
tłamsik replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
ludzie coś chyba mają do czarnych psów, jeden z moich psów wydaje mi się, że jest włochatym mieszańcem staffika (tak trochę z wyglądu i trochę z temperamentu), jest czarny i ma nieodgadniony wzrok (czasami mówimy na niego Putin, bo jak patrzy to nie do końca wiadomo o czym myśli ;) ).. ludzie obchodzą go z daleka.. natomiast sunia z wygladu jest rozkoszniakiem. Każdy właściwie leci z łapkami do niej, tyle tylko że ona sobie tego nie życzy więc każdy daje jej spokój, po czym mówię, że tego czarnego można pogłaskać.. Ludzie na początku robią to z hmm.. pewną rezerwą, ale za chwilę przekonują się, że za pogłaskanie dostają liza po czole albo nosie.. :) i się dziwią, że jak taki czarny pies może być taki miły.. i do tego ma czarne podniebienie.. :razz: -
Mój pies też się pasie, szczególnie kiedy robię porządki w ogródku. Także jest całkiem pomocny :cool3:
- 566 replies
-
Szczekanie bez powodu,nawet gdy nikogo nigdzie nie ma
tłamsik replied to judyta2461's topic in Szczekanie
Moja sunia podobnie reaguje. Kiedy zwracałam jej uwagę, żeby była cicho, szczekała jeszcze bardziej (pewnie dlatego, że zwrócenie na nią uwagi jest swego rodzaju nagrodą). Dla nas pomógł sposób: ignorowanie kiedy szczeka i nagradzanie kiedy się uspokoi- tak jak sugerowała Paulix. Problem jest prawie wyeliminowany :) -
Skąd przekonanie , że hierarchia w stadzie nie dotyczy ludzi ???
tłamsik replied to Weaver's topic in Wychowanie
[quote name='Weaver'] : Tłamsik - odnośnie "kumania" - błagam naprawdę nie chce mi się rozmawiać ludzmi na poziomie "dziewczyna obejrzała jednen odcinek" . Zostańw sowjej bajce . Ja zostanę w swojej. Nie zamierzam tłumaczyś się Tobie z Twioch na mój temat przkonań , bo to sorki ale strata czasu . Mam tylko pytanie , a co mądralo , jak Ci się smaczki skończą ? Umiesz jakość skłonić psa , żeby robił coś albo przestał robić coś innego ? "Broni mnijeszego kalibru" , niż co ??? O czym Ty mówisz ? Odpowiednie psychiczne nastwiaenie jest "bronią masowego rażeniea" . Rany , przestań ideologizować , bo to jest wręcz smutne .[/QUOTE] Hmmm… chyba nie możesz się zdecydować.. najpierw piszesz, że nie chce Ci się rozmawiać z kimś takim jak ja.. a później zadajesz pytanie.. Cóż za niekonsekwencja.. No chyba, że było to pytanie retoryczne.. Zdaje się, że mamusia wpoiła mi trochę zasad dotyczących kultury więc ja mądrala odpowiem.. Otóż kiedy kończą mi się smaczki nie wpadam w histerię, nie łapię swoich psów na krótkie smyczki, bo obawiam się, że mi zwieją, nie posłuchają się itd. Nasze wspólne życie nie opiera się na wpychaniu kilogramów ciasteczek. Nie wszystkie spacery odbywają się przy wypchanych kieszeniach i nie za każde dobrze wykonane zadanie są nagradzane smaczkami. Są również inne sposoby.. chociażby wspólna zabawa, pochwalenie głosem czy spuszczeniem ze smyczy.. można byłoby mnożyć przykłady, bo każdemu psu co innego sprawia frajdę.. Zdarza się nawet, że w żaden sposób nie sygnalizuję, że jestem zadowolona, a psy przy kolejnych sytuacjach mimo wszystko wykonują moje polecenia. Kiedy nie mam smaczków.. No cóż.. nie muszę jakoś wyjątkowo nakłaniać swoich psów, żeby coś zrobiły albo żeby przestały robić coś innego.. Po prostu im to mówię i KONSEKWENTNIE oczekuję spełnienia mojego polecenia. Jeśli chodzi o szkolenie pozytywne.. cała filozofia polega na tym, żeby w odpowiednim momencie nagrodzić pożądane zachowanie, kiedy pies już dobrze zna polecenie dostaje nagrodę losowo, a nawet nagroda jest eliminowana (np. przy nauce czystości, pies otrzymuje pochwałę wtedy kiedy załatwi się na podwórku, a w pewnym momencie kiedy całkiem to załapie w ogóle tych nagród nie dostaje a mimo wszystko