-
Posts
15994 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ty$ka
-
Góral w ciele psa, tygrys i znajda, czyli Cesar, Mruczek i Kofik.
Ty$ka replied to Karro's topic in Owczarek podhalański
W takim razie zdrowia życzymy :* -
Fakt, też uważam, że biel to fujfuj :P Cesarek zostanie wykorzystany, bo będzie pomykał po ogrodzie z kosiarką :P A nie myślałaś o zamówieniu gryzaków online? ;) Jak ja się cieszę, że Morusowi przeszło śmiecio- i kupożerstwo.
-
U nas duuużo śniegu. I mróz straszny :D Boskie foty, takie klimatyczne :D A to: [url]http://img404.imageshack.us/img404/790/p1301131451.jpg[/url] :lol: Najlepsze :lol:
-
Ibri przypomina mi Milkę charakterem :lol: No identyko :lol: I też mi s.a po kątach... Chociaż sika w kuwecie :P [url]http://i1061.photobucket.com/albums/t463/Thedoglov/spacer/dogo/DSC00701_zpsd5020bd4.jpg[/url] "Ach te baby, byle czego się fochają..." :D
-
Hejka :D Luna jest genialna, jej miny mnie rozbrajają na maxa :lol: [url]http://img703.imageshack.us/img703/6985/img1487n.jpg[/url] :lol: :loveu: Widać, że świr ;P
-
Dobry wieczór ;)
-
Widzisz - aparat nie gryzie :cool3: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-Wwpw0X53Jf8/UPKuHlaB2yI/AAAAAAAAAYg/UJiIKJF4U_k/s512/P1280441.JPG[/url] cuuudo :loveu::loveu::loveu: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-rn9oH0v8U3Y/UPKuOUFeP8I/AAAAAAAAAY8/pfsDGrb9L2E/s512/P1280459.JPG[/url] ona się gapi na mnie :diabloti: I to jak :eviltong: [url]https://lh3.googleusercontent.com/-FRS3-qqn1k8/UPKuu_wV0fI/AAAAAAAAAac/0zSZ0oscqyg/s512/P1280489.JPG[/url] latające psy istnieją naprawdę :p Czyli miałam rację, ha! 8) [url]https://lh6.googleusercontent.com/-WgXxPUlpPFk/UPKvBgztq3I/AAAAAAAAAbU/AJTJE2Obx7Q/s640/P1280511.JPG[/url] zabawa w kotka i myszkę? :diabloti: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-MGeXStGuYyA/UPK0sn05YNI/AAAAAAAAAfE/vpDbtbKk09o/s640/P1280580.JPG[/url] O matko, oni są niemal tacy sami :mdleje: Dobrze, że ten sąsiadkowy jest mniej spitolony i można ich jakoś odróżnić :evil_lol: A jak ich relacje? Dogadali się bezproblemowo?
-
Hej :) U Was też taki mróz? brrrr...
