Jump to content
Dogomania

*Magda*

Members
  • Posts

    33712
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by *Magda*

  1. Mam nadzieję, że ten lek wkońcu pomoże Neronowi (tak na for ever :))
  2. *Magda*

    Barf

    Algi w papce wątróbkowo-warzywnej są jadalne :)
  3. [quote name='bira']Biana ma chyba do tego wszystkiego zapalenie ucha. Schodze powoli. Na 19:30 ma lekarz. Placz nieustajaco od rana. Do tego prawie 40 temp i sraka...[/QUOTE] O matko :crazyeye: Ach te Twoje córeczki, jakaś masakra z tymi choróbskami :-(
  4. [quote name='dOgLoV']Kurcze bo ja źle to napisałam , miałam napisac ze trzymałam w dłoni płód 10cio tygodniowego dzieciaczka :eviltong: taki z kauczuku :eviltong: No to nieźle :eviltong: [quote name='understandme'] http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_4709.jpg ja tez chcę na spacerek, ja też! :evil_lol: On chce, ale po 5 minutach w dooopkę zimno i chce wracać ;) [quote name='panbazyl']a ja po każdym porodzie (naturalnym) byłam 7-8 dni w szpitalu. Bo cos tam mój lekarz twierdzil, ze "jest" a ja się nawet cieszylam z tego, bo polożne zajmowaly się dzieckiem, ja sobie wypoczywałam :) Mialam bardzo fajnego lekarza :) norma w PL jest 3 doby po porodzie. Tydzień w szpitalu :crazyeye: Nie ma bata :shake: [quote name='dOgLoV']Tak w ogole to swietne sloneczko macie :loveu: Pogoda idealna: mróz i słońce :p Decyzja lekarza pracy wobec mnie jest taka: do 30 tygodnia ciąży mam pracować 5h, a po 30 tygodniu ciąży 2h dziennie :roll: A moja decyzja jest taka, że z 2 tygodnie pościemniam w pracy, a potem zacznę narzekać na ból kręgosłupa :eviltong:
  5. Moje dzisiejsze wypociny :) :loveu:
  6. [quote name='bira']To u Was nie weywalają tego samego dnia do domu? W szoku jestem.[/QUOTE] Nie :shake: Dwa dni to jest minimum jakie trzeba być w szpitalu ;) Koleżanka, która urodziła we wtorek też była "wywalona" 2 godziny po porodzie do domu :roll: Zresztą kilka moich koleżanek rodziło w Holandii. Żadna nie zdecydowała się na poród w domu, wszystkie rodziły w szpitalu, ale po 2-3 godzinach szły do domu z maluszkami :)
  7. Mam nadzieję, że zrobiło Ci się troszkę lepiej jak się mogłaś pożalić ;) A tak swoją drogą, to nie zazdroszczę :roll:
  8. Mnie to zastanawia od czego to zależy?! Mam koleżankę, która też musiała ze swoim przyszłym mężem zaliczyć poradnię małżeńską, oprócz nauk przedmałżeńskich u księdza :roll: A u mnie w mieście wystarczy zaliczyć nauki u księdza i to wszystko :cool3: No to pewnie się wczoraj dużo nauczyłaś i teraz musisz to wszystko wprowadzić w życie :evil_lol:
  9. [quote name='panbazyl']Byle ludzki sie okazał.[/QUOTE] Oby :) [quote name='dOgLoV']W takim razie trzymam kciuki zeby jednak stwierdzil ze jestes niezdolna do pracy , bo w sumie w takiej pracy przebywac nie mozesz ;) ja dzisiaj trzymalam w rece 10cio tygodniowego dzieciaczka :evil_lol:[/QUOTE] Dzięki ;) A gdzie zdjęcia tego dzieciaczka:mad: Pisałam do Ani ;) Mikołaj dużo śpi, dużo je i jest dzieckiem jak marzenie (tak mi napisała :)) [quote name='bira']Mocno trzymam kciuki za decyzję lekarza. Tym bardziej, że to holender... Oni są bezbłędni, raczej żadko zwolnienie dostają kobiety w ciąży, chyba, że pracują w szkodliwych warunkach. Tutaj poznałam kolka dziewczyn, które zaczeły rodzić w pracy, bo zwolnienia nie mogły się doprosić... Masakra jakaś. A stania nie zazdroszczę. Ja bym nie ustała w ciąży nawet 15 minut. Każdy spacer to był pęd od ławki do ławki, a na światłach, jak musiałam poczekać, to tylko zapierałam się, żeby mnie nie wykręciło. O żadnej pracy nie mogło być mowy... A mój mąż twierdzi, że mnie na jeszcze jedno dziecko namówi................. Po moim trupie ;-) A u Was chodzicie do położnej czy gina? I czy w niemczech też w standardzie są porody w domu?[/QUOTE] No mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu powie mi szef, że mogę zostać w domu :p Teraz się tylko boję, że ja się tu nastawiam, a on stwierdzi, że mogę pracować nawet normalne 8h :angryy: Nie zazdroszczę takiego męczenia się z chodzeniem w ciąży :shake: To ja przy Tobie jestem w 100% sprawna ;) Tu chodzę do gina, położna będzie do mnie przychodzić przez kilka dni po porodzie ;) A co "domowych" porodów, to z tego co się orientuję, to taki zwyczaj jest tylko w Holandii. Ja będę leżeć jeszcze jakieś 2 dni po porodzie w szpitalu (jeśli wszystko będzie ok).
  10. *Magda*