sika na podwórku, a nie gdzie popadnie). Sory, że Cię rozczarowałam.. nie jest debilną pancią wiecznie machającą ciasteczkami przed nosem swoich psów… Co więcej.. Tak, żeby Ci się podlizać.. Zdarzyło się, że pacnęłam po pysku/wyszarpałam/złapałam za skórę/ryknęłam/itp. swojego psa.. W sytuacjach kiedy smaczkowanie nie ma zastosowania.. W sytuacji kiedy mój pies szarpie za skórę 6tyg szczeniaka, uwierz mi.. nie czekam aż się naszarpie i nie nagradzam go wtedy ciasteczkiem w nagrodę, że już puścił albo, że tylko trochę poszarpał malucha.. Co do oglądania jednego odcinka CM.. Widocznie jesteś szczęściarą i otaczają Cię sami inteligentni ludzie, którzy wgryzają się w temat i po przemyśleniu stosują jakieś tam metody.. Większość ludzi tak nie robi.. Niestety wśród moich znajomych są praktycznie same tłumoki, którzy zaczynają myśleć o wychowaniu psa kiedy im wchodzi na głowę.. Nie jestem taką szczęściarą jak Ty.. I jedynie to jest w mojej bajce smutne.. Poza ty masz rację nie wskakujmy sobie nawzajem w bajki- nic dobrego by z tego nie wyszło.. Swoją drogą ciekawe skąd wiesz jakie mam przekonanie co do Ciebie.. Czyżbyś miała coś z Zaklinacza.. Pamiętaj, że nie każdy jest tak nietolerancyjny jak Ty.. Sądzę tak na podstawie Twojego zachowania- lania po mordach nas tu wszystkich, którzy nie do końca zgadzają się (w sensie nie praktykują) z Twoimi zachowaniami.. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
tłamsik replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Jeśli chodzi o listonosza to ja akurat cieszę się, że psy na niego szczekają, ponieważ mój listonosz sam sobie wchodzi do mojego domu.. przy pierwszych razach kazałam psom zostać w pokoju i zamknąć japy. Ale kiedy jego zachowanie stało się zwyczajem... :nonono2: Nie życzę sobie, żeby obcy facet wtarabaniał mi się do domu! Dlatego przestałam hamować psy i facet się nadział.. któregoś razu sytuacja się powtórzyła, listonosz otworzył sobie drzwi do domu, wchodzi jak do siebie, a tu zamiast mnie witają go rozwrzeszczane psy. Listonosz szybciutko zwiał za drzwi, jak wyszłam do niego był całkiem przestraszony i zapytał się czy one gryzą.. odpowiedziałam mu, że jeszcze ich nie wypróbowałam :diabloti: Teraz grzecznie dzwoni i czeka aż mu otworzę :evil_lol: -
Tak jak pisał/-a taks zagrożenie- owady. Przed chwilą osa użądliła moją sunie prosto w nos. Co dalej robić.. Najpierw [B]wyjąć żądło[/B] (trzeba złapać za nasadę), następnie [B]podać lek p/alergiczny[/B] (np. Zyrtec, Flonidan, Loratadyna itd itd), [B]wapno[/B]. Robić [B]zimne okłady[/B] w miejscu użądlenia. I obserwować. Jeśli pies będzie puchnął.. trzeba na sygnale jechać do weta, która powinien podać hydrokortyzon dożylnie. Z drugim psem już to przerabiałam dlatego na szczęście wiedziałam co robić. Dodam, że przy poprzednim razie, nie zauważyłam że psa coś ugryzło, zobaczyłam że coś jest nie tak po tym jak pies spuchnął. W momencie kiedy dojechaliśmy do weta kufa psa podwoiła swoją wielkosć, a pies ledwo oddychał.. Na szczęście zdążyliśmy, pies po zastrzyku szybko doszedł do siebie... :multi:
-
PZP odpowiem Ci cytatem z pewnego filmu.. ''Będziesz szczekał cały dzień, piesku, czy w końcu ugryziesz? '' (Reservoir Dogs). Twoje komentarze nie są ani konstruktywne, ani rzeczowe, ani na temat, nie są też ciętymi ripostami tylko gówniarską przepychanką.. Ale masz okazję zrehabilitować się i w końcu odpowiedzieć na moje pytania.. Chciałabym, abyś mi to wytłumaczył.. Nie rozumiem tych metod (tylko nie pisz, że dlatego, że mam ciasną główkę ;) ) i nie kupuję ich.. Kto wie… może jakbyś mi to dobrze wytłumaczył, to skusiłabym się.. Tylko proszę podejdź do tego na poważnie, bo chciałabym poznać Twój KONSTRUKTYWNY KOMENTARZ..