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Ty$ka replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Hej :) http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/Album/DSC_9194.jpg rośnie mały geniusz :loveu: Torcia jakie miny strzela :lol: :loveu: http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/Album/DSC_9144.jpg o mamoooo :mdleje: :loveu: Theosiowi spodobał się basen? ;) -
[quote name='magdabroy']A tu jak zawsze nagadane :mad:[/QUOTE] Uuuupsssss.... :P
-
[quote name='roadtonowhere']Cały czas same cudeńka nam tu wystawiasz [URL]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/309600_496173113766405_1092531641_n.jpg[/URL] a ja potem za kontami płacze, że nie mogę zaadoptować żadnego. :-([/QUOTE] Wstawiam, bo szukają domu, a dogomaniacy najbardziej pomagają ;P A skoro jesteśmy w galerii Morusa to znaczy, że jesteście jego miłośnikami, więc może ktoś z Was porozsyła wiadomość o jego klonach :eviltong: [quote name='Abietis']Ale ja to rozumiem i nawet w pełni się zgadzam, sama spotkałam sie z takimi, co zamiast zachęcać do adopcji zwierzaków, to tylko zniechęcają..[/QUOTE] Ja wychodzę z założenia, że do wszystkiego trzeba podejść zdroworozsądkowo. Tzn. ani nadmiernie polecać, anie nadmiernie zniechęcać ;). Bo wszystko ma dwie strony medalu ;) [quote name='Patik']Ja przeczytałam i też się z wami zgadzam :-D Smutne jest dla mnie tylko to ,ze jest coraz więcej psów z alergiami,dysplazjami i innymi chorobami ;( A maluszek cudowny ;-)[/QUOTE] To gratuluję przeczytania i dołączenia do naszego kółeczka wzajemnej adoracji :p A z czego to wynika? Najbardziej z inbredów, z niezbyt dobre zaplanowanych kryć (nie uważam, by psy chore całkowicie wykluczać z hodowli, bo większość ras, by musiała być rozmnażana w w bliskim pokrewieństwie, a to rodzi kolejne problemy zdrowotne; ale jednak nie rozmnażać psy z dysplazją np. D z drugim psem też dysplatycznym, nawet jeśli wynik u niego to B). Całkiem poważnie mówię, że jak Morus wygląda. On też był taki łysy na początku ;) [quote name='rashelek'][URL]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/486323_496172000433183_2046467573_n.jpg[/URL] jaki niedźwiadek :loveu: A to ile Twój aparat ma, że umiera? Wytłumacz tacie, że na naprawę starego rzęcha wydajecie tyle samo co na kupno nowego :P Moi rodzice po 5 latach i ogromnym przebiegu nawet na mnie nie nakrzyczeli, że aparat umarł. Ale gdyby brat nie dostał na komunię to bym zdjęcia robiła palcem chyba ;-)[/QUOTE] Czekaj, niech policzę. Aparat też z komunii młodszego brata, a było to... moment... 6,5roku temu :cool3: Dodajmy do tego fakt, że miał ze mną ciężko: robił w śniegu, deszczu, raz lądował w morzu, dwa razy dostał się do niego piasek i sól, raz też mi spadł podczas dość ciężkiej ścieżce górskiej i przeturlał się kilka metrów w dół po kamieniach ostrych jak... jak nie powiem co :evil_lol: Ale stan całkiem dobry, ot kilka rys i fakt, że nie chce działać:P Myślisz, że nie mówiłam? Oczywiście podgadywałam, ale Tato zapowiedział, że to ostatnia naprawa, a jak chcę nowy aparat to muszę sobie uzbierać. Taaa, będę zbierać do usranej śmierci, bo nie należę osób oszczędzających :eviltong::diabloti: [quote name='zmierzchnica']Witamy się :smile: Piękna ta klucha Morusowato-Lusiowa, mam ogromny sentyment do takich psów :loveu:[/QUOTE] Witamy :) Jak dawno u nas byłaś :loveu: Ja też i to bardzo :) [quote name='Ada i Fanta']Jezu ile tu nagadane :diabloti: Nie dziwię się, że bili się o Surykatkę-m strasznie sympatyczny pysk :loveu: Trzymam kciuki za Morusa Jr.[/QUOTE] Musisz się do tego przyzwyczaić :razz: I cieszę się, że bili się z takim skutkiem :) Ja też :P Co prawda wczoraj przyszedł mi do łba pomysł, by Morusowi na urodziny sprawić lustrzane odbicie i innym zarzucić tylko rozdwojenie jaźni, ale ja już o tej porze nie myślałam :cool3::evil_lol: [quote name='Sonka95']Ten szczeniak strasznie jest podobny do Vitka z dogo :loveu: [URL]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/486323_496172000433183_2046467573_n.jpg[/URL] cudo cudo cudo :loveu:[/QUOTE] Na razie może i przypomina, ale Morus za szczyla też był leciutki i długołapny, dopiero potem zmężniał. Zresztą Morusowa matka była podobna wagowo jak tego Juniora ;P Więc mniemam, że będzie baaardzo podobny do Morusa. Więc kochani fani Morusa - macie okazję mieć takiego pieska u siebie :loveu: :lol: PS: Ja ostatnio mam ogrom nauki, więc nie mam czasu zaglądać na dogo. Ani dzisiaj, ani jutro, może wpadnę do Was we wtorek i ponadrabiam to wszystko ;). Jednak nie obiecuję.
