-
Posts
33712 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by *Magda*
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Obciełam Torce uszy, ale i tak mi się to zdjęcie podoba :) -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Reszta zdjęć z niedzieli ;) -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
:D:D:D Najpierw sama sobie wsadzę parasol w dooope i go rozłożę, żebym wiedziała co mnie czeka :evil_lol: -
[quote name='Rodzice Maciusia :)']Dla mnie to dziwne, że mąż nie chce być przy porodzie.. Jak dla mnie to trochę samolubne podejście. To jest tak traumatyczne przeżycie dla kobiety (przynajmniej dla mnie było), że uważam, że najbliższa osoba powinna jednak schować do kieszeni swoje odczucia i być tam. Nie rozumiem takich mężczyzn. Na szczęście mój mąż od początku pragnął być przy narodzinach swojego pierwszego i jedynego dziecka i tyle co on mi pomógł nie pomógł mi nikt. Wręcz ja nie chciałam by mnie widział w tak krępującej i paskudnej sytuacji, dopiero gdy mnie wzięły bóle zrobiło mi się wszystko jedno i pozwoliłam by był. Mąż zna swoją żonę najlepiej, mój mąż był jak cerber, przeganiał "gapiów" (a dwóch ginów sobie przyszło popatrzeć kto tak ryjka drze - bo ja darłam na cały szpital, przynosiło mi to ogromną ulgę i dzięki temu też urodziłam tak szybko). Nikt jak mąż nie rozumie mnie bez słów, wystarczyło, że spojrzałam na niego raz, a on wiedział, że teraz ma np. masować, albo że ma przestać masować. Uważam, że dzięki niemu oraz mojemu nieskrępowaniu na sali porodowej, nieprzejmowaniu się co kto o mnie powie, całkowitej koncentracji tylko na sobie i porodzie urodziłam w miarę sprawnie. Także uważam, że to czy chce być przy porodzie to jest niezły sprawdzian na to jak zaangażowany w związek jest facet.[/QUOTE] Dlaczego samolubne?? Był dobrowolnie przy poczęciu, ale to nie znaczy, że chce być również przy narodzinach. Nie chcę, żeby się decydował dlatego, że ja chcę i już! To ma być jego dobrowolna decyzja ;) Mój mąż jest dość przebojową osobą, nie jest nieśmiały itp. Ale obecność lekarza go krępuje. Był ze mną na badaniach prenatalnych i było ok, ale jak wszedł ze mną w tym tygodniu do gabinetu u pani doktor i mnie badała, to widziałam, że czuł się bardzo skrępowany widząc mnie leżącą na fotelu ginekologicznym podczas badania. A takie badania trwa chwilę, a nie kilka godzin jak poród. Nie wiem czemu wszedł?! Może chciał się przekonać jak to będzie mogło wyglądać podczas porodu?! Nie chcę na sali porodowej zastanawiać się czy on czasem nie chce stąd zwiać jak najszybciej :shake: Ja mam się tam czuć jak najbardziej komfortowo, a nie martwić się jeszcze o ojca dziecka ;) Nie każdy facet jest na tyle silny psychicznie, żeby chcieć w tym uczestniczyć. Co innego słyszeć to z opowieści, a co innego w tym uczestniczyć.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Magda, tutaj też to badanie cukrzycowe jest standardem. Miałam je mieć dopiero za 4 tygodnie ;) Moje dzisiejsze badanie było tylko na podstawie samego badania krwi, bez picia glukozy (czy jak to tam nazywają). Wyniki mają być jutro w południe. Jeśli wynik będzie w normie, to za 4 tyg. mam standardowe badanie z wypiciem glukozy. A jeśli pomimo tego, że dziś byłam na czczo na badaniu i cukier będzie za wysoki, to wiadomo, że mam cukrzycę ciążową :/ Ach, stresuję się tą dzisiejszą rozmową z lekarzem pracy. Najbardziej mnie martwi to, że trafię na jakiegoś nieludzkiego lekarz, który będzie wiedział lepiej ode mnie czy się dobrze czuję czy nie :mad: -
[quote name='engelina_88']A co do porodu, to dopiero uświadomiłam sobie, że nie doceniam w ogóle u Arka tego, że chce być przy mnie- mało który facet decyduje się na obecność przy porodzie z własnej woli. Szczerze mówiąc, mi było to obojętne, powiedziałam, że jak będzie chciał, to będzie mi lżej, ale jak nie to nie będę go namawiać. Dla kobiet jednak jest to chyba bardziej naturalna sprawa, dla faceta to może faktycznie okazać się nie do przejścia. Trzymam jednak kciuki, zeby Wasi faceci się przekonali i byli przy Was- myślę, że ja dzięki temu właśnie nie boję sie porodu i czekam z niecierpliwością :) No chyba, ze mi przejdzie za miesiąc i wpadnę w panikę ;)[/QUOTE] Mam 3 braci i łącznie od nich 1 bratanka i 3 bratanice :loveu: Przy wszystkich tych porodach byli ojcowie dzieci, więc moi bracia podnoszą statystyki porodów rodzinnych :D:D:D Mój mąż potrafi zmienić zdanie w bardzo ważnej sprawie w ciągu doby, więc ciąglę licz, że będzie tam ze mną :) Co do chrztu, to pomimo tego, że moi rodzice mieli tylko cywilny, to wychowali nas na katolików. Nie jestem nawiedzona pod tym względem, nie chodzę do kościoła itp. Ale jakoś psychicznie lepiej się czuję z myślą, że moje dziecko ochrzczę. A w przyszłości może zrobić co zechce, nie musi biegać do kościoła co tydzień ;)
-
Galeria Moich Psitulasów - Toro & Krosia Zapraszają.!
