Aha, i muszę pochwalić Torkę :)
Była u szwagra bardzo grzeczna. Wręcz, mogę powiedzieć, że jakby psa nie było :D
No i Theodora też muszę pochwalić :)
W obie strony, gdzie zajmowało nam to 5.5h, Theodor był nadzwyczaj grzeczny :) Co mnie bardzo dziwi, bo jednak dla takiego dziecka, tyle godzin w pozycji siedzącej, to nic fajnego ;)