-
[B]rashelek[/B], obiecałam Ci pokazać tego pirenejczyka ;) Ta dam: [url]http://tablica.pl/oferta/loczek-wesoly-piesek-w-typie-owczarka-pirenejskiego-ID169K9.html#a09033f430;r:8;s:125[/url]
-
Surykatka znalazła swojego ludzia :loveu: Ludzie się o nią bili :D [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-y84QC39a6l4/UOmrQrHDZiI/AAAAAAAAHAU/lpHzhpiFtcE/s404/IMG_1680_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-voiqs4vFBXY/UOmrLeOMpQI/AAAAAAAAG-0/-bTgN-OXUNY/s303/IMG_1663_resize.jpg[/IMG] Do adopcji teraz jest klon Morusa, czyli Morus niecałe 4lata temu... [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/602948_496173023766414_922621820_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/309600_496173113766405_1092531641_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/486323_496172000433183_2046467573_n.jpg[/IMG]
-
[quote name='betty_labrador']heej. Troche na dogo mnie nie bylo(odwyk przymusowy -na to nie ma bata :P ). ale powracam powoli. Sory ze w dyskusji nie jestem ale poczytam w wolniejszej chwili :) pozdrowka! gdzie fotki :mad:[/QUOTE] Hej :) Szkoda, że masz odwyk przymusowy, ale cieszę się z Twojego powrotu :) Nawzajem :) Tatuś wkurzył się, że aparcik zdycha, oczywiście zgonił na mnie (a nie na wiek aparatu :roll:) i aparat poszedł do naprawy raz jeszcze. Mam też zakaz zbliżania się do niego. :placz: Jak się dzisiaj o tym wszystkim dowiedziałam to się załamałam. Czym ja zrobię filmik urodzinowy? :placz: [quote name='Abietis']Tak psioczycie na te fundacje:diabloti:(chociaż niestety muszę się z Wami zgodzić, bo niektóre wymagania to jak z kosmosu), a ja ze swojej(tzn z tej, z której mam Milę) jestem bardzo zadowolona:-P. Żadnych pytań o zarobki, wykształcenie:roll:(z czym się spotkałam, a moją mamę strasznie to irytuje). Zostaliśmy poinformowani o wyborze karmy itp, dostaliśmy kartki z informacjami jak nauczyć psa załatwiać się na zewnątrz, oduczyć gryzienia... :smile: Zainteresowanie co do jej losów też jest, psiaki wyadoptowane mają na fb galerie ze zdjęciami z nowego domu.[/QUOTE] Ale my nie potępiamy fundacje, broń Boże - sama jestem wolontariuszką w jednej, a w drugiej też bardzo zaangażowana jestem, więc to byłby samobój :eviltong: I cieszę się, że miałam szczęście trafić na taką fundację, jednak prawda jest, jaka jest - nie ma co oczukiwać ludzi, że świat psi jest taki różowy ;P [quote name='Talucha']O jak dobrze wejść na wątek gdzie ludzie myślą tak jak ja :lol: Zgadzam się ze wszystkim ;-) A to co dogociotki robią i niektóre fundacje z psami, to ja się wcale nie dziwię, że ludzie się zniechęcają do adopcji :roll: Wymagania mają kosmiczne, chyba żaden człowiek nie jest w stanie temu sprostać.[/QUOTE] Hihi, w takim razie - skoro się z nami zgadzasz - oficjalnie dołączasz do naszego kółka wzajemnej adoracji :loveu: Ciesz się, że masz zaszczyt obcować w tak zacnym gronie :cool3:
-