*Magda* replied to KT Arts's topic in Foto Blogi
Hallo, gdzie jesteście?? -
[B]Bira [/B]tylko, że moja bratowa ma dwoje dzieci. Wiem, że by przyleciała gdybym tylko poprosiła. Była też przy porodzie jak rodziła jej przyjaciółka, więc dla niej to żadna nowość :D Mnie bardziej martwi to, co zrobi z dzieciakami, bo wspominała, że zabrałaby tylko Emilkę (ma roczek), a Tymuś (6 lat) zostałby z tatą. Ale nie można zakładać, że poród odbędzie się w terminie i może być u mnie nawet kilka tygodni, a mój brat pracuje w takich godzinach, że nie wiem czy dałby radę zawozić, odbierać z przedszkola i opieką syna przez kilka tygodnii. Narazie, znając mojego męża może jeszcze zmienić zdanie ;) Muszę z nim poważnie porozmawiać, żeby się określił czy naprawde nie zmieni zdania i mam sobie szukać kogoś na zastępstwo ;)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='dOgLoV']W takim razie bardzo dziwne tam obowiazuja przepisy , praca stojąca halas i zimno to juz sa powody do L4 :roll:[/QUOTE] Dlatego zobaczymy co ze mną jutro zrobią ;) Ale się nie martwię aż tak. Rozmawiałam z koleżanką (rodziła ponad rok temu), która ze mną pracowała. Powiedziała, że nawet jak lekarz pracy stwierdzi, że mogę normalnie pracować itp. to następnego dnia jak się o tym dowiem, odrazu na chorobowe :) A że pod skórę mi nie wejdą, to nie udowodnią mi czy ściemniam, czy naprawdę się źle czuję ;) Zresztą ja już ponad 3 tyg. więcej siedzę w domu niż pracuję, więc lepiej dla nich jak mnie zostawią w domu i będą mieć mnie z głowy :D -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='dOgLoV']Jezeli jest to praca fizyczna z duzym natezeniem halasu to moim zdaniem powinni wyslac Cie juz na urlop do konca ciazy , ale ja sie nie znam na przepisach w Niemczech nie mniej jednak wydaje mi sie ze tak wlasnie powinni zrobic , moja siostra ma prace umysłowa a mimo to wiekszosc ciazy była na L4 bo ma kontakt z duza iloscia ludzi i to juz wystarczylo zeby lekarz zabronil jej pracowac ;)[/QUOTE] Tu akurat obowiązują przepisy holenderskie, bo ja pracuję w Holandii, a mieszkam w Niemczech ;) I to mnie martwi, bo holendrzy są dziwni :D Np. dla nich normalne jest, że kobieta wraca po 3 miesiącach do pracy. Pracuję w bardzo głośnych warunkach, a dziecko na dniach zacznie słyszeć dzwięki z zewnątrz i to mnie martwi :( Dlatego właśnie chcę pójść na chorobowe już do porodu. Nie chcę ryzykować, że moje dziecko będzie miało jakąś wadę słuchu czy coś :( A do tego teraz jest dość zimno na hali, niby ogrzewanie jest, ale i tak jestem w swetrze, kamizelce i polarze. No i praca stojąca. Oficjalnie nikt nie może siedzieć, ale ja sobie podsiaduję na jakiejś skrzynce czy coś, bo oficjalnie nikt mi krzesełka nie da :shake: -
