Moja teściowa, jak się dowidziała, że ślub za 30 dni i że nie chcemy czekać na kościelny, to była przekonana, że ja w ciąży jestem i dlatego tak nam się spieszy :D
A tu zonk, bo pierwsze dziecko 10 lat po ślubie :)
A dziś mój teść pobił system. W lipcu poinformowałam rodzinkę, że jestem w ciąży. W każdej "rodzinie" powiedziałam jednej osobie. Dla mnie było oczywiste, że brat powie swojej żonie, teściowa powie teściowi itp. Jak się okazało, to mój teść nie wiedział, że ja jestem w ciąży, bo nie powiedziała mu to ani jego żona, ani jego córka, ani jego syn (brat Bogdana). Dowiedział się dopiero dziś :D