[quote name='leónowa']No i prawda jest taka, że ten rodowód mało zmienia skoro za rozmnażanie psów biorą się ludzie, którzy odbębnią kilka wystaw i narobią szczeniaków. Żadnej pasji i miłości do rasy, czysty biznes. A znając prawdziwych hodowców można się z czystym sercem wypowiadać, że choć wiedzą, że więcej na tym stracą niż zarobią, chcą działać na rzecz udoskonalania rasy, często zadłużająć się, czerpią ze swojej roboty satysfakcję.[/QUOTE] Dokładnie. Z Tobą jak najbardziej się zgadzam. [quote name='rashelek']jak zwykle się zgadzamy :loveu: A'propos pracy z psem to ostatnio zauważyłam śmieszną prawidłowość :-D Mika, z uwagi na to, że codziennie (zimą rzadziej) wychodzi na piłkę ma złe życie i nie poświęcam jej uwagi i idę po najmniejszej linii oporu i to nie jest absolutnie ŻADNA PRACA Z PSEM. Za to inny psiak, który 2x w tygodniu chodzi na agi to już jest superaktywny i właściciel też taki ekstra bo przecież z psem pracuje :loveu: A gdzie tam piłeczkowanie, przecież tego ładnie nie nazwę i tytułów nie zdobędę :-([/QUOTE] To aż nudne się robi :eviltong: Takie wzajemne kółeczko adoracji :loveu: Też to zauważyłam. Tak samo ja jestem ta zła i okrutna, bo mój pies ma równoważne spacery: nie na wszystkich pracujemy, szkolimy się czy tropimy, ma często też takie spacery spokojne, powolne, na których ma zupełny luz, nic praktycznie od niego nie chcę (tylko mi się melduje co jakiś czas), na tych spacerach nie noszę niczego: ani smaczków, ani pluszaków, ani klikera, co najwyżej to wodę. Nagrodą dla psa jest tylko "dobryy", ale generalnie na takich spacerach nie nagradzam psa za nic, chyba że odwołam go od sarenki, to wtedy ma super nagrodę w postaci słowa i pieszczot. I taka równowaga pozwoliła Morusowi być psem zajebiście zrównoważonym, umiejącym odpoczywać i wbrew pozorom uważam, że jest bardziej posłuszny od tych, które codziennie są musztrowane sztuczkami, ba! dzięki temu daje z siebie 100% na treningach i bardzo kocha na mnie się gapić. Dlaczego? Bo w pewnym sensie dostrzega we mnie fajnego (cóż za skromnośc :cool3:) przewodnika, który stara się, by piesek naprawdę był szczęśliwy. [quote name='leónowa']Taki superaktywny pieseczek będzie sprawiał coraz większe kłopoty jeśli nie nauczy sie odpoczywać, teraz o sobie właśnie coraz częściej słyszę, że jak psa przez 3 dni nie wybiegam to ta najgorsza jestem...[/QUOTE] Tak, świetne spostrzeżenie, o którym chciałam napisać. Sami wychowujemy sobie zafiskowane na piłeczkę adhdowce - widzę to po Milce chociażby. Mój brat chciałby się z nią non stop bawić, bo przecież wciąż go zaczepia, a ja widzę, że ona chce odpocząć, ale nie umie - i widzę jaką ulgę ma w oczach, gdy kładę ją na bok i głaszczę uspokajająco: od razu idzie spać. Dlatego też z przerażeniem patrzę jak szczeniakowi ludzie serwują niewiele ile wrażeń, bo to przecież aktywna rasa - psa trzeba też nauczyć odpoczywać, o czym wiele osób zapomina... [quote name='PannaAnna']Doskonale to rozumiem i mam podobne odczucia. Tylko dla przeciętnego człowieka, laika dopiero "wchodzącego" w rase ciężko jest od razu rozróżnić, która jest dobra, a która nie. Rozumiem, że hodowle niezrzeszone w Związku mogą być o niebo lepsze i mądrzej prowadzone niż te związkowe, zwłaszcza w przypadku niektórych ras które zostały właściwe zepsute, ale jednak takie ogólne przyzwolenie na "samowolke" rodzi jeszcze większe zagrożenia niż niewystarczająca kontrola i sposób działania ZwK. Bo owszem, na pewno są dobre hodowle pozazwiązkowe, ale śmiem twierdzić, że dużo więcej