    Barf

    Algi z jogurtem są dla Tory nie jadalne :shake: Miska stoi i nawet nie tknęła :roll: Następne podejście z papką, może wtedy algi będą jadalne ;)
  11. Jak tam łapa Qwenduchy? i drapanie Nerona?
  12. [B]Atomowka [/B]no właśnie ja myślę, że tak może być, że pod koniec ciąży zmieni zdanie ;) No bo po co chciał wejść ze mną do gabinetu na badanie?! Co to za rozrywka oglądać żonę na fotelu z rozkraczonymi nogami?! A jednak wszedł ;) Był troszkę skrępowany, bo widziałam. Choć on się do tego nie przyzna, to wydaje mi się, że on bada grunt, jak to może wyglądać na porodówce ;)
  13. A już myślałam, że planujesz dla nas jakąś niespodziankę :eviltong:
  14. [quote name='panbazyl']no ma :) w prezencie jutro jade z nim na badania nasienia :) i inne jakies tam atrakcje z tym związane :)[/QUOTE] A po co? Planujesz jakiś miot??
  15. Czyli Panbazyl ma dziś urodzinki :) Wszystkiego dobrego dla niego ;)
  16. Mi Torka wywinęła podobny numer całkiem niedawno ;) Ale ona poleciała do zabawy, a nie gryźć ;) Też mi było głupio i narazie pilnuję jej bardziej i nie ryzykuję, widzę psa, to Tora na smych. I to ja decyduję czy może podejść do psa czy nie, nawet jeśli to pies, z którym do tej pory się bawiła.
  17. [quote name='engelina_88']IgM ma wskazać, czy aktualnie wirus jest aktywny w organiźmie. Jeśli jest negatywny tzn. że jesteś zdrowa. Igg ma natomiast wskazać, czy kiedykolwiek byłaś zarażona toksą i czy masz przeciwciała, które pozwolą nie zarazić się po raz kolejny w tym szczególnym okresie. Jeśli jest dodatni, to nie ma się czego obawiać, bo już przechodziłaś chorobą, a toksą można zarazić się tylko raz. Te przeciwciała chronią i Ciebie i maluszka. Pewnie między 25 a 30 tc, będziesz powtarzać to badanie. [/QUOTE] IgM wynosi w moim badaniu 3.0, czyli mam rozumieć, że jestem nosicielem toxo?? Na następnej wizycie muszę dokładnie zapytać o te współczynniki.
  18. [quote name='dOgLoV'] http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_4673.jpg słodziaki :loveu::loveu::loveu::loveu: Dzięki :) Jestem po rozmowie z lekarzem pracy ;) Jaka jest jego decyzja względem mnie, niestety nie wiem :niewiem: Wszystko sobie pozapisywał i do dwóch dni poinformuje mojego pracodawcę co postanowił. Nie wiem czy mój szefuncio do mnie zadzwoni i mi przekaże informację odrazu jak się sam dowie, czy będzie czekał do środy aż wrócę do pracy i wtedy mi powie. Jedyne co się od tego lekarza dowiedziałam to to, że on to rozumie, że jest głośno i że nie mam możliwości siedzenia. No to zobaczymy co teraz :roll:
  19. *Magda*

    Barf

    [quote name='filodendron']Nie no - zielonkawy, grubo mielony ale o zapachu sushi oczywiście ;)[/QUOTE] Sushi, fuj :eviltong: Mam nadzieję, że Tora będzie chciała jeść papki z dosypką tych alg :roll:
  20. *Magda*

    Barf

    Nie podawałam wcześniej alg Torze, ale przedwczoraj kupiłam pół kilowy pojemniczek ;) I tak się zastanawiam czy one mają tak wyglądać: zielonkawy, grubo mielony proszek o zapachu ryby??
  21. Dobra, to ja teraz o czymś innym ;) Jak robiłam badanie krwi na toxo, to pani doktor po tym jak zobaczyła wynik, powiedziała, że jest ok. Wczoraj oglądałam program "Mamo, już jestem" i było właśnie o toxoplazmozie i wynikach z tego badania. Z tego co mówili, ma być IgM oraz IgG. Zaglądam do swojej karty ciąży i mam tylko wynik IgM :crazyeye: Kurcze, lekarz mi powiedziała, że wynik jest ok, a teraz się zastanawiam czemu mam tylko ten jeden współczynnik?! Do lekarza idę dopiero za 4 tyg. Jak Wy macie wypisane wyniki?
  22. Kiedy będzie Pirania i jej kumple??
  23. [B]engelina [/B]nikt nie musi robić imprezy na 100 osób ;) My, zarówno na cywilnym jak i na kościelnym mieliśmy zaproszonych tylko rodziców i rodzeństwo ;) Przy kościelnym nawet miałam koszty niższe niż przy cywilnym, bo brałam ślub wspólnie z bratem, więc koszty naszej części rodziny pokrywaliśmy na pół ;) Nie chciałam oglądać wujków i ciotek, których nie znam tak naprawdę i których mam zobaczyć tylko na ślubie, a potem zapomną o naszym istnieniu :mad:
×
×
  • Create New...