-
oj tam oj tam.. i przepracowane i wynudzone mogą być problematyczne.. "nie przeeeesadzaj dusiek" :razz:
-
PZP nie zarzucam Ci, że jesteś przeciwnikiem MP. Ten filmik pokazuje, że można również szkolić psy poprzez MP i tylko to chciałam pokazać, w zasadzie bardziej chciałam pokazać go osobom, które się wachają czy MP ma jakiś sens i myslą, że polega tylko na wpychaniu psom smaczków. Otóż stosując MP można również wyszkolić psy idealnie, a filmik to tylko dowód na to. Co do stada.. nie wszystkie psy były od szczeniaka, niektóry z nich trafiły już jako kilkuletnie, niektóre miały być tymczasowo a zostały na stałe, albo bo nie spełniały oczekiwań poprzednich właścicieli. Poza tym biorąc szczeniaka nie do końca wiesz co z niego wyrośnie.. Tak w ogóle chyba nigdy nie miałeś do czynienia z borderami.. Ta rasa jest bardzo inteligentna, każdy błąd w wychowaniu wyłapuje w sekundzie. Może nie jest to rasa z tendencją do agresji, ale jest meeeega pracująca, dlatego trzeba im zapewnić odpowiedni plan dnia, bo w innym wypadku pies będzie pracował 24h, a wiadomo.. pies przepracowany, zestresowany, nie mający czasu na odpoczynek jest kłopotliwy... Z resztą chyba był też o tym któryś odcinek Zakliczana, o psach, które wywąchiwały narkotyki, non stop były gotowe do pracy, zestresowane itd. przez co zaczęły się zachowywać agresywnie w stosunku do siebie, opiekunowie sobie nie radzili.. oczywiście CM w 10 min zrobił porządek.. ;) Jak dla mnie jedynym plusem CM jest to, że ratuje psy od uśpienia, może tylko on z nimi dał radę, może nikt inny nie próbował. nie wiem. Masz jakiś komentarz co do filmu od Angelki? Po co mu kopanie? Energia nie wystarcza? ;)
-
ja jego stada też nie znam, ale przecież ono słynie z tego, że jest spokojne i posłuszne- to chyba każdy wie.. poza tym mianując się Polskim Zaklinaczem Psów powinieneś cokolwiek o nich wiedzieć ;) oj widać, że mamy zupełnie inne postrzeganie rzeczywistości.. Różnica jest taka, że stado z filmiku zostało wychowane metodami pozytywnymi i jak widać jest również w 100% posłuszne. Także da się ogarnąć kilka lub kilkanaście psów bez wprowadzania dominacyjnych szopek i "czary mary" w postaci nadprzyrodzonej energii.. I to psów różnych ras, o różnym powiedzmy temperamencie.. A jeżeli według Ciebie kryterium oceny jest to, że pies wyprzedza o krok czy podskoczy w stronę człowieka... to sorry... Każdy widzi tam co chce.. Ja widzę totalne posłuszeństwo.. Myślę, że nie tak wiele osób potrafi doprowadzić do tego, żeby psy grzecznie leżały i gapiły się jak pancia wywija ukochaną piłką i pobiegły za nią dopiero na komendę... w wersji utrudnionej (jak widać na filmiku): jeden z psów goni piłkę (bo dostał pozwolenie), pozostałe czekają na to, żeby mogły się dołączyć.. Jednego psa jest łatwo opanować, ale z tyloma.. Trzeba się o wiele bardziej postarać..
-
PZP mam dla Ciebie coś do obejrzenia.. http://youtu.be/WuFvVf_Fl6c Jakbyś mógł zobacz to i powiedz mi.. czym te stado różni się od stada CM...
-
Widać, że przejąłeś się sprawą. Nie odpisuje od razu, bo mam również inne zajęcia, a nie tylko odpisywanie Tobie, sorki.. :roll:
-
Twoje pomyłki nie są interesujące, ale to co z nich robimy.. to już inna rzecz.
-
to były tylko nieliczne przykłady na Twoją "konstruktywną krytykę". A, że jest wolność słowa, oczywiście.. Ale w tej wolności można zachować jakiś poziom i nie trzeba pisać o ciasnych głowkach, bo się nie ma lepszych argumentów. Nie mów, że w Stanach to jest norma, bo są tam też ludzie kulturalni i tacy, którzy występują w pewnym show, gdzie biją się i wyzywają ze swoją matką/ojcem/przyjaciółką/sąsiadką o partnera, z którym wszyscy po kolei romansują.. Duży wybór.. Co do nowego wątku o Twoich pomyłkach.. Niee raczej nie założe go.. za mało interesujący..
-
a chociażby to... itd. wystarczy przejrzeć parę stron tego wątku..
-
teraz ja Ci podpowiem, bo nie dość, że masz problemy z poprawnym pisaniem to widać, że nie rozumiesz przysłów.. kto mieczem wojuje, (ten) od miecza ginie- jeśli ktoś próbuje kogoś skrzywdzić, to najczęściej sam zostaje poszkodowany, pokonany takimi samymi metodami. ŹRÓDŁO WIKIPEDIA prawdopodobnie dusiek miał na myśli to, że sam na tym forum łapałeś za słówka, szydziłeś z innych, dlatego inni zrobili to samo z Tobą :diabloti: i tyle..