jest takich, w których dobiera się jeszcze bardziej "na oko" (podobny do shih-tzu? No w sumie podobny! ) . Najlepszym rozwiązaniem według mnie byłby ROZSĄDNIE działający i RZETELNIE sprawdzający hodowców ZwK jako jedyna uznana organizacja, i pewnie tak miało być w założeniu - ale cóż, jak zwykle nie wyszło. Niestety też z przykrością patrzę na to co się dzieje z rasami, na szczęście "moje" charty nie są jakoś psute, ale reszta... Szkoda,że coraz mniej jest wymaganych testów użytkowości, charakteru, jak widzę podział na linie "show" i "work" to mnie normalnie... :angryy: A co do wydumanych oczekiwań odnośnie opieki nad psem... No cóż, ja, mając TAKIEGO psa i przyznając się do tego, że zdarzają się dni kiedy nie wyjdzie na intensywniejszy spacer ( i jakoś nie zauważyłam aby cierpiała z tego powodu...:roll:) powinnam zostać oficjalnie ścięta :diabloti:.[/QUOTE] No tak... wiem o co Ci chodzi i się zgadzam po części... ale jak laik ma odróżnić hodowlę dobrą czy złą czy to w związku, czy poza? To taka sama sytuacja jest, a uważam też, że człowiekowi łatwiej jest się nadziać, gdy mniej uważa - a tak jest w wypadku decyzji o wzięcia psa z ZKwP - no bo przecież wszyscy mówią, że związek ma kontrolę nad tym, więc po co się martwić? A niestety, życie samo weryfikuje. I nie można patrzeć na to czy coś jest pod "kontrolą", czy nie, bo wszędzie czyha prawdopodobieństwo złego wyboru. Jasne, masz rację, że spoza związkiem jest większa liczba tych złych, ale teraz świadomośc społeczeństwa rośnie i niewiele osób z mojego (zdawałoby się - wycofanego) miasteczka wzięło psa przypuśćmy z szopy, teraz ludzie poszukują psy domowe, o fajnych charakterach. Widzę co dzieje się chociażby na forum mojego miasta - ludzie potępiają mieszanki rasowe i często pytają jaki mają charakter rodzice oraz szczyle, i nie wezmą psa ze złych warunków. Także też pseudole, te prawdziwe, muszą pakować swoje manatki, bo kupców jest coraz mniej ;). Wierzę więc, że coraz bardziej różnicą pomiędzy hodowlami ze związku jak i poza będzie tylko cena ;). Niestety, nie wyszło. I stąd cała ta dyskusja. Ojej, biedna sunia, nie chodzi 3-4x dziennie codziennie na spacerki, musisz ją oddać... To nic, że tylko wypadnie z grafiku jeden spacer, przecież to świętość! Pies na pewno jest nieszczęśliwy z tego powodu! :diabloti:
-
[quote name='Angi']mam baner :lol:[/QUOTE] To wstaw sobie, bo chętnie bym zobaczyła jak wygląda :D
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Ty$ka replied to betty_labrador's topic in Galeria
[quote name='Aleksandra95']nie ma zdjęć :evil_lol:[/QUOTE] To nie jest żaden argument. U mnie też nie ma zdjęć i co? :diabloti: Narzekać na pustki nie mogę ;P -
Weź białą bluzę :lol: Nie będzie widać sierści :P Ale odciski brudnych łap już tak :P Hmm, ciężki orzech do zgryzienia :D Biedny Cezar, wykorzystacie go :(
-
[quote name='Kaaasia']Ale inne "a po co ci ten pies?" :shake:[/QUOTE] I zaraz po tym "Nie starczy Ci ten jeden?!" Jak dobrze, że masz wyrozumiałą rodzinę, [B]PannaAnna[/B] ;)
-
