To może, skoro jest Maks w domu, to może hormony dla suk? Wiem, że to nie jest zbyt zdrowe, ale będzie jednak pewność, że dzieci z tego nie będzie ;)
A co do niesterylizowania suk, to ja swoich też nie ciachałam :shake: Teraz, przy Torce myślałam o tym, ale obejrzałam kiedyś bardzo ciekawy program i ciachać jej nie będę :shake: A podczas cieczki, to ja sobie ją potrafię upilnować ;)