Ja miałam chwilową depresję poporodową, ale raczej to nie była ten tzw, "baby blues" ;)
Ja najzwyczajniej w świecie byłam przemęczona i nie potrafiłam wszystkiego ogarnąć :/
Ale to było słaba deprecha i kilkudniowa ;)
Pracowałam w tym tygodniu 11h, więc tyle co nic :(
Przepraszam, wybaczysz mi? :D