[quote name='PannaAnna']Przeleciałam przez Waszą dyskusję na temat ZwK itd., i niestety muszę przyznać Wam rację (niestety - bo to wszystko nie powinno mieć miejsca..). Szczerze mówiąc męczy mnie nawet myślenie na ten temat, mam sprzeczne myśli, nie uważam, żeby ZwK, r=r, wystawy itd. były złymi założeniami, niemniej jednak na pewno wymagają "uzdrowienia". Właściwie wniosek jest jednen - zawsze i wszędzie trafią się ludzie źli i dobrzy, mądrzy i idioci , profesjonaliści i olewacze. Ale nie uważam też, żeby "popieranie" nawet niektórych 'pseudo' było słuszne, bo w ten sposób to wszystko sie jeszcze bardziej rozpiep***...[/QUOTE] No właśnie, oto nam chodzi. Jeśli ktoś z tej dyskusji wyniósł tylko to, że zkwp jest złe, tak samo jak wystawy to się nie zrozumieliśmy i jeszcze raz odsyłam do przeczytania [B]ze zrozumieniem[/B] naszej rozmowy. Trochę jednostronnej, ale cóż ;) Bo ja nie jestem za tym, by zkwp likwidować, tylko by przeprowadzić zmiany. Nie wszystkie hodowle są beee, bo tego nawet nie powiedziałam, ale nie można co chodzić z klapkami na oczach, że wszystkie są cudne. Bo nie są... i tu pytanie rodzi się samo - dlaczego? Ano dlatego, że to wszystko źle funkcjonuje. I się zgodzimy tutaj ;) No dobra, ale tutaj zastanówmy się, co kryje się pod nazwą "pseudo". Dla mnie pseudo to hodowle nie tylko pozazwiązkowe, ale też wewnątrz nich, te o których się wcześniej rozpisałam, czyli w skrócie: takie, które nie wiadomo po co istnieją, bo nie robią nic dla poprawy rasy. Takie, które nie badają, nie pracują z psami, nie liczy się dla nich charakter ODPOWIEDNI dla rasy. Bo po co komu piesek, którego o przynależności do rasy należy jego zewnętrzna powłoka, a nie charakter. (np. niepasące psy pasterskie, kochające cały świat kaukazy, typowe kanapowce wśród haszczaków). To już nie jest rasa X, to jest jej "oszust". Natomiast dla mnie hodowlą nie są tylko hodowle związkowe czy stowarzyszeniowe, ale takie, które są kompletnym przeciwieństwem do tych w/w. I tyle.
-
[quote name='rashelek']Ooo tu jeszcze dygnęłaś temat fundacji to się też wypowiem, bo mnie też działania niektórych irytują :diabloti: Fundacja, która z góry narzuca sterylkę/kastrację, wizyty przed i po a potem... tssss cisza. Ostatnio czytałam na którymś wątku, dziewczyna ma psiaka z fundacji wziętego, szmat drogi po niego jechała. Aktualnie fundacja nie odpisuje na jej maile "co u psa" :D Bo już paranoidalne wymagania co do przyszłych domów przemilczę, bo adopcja psa z niektórych fundacji/dt to misja niemożliwa, bo wymagania są nie z tej planety. Coś na zasadzie "piesek nie może siedzieć sam 5min, piesek nie może za dużo być na dworze, piesek potrzebuje mnóstwa ruchu i rozrywek, piesek musi spać w łóżku, piesek musi obróżkę na każdy dzień tygodnia, piesek nie może chodzić po chodniku, piesek nie może być spuszczany ze smyczy"... Naprawdę wolę kupić sobie pseuducha niż się ożerać z denną hodowlą czy niezrównoważoną fundacją :lol:[/QUOTE] Hehe, pamiętam jak swego czasu już przeprowadziłyśmy nt brania psa z fundacji rozmowę, nawet na Morusowym wątku i moje zdanie nadal jest takie, jak było, czyli mam podobne odczucia, co Twoje ;) Dla mnie wizyty PO adopcyjne są OK, tak samo sterylka suczki i warunek nietrzymania psa stale na łańcuchu, reszta wywołuje u mnie lekki uśmieszek. ;) Jak np. ten warunek, że nie można psa spuścić ze smyczy, a argumentem jest "Bo to