[B]Patisa [/B]tak napisałaś o tym porodzie, że trochę się przestałam bać ;) A akurat w weekend mój mąż pytał mnie czy się boję. No i się boję, ale po Twoim poście troszkę mi ulżyło :) Choć to jeszcze kilka miesięcy przede mną, więc... Mnie tylko w tym całym porodzie martwi to, że póki co mój mąż nie chce być przy porodzie :-( A ja nie chcę go tam na siłę ciągnąć :shake: Także na tą chwilę szykuję się na samotny poród :placz: Bratowa zaoferował, że może przylecieć 2 tyg. przed terminem i będzie mi towarzyszyć przy porodzie, ale nie chcę jej fatygować 1000km. Nie wiem co robić :niewiem:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='dOgLoV']Oj to nieciekawy dzien Ci sie zapowiada :roll:[/QUOTE] No nieciekawy :shake: Tym bardziej, że ów lekarz pracy zdecyduje czy jest podstawa, żebym pracowała krócej, czy może nadal mam pracować 8h. Równie dobrze może też wysłać mnie na chorobowe już do końca ciąży, ale na to się nawet nie nastawiam :shake: -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='dOgLoV']Zazdroszcze Ci tego Twojego leniuchowania :lol:[/QUOTE] Dobrze, że jest Tora, bo tak pewnie wogóle bym z domu nie wyszła :oops: Jutro za to będę wiecej poza domem niż w domu :mad: Rano badania, a popołudniu najpierw spotkanie z lekarzem pracy, a potem muszę zawieźć chorobowe do pracy :roll: -
[quote name='Vilena']Jeszcze oficjalnie tego nie napisałam :D[/QUOTE] Nie musisz, my wiemy lepiej od Ciebie :eviltong:
- 4531 replies
-
- bielsko - biała
- dalmatyńczyk
- (and 9 more)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='dOgLoV']Jak dla mnie chleb mógł by nie istniec a salatka z pomidorow i ogorkow mniami :lol:[/QUOTE] No tylko będę jej musiała dużo zjeść, bo będę jadła bez chleba :D Nie chce mi się iść do sklepu po jakieś bułki czy chleb razowy :shake: Dziś ruszyłam się z domu tylko na 2 spacery z Torą :oops: -
[quote name='Patisa']Basen fajna sprawa. Ja w sumie pierwsze 4 miesiace pływalam. Ale wiesz co... uważaj, bo w ciązy kobiety maja większa podatnośc na infekcje dróg rodnych, a na basenach bardzo łatwo cos złapać. ja niestety leczyłam sie 3 miesiace w ciazy. Maskara . I czuję, ze to było po basenie właśnie. :roll:[/QUOTE] Pani doktor powiedziała, że jak coś złapie, to sobie z tym poradzimy ;) [quote name='Patisa']O matko... u mnie to były cyrki. Ja zwierzyny tez mam w domu - wiec od razu nagabywanie, żebym sie pozbyła. :razz: szczególnie przerażała wszystkich mysl, ze pod jednym dachem bedzie Maluch i mój "morderca" - suka bokserka. :cool3: Moja matka, po powrocie ze szpitala wrzeszczała na bidule za każdym razem jak sunia spojrzała na Antosia. "Ona patrzy się na niego jak na kurczaka!" :diabloti: Nawet poczatkowo sama dałam sie na to nakrecic. Ale oczywiście sunia teraz chodzi, wącha delikatnie maluszka, delikatnego buziaczka da i tyle. To kochana sunia. :p A dodam, ze ku zgrozie i przerażeniu innych, ja - kobieta z 5 miesięcznym dzieckiem za dwa miesiace stane się posiadaczka kolejnej bokserki ! :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ale się ciesze. Bedę miała już "parkę" :diabloti: Bo syna już mam...:eviltong:[/QUOTE] Ja teraz w niedzielę po raz kolejny nasłuchałam się od koleżanki, że sierść, że ślina, że pazury... Już mi się nie chce przez kogoś denerwować, nie warto :shake: Przytakiwałam tylko, a i tak zrobię co ja uważam za dobre dla mojego dziecka ;) No to będziesz miała wesoło z kolejnym bokserkiem :loveu: A jakiś szczylek czy dorosły?
