Dzień dobry :)
Też mi taka myśl przeszła przez głowę :D
Ale dla mnie to norma, więc ok ;)
Marta, niech koleżanka się nie martwi, że musi karmić sztucznym.
Dziecko musi jeść, a skoro ona nie ma mleka w cyckach, to trzeba się cieszyć, że w dzisiejszych czasach jest coś takiego jak mleko modyfikowane :)
Najważniejsze, żeby dziecko miało mleko i zdrowo rosło. A czy to będzie mleko z cycka mamy czy sztuczne jest mniej ważne ;)
Taka tylko moja mała rada, żeby podawała mleko dobrej jakości, a nie jakieś najtańsze mleko "no name".
Ja porównywałam składy mleka z opakowań, zanim kupiłam.
Bardzo długo młody był na mleku Hipp, a po skończonym roku przeszliśmy na Milupa (w Polsce Bebiko).
Więc te dwie marki mogę polecić z czystym sumieniem. Skład mają bardzo dobry, a cena jest (w miarę) przystępna.