husky/malman/inna rasa" - ciotki nie chcą słyszeć, że przeciez dany pies nie ucieka, nie może być spuszczany i już! Albo niewydawanie psa do jakiegoś domu, bo mieszka w bloku/chce psa na dwór/ma jakieś wymagania i plany wobec psa, ale nie zgodne z oczekiwaniem fundacji. Pomijam już tu bardziej absurdalne, o których już wspomniałaś: pozostawanie w samotności, ilość zarabianych pieniędzy czy też tego, że piesek ma spać w klatce, a przecież to jest karygodne. Swego czasu nieźle się uśmiałam, gdy pewne ciotki od pudli oceniały na podstawie zdjęć to, że ich podopieczny jest nieszczęśliwy, bo mieszka w klatce (tzn. to jego legowisko), zostaje sam w domu na 9h, pracuje jako pies myśliwski i tropiący (a nie grzeje podusię) i przyzwyczajany jest do kagańca... Kompletna żenada. Na prawdę teraz brakuje trzeźwo myślących ludzi, którzy nie robią wielkiego szumu, że ktoś chce normalnego psa do normalnego życia. Przecież nie każdy husky musi biegać w zaprzęgu czy border paść owce, by być szczęśliwy. W ogóle teraz jest straszny boom na pracę z psem, sztuczkowanie i uprawianie sportów (co jest fajne, ale może powodować to, że nie patrzymy na możliwości psa, ale na to, że przecież "to jest taaaakie dobreee"), a osoba, która nie frisbuje (na przykład), "tylko" wychowa pieska i chodzi z nią na długie spacery (podczas których naprawdę zapewnia psu to, co mu do szczęścia potrzeba), czasem tylko na spacerach przypomni wyuczone komendy ułatwiające żyje to jest beee, i nie powinna w ogóle mieć psa.
-
A ja głupia myślałam, że będziesz zbierać :(
-
Opis genialny, ludzie się będą bić o sukę, a Ty będziesz mogła w końcu chodzić w czystych, niezafutrzonych ubraniach 8) Propozycja genialna, wprost nie do odrzucenia :D Jak nam jeszcze skosicie teren, na którym będziecie spać to już możecie się pakować 8) :D
-
[quote name='Angi']głupiaś :lol:[/QUOTE] Oj cicho, bo się wyda!
-
[quote name='Collie']Nie zaprzeczenie się zgodzę. Idea założenia r=r była dobra, m.in. aby zaprzestać rozszerzaniu się w pseudo, ale co z tego, jeżeli, organizacja, która jakoby to 'popiera' nie potrafi podejmować decyzji i to kosztem zwierząt, tak samo z Ustawą o Ochronie Zwierząt, założenia dobre, o lepsze traktowanie zwierząt, ale pojawiające się w niej luki istnieją i stwarzają furtki dla ludzi, którzy się nie liczą z psami/kotami itd. Związek powinien nadzorować zarejestrowane hodowle, a jeżeli nie to przynajmniej reagować na alarmy jakie dostają, które mają praktycznie podane na tacy. W Polsce nigdy chyba nic nie będzie działało sprawnie, niby mamy coś zatwierdzone, coś co się popiera, ale się tego nie wymaga od "swoich". :shake: Wraz z taką ignorancją liczba psów z problemami psychicznymi/fizycznymi w hodowlach będzie sobie spokojnie rosła (byle w porę podjęto kroki), a pewnie i z czasem świadomi ludzie będą rezygnować z brania psów z ZK czy ogólnie Polski. I się nie dziwię, również temu co piszesz, bo to całkiem zrozumiałe. Jest kilka hodowli z pasji, prawdziwej, dbająca o zaspokajanie pierwotnych potrzeb danej rasy itp. i jest to godne pochwały, oby więcej takich. :) Ale jednocześnie jest tak jak piszesz, rasy popularne często zatracają swój dawny charakter czy wygląd i robi się 'masówka', a