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='dOgLoV']Pewnie ile artykułów tyle wskazówek :roll: ale nie jest tak źle , ciemny chleb jest nawet dobry :lol:[/QUOTE] No ja nawet lubie ciemne pieczywo, ale rzadko kupuję, bo Bogdan nie cierpi :shake: Dziś na kolację sałatka z pomidora i ogórka :loveu: -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Magda* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Czytam od rana o cukrzycy ciążowej i diecie :/ No i według tego co piszą w internecie (wszędzie), to mogę jeść chleb, tylko ciemny, a nie biały. O ziemniakach też nic nie ma, że nie wolno :/ No nic, jutro badanie krwi, a w piątek wyniki. Oby się okazało, że to tylko fałszywy alarm ;) -
[quote name='Sybel']Magda, i bardzo dobrze, nie cierpię takich kretynów, olej go spokojnie :) Ja na początku też byłam średnio traktowana przez mamę mojego TZ. Co gorsza, zapraszała nas na obiadki razem z wolnymi dziewczynami ze swojego zboru, takimi miłymi, porządnymi, wierzącymi, szczuplejszymi ode mnie i w ogóle ah i oh, wegetariankami, poukładanymi i cichutkimi. Tyle, że my z TZ mamy specyficzne poczucie humoru, bardzo wyraźne charaktery i poglądy, a panny nijakie były - i tu był problem, bo nie usało jej się "nawrócić" mojego lubego na jakąś porządną dziewczynę :) Ja jestem raczej energiczna, głośnawa (choć nie zabójczo), poza tym uważam, ze jestem dobrym człowiekiem - bo staram sie pomagać, a nie dyskutować o moralności. Ale bardzo niesmaczne były te sytuacje, nie cierpiałam tych obiadków. Teraz jest znacznie lepiej, zrozumiała, ze nic z tego i mnie chyba zaakceptowała. No ale znam to uczucie, choć chyba wolała bym, zeby mnie ignorowała, niż wciągała w dyskusje religijne. OMG, jak mi się nudzi. Najgorsze, ze od 11 zabieram się za odkurzanie i od razu dostaję "paraliżu" rąk, bo tak mi się nie chce odkurzać. Argh... No nic, chyba pora najwyższa, bo zaraz trzeba bedzie śmierdziele wyprowadzić na spacer :)[/QUOTE] Ja jestem bardzo pamiętliwa i nie zapominam raz wyrządzonej mi krzywdy. On mi do szczęścia nie potrzebny i na szczęście mój mąż ma swoje indywidualne zdanie na sprawy i też nie bardzo się przejmował jego zachowaniem ;) Na moją ciążę w święta też zareagował jakoś bez uczuć, więc niech spada :eviltong: Mieszkamy od siebie 1000km, więc nie zależy mi jakoś specjalnie na kontakcie z nim. Za to z teściową mam dobry kontakt i to mi w zupełności wystarcza :) Ja jestem na tygodniowym zwolnieniu :) I dziś też się wzięłam za sprzątanie ;) Pytałam wczoraj moją panią doktor o basen i mogę spokojnie chodzić :multi:
-
Sybel, takie rzeczy się zdażały i będą zdażać, niestety :roll: Ja miałam gorszy przypadek. Piszę, że gorszy, bo zdażył się w rodzinie, a nie przez obcą osobę jak w Twoim przypadku ;) Otóż dla mojego teścia przez 7 lat nie byłam jego synową. Dlaczego? Dlatego, że mieliśmy ślub cywilny, a on jako praktykujący katolik, nie mógł się zgodzić z tym, że jego syn żyje z kobietą bez ślubu kościelnego. Byłam traktowana jak powietrze. Wzieliśmy kościelny wtedy, kiedy my tego chcialiśmy, a nie on. Teraz role się odwróciły i ja jego traktuje jak powietrze.
-
Zapalenie okostnej, to chyba najgorszy ból jaki można przeżyć :/ Sam ból zęba przy tym to pikuś ;) Ja osobiście nie miałam, ale moja mama miała i było to straszne :( Zresztą wystarczy wpisać w google i przeczytać opis choroby. Biedny Lostek :( Dobrze, że nie czekałaś do kolejnego dnia, bo musiał bardzo cierpieć :( A teraz już powinno być dobrze ;) Zdrówka dla koteczka :)
- 4531 replies
-
- bielsko - biała
- dalmatyńczyk
- (and 9 more)
-
[quote name='engelina_88']Pewnie tak, zazwyczaj badania robi się na czczo. Trzymam kciuki, w kążdym razie :) Który tc? Ja też nie znam płci, a jestem już w 7 m-cu. Nie ma bata, musi być dziewczynka, bo kupiłam dzisiaj sukienkę, a babcia cudny płaszczyk... No, musi po prostu :P [/QUOTE] No ja wczoraj na śniadanie zjadłam rogala z czekoladą, a 2h przed wizytą, na obiad placki ziemniaczane :eviltong: No i wynik był w moczu za wysoki :mad: Jutro o 8 rano pobiorą mi krew i w piątek powinny być wyniki. Aktualnie 18tc, więc generalnie już powinno być coś widać :roll: Ale Fasolek nie chciał pokazać co ma między nogami :D Następny termin 6.03, to może wtedy się uda :p W zeszłym roku mój brat z żoną też późno się dowiedzieli, że będzie dziewczynka. To było właśnie jakoś pod koniec 7 m-ca. Ale mój brat już wcześniej podejżewał, że to dziewczynka, bo co chciali zobaczyć, to się odwracała dooopką i nic nie było widać. Więc mój brat stwierdził "To napewno baba, bo od małego ma fochy":D:D:D No i się nie pomylił :lol:
-
[quote name='dOgLoV'] ja ide spac wiec kolorowych snow i przespanej całej nocy zycze :loveu:[/QUOTE] Ja też idę spać. Dzięki i wzajemnie ;)