tym sposobem również pseudo. O takich problemach trzeba gadać i miło z takimi osobami. :p Pannica z niej będzie piękna, już sobie to wyobrażam. :loveu: Czas zleci i pewnie prędzej czy szybciej psiak się kolejny pojawi, to super, czasami lepiej odczekać i wybrać ten odpowiedni moment. [FONT=Verdana]Od oglądania Szarika czy Cywila marzy mi się ONek, piękny, dostojny (oczywiście nie mogę sobie na to teraz pozwolić, może kiedyś...), ale nie wiem czy zdecydowałabym się brać z Polskiej hodowli, może dokładnie przeglądając, czytając, rozmawiając - tak. Nie sądzę że nie trafiłabym na DOBRĄ HODOWLĘ, ale są też te, które jak napisałaś nie wiedza tak na prawdę po co istanieją. Być może właśnie dlatego, że na daną rasę jest popyt, a tym samym zwiększa się podaż. Do dzisiaj pamiętam jak byłam na wystawie i widziałam dorosłego ONka, który ledwo szedł, łapy prawie mu się rozjeżdżały i wyglądał jakby 'przykucał'. [/FONT]:roll:[/QUOTE] Amen :eviltong: Nie mam nic do dodania. No może oprócz tego, że nie dzieje się to tylko w ZK, jak juz wspomniałaś - w Polsce niewiele rzeczy działa sprawnie. I tak samo jak w przypadku ZK, tak jest wiele organizacji prozwierzęcych, które moim zdaniem to śmiech na sali po prostu. Akurat mam okazję krążyć wśród tego typu organizacji i napatrzeć się na ich pracę. I szczerze? Tylko dwie z nich wspieram z duszą na ramieniu, akurat tu mówię o tych dwóch nie ze wszystkich, ale wśród tych zajmującymi się północniakami oraz/lub będącymi na moim terenie. Też tak uważam. Z drugiej strony zawsze można przegapić "swojego" psa. No, ale nie wiem czy teraz udałoby mi się spełnić swe marzenie - chociażby patrząc po moich ocenach widać, że marzenia a ich realizacja nie są równoznaczne :diabloti: Jutro mam zamiar cały dzień przesiedzieć w książkach, zobaczymy czy coś dobrego z tego wyniknie ;) A ja mam szczęście chyba, bo nawet na moim terenie jest hodowla użytkowych (i czarnych :loveu:) ONków. Oprócz tego znam trzy, z których mogłabym brać szczenię nawet teraz ;P. Ale ja ONa nie planuję, zbytnio naoglądałam się tych psychicznych i nie chcę. :diabloti: [quote name='Pusiakowa']Hejka! :smile: U was to zawsze takie dłuuuuugie rozmowy się toczą :-D[/QUOTE] Hej :) Samo tak wychodzi :eviltong: Ale rozmowy są potrzebne ;P Przynajmniej wiem już, że nie tylko ja jestem inna i nie chwalę tego, co jest teraz na topie :) Nie wiem czy się śmiać, czy płakać z tego powodu, ale z racji, że jestem optymistką to pozwólcie, że będę się cieszyć :evil_lol: [quote name='leónowa']Matko, dopiero co nadrobiłam te wszystkie strony, a tu znowu tyle nagadane:mad:[/QUOTE] U Was też nie lepiej :diabloti::mad: [quote name='dOgLoV']hejka ;-)[/QUOTE] [quote name='Sonka95']Witamy się :loveu: Wreszcie weekend[/QUOTE] Hej, ano doczekałam się. :) Ale jednak jakoś mnie to bardzo nie cieszy. Dzisiaj minęło mi szybko, dopiero teraz można powiedzieć, że zaczął mi się weekend, bom dopiero przylazła do domu. Jutro cały dzień się będę uczyć, no pół dnia, bo idę sobie kupić jeszcze kurtkę i buty (rozwaliły mi się :siara: ), a potem jeszcze zbiórka harcerska, no ale pół dnia będę siedziała. No, a w niedzielę od 7-18 zbieram na WOŚP, czyli muszę wstać o 6 :diabloti: :shake: