Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. [quote name='deer_1987']Troche nieciekawa sytuacja ale lepiej w ogole nie dopuszczac do pogryzien czy to drugiego psa czy czlowieka (nie znam sytuacji z drugiej strony to nie chce sie wiecej wypowiadac). nie dalo sie odejsc tak by psiaki sie nie pogryzly?[/QUOTE] Deer, ale co to teraz zmieni? Nic. Doszło do sytuacji, że Oscar pogryzł psa, który był szczuty jak rozumiem... Eh, dla mnie to chora sytuacja. I Dziewczyny dobrze prawią - walcz o swoje, media, znajomi, zmień adwokata. Koniecznie walcz o sprawiedliwość. Jesteśmy z Tobą.
  2. Ty$ka

    Shila i Abby

    [url]http://imageshack.us/a/img845/9066/zl3a.jpg[/url] nie bądź niedobra, daj Abby pobiegać 8) :P Ooo, ma na sobie różową obróżkę :loveu: Mój kot kiedyś miał identyczną, tyle że niebieską :D
  3. Bardzo się cieszę :)
  4. No wiem, że od dogo ciężko się oderwać, ale zdrowie ważniejsze :lol: Jak się czujesz? I jak Kila?
  5. Cesarek jak się superowo uśmiecha :loveu: I jaki duży ma ozorek :lol: http://i1284.photobucket.com/albums/a570/AlibiPl/16_zpse01afcbd.jpg haha... padłam :lol: :D
  6. [quote name='DORA1020']w zamojskim,wyslalam Ci zdjecia[/QUOTE] Ok, dziękuję. Zdjęcia widziałam wczoraj wieczorem, pies fajny, myślę że ma spore szanse na adopcję. Później dam znać ciociom od jamników.
  7. Jesteście :loveu: Widzę, że nie tylko my w tym roku wzięliśmy się za rowerowanie. I też żałuję, że tak późno ;). Ach ta Sol... :D Ciesz się, że po chamsku Ci nie wchodzi na stół nie wyjada z talerza, jak to swego czasu czynił Enduś ^^. Nie mogę doczekać się na zdjęcia z wycieczek w góry i w ogóle :)
  8. Nie poddawaj się! Jest nadzieja, że się odnajdzie! Trzymaj się ciepło. :*
  9. W takim razie czekamy na fotki :D
  10. Ty$ka

    Miastowy Lis

    Super, że dużo wynieśliście z obozu :) Czekam na fotki, nie leń się :P
  11. [quote name='deer_1987']Tak to on sam sie zajmuje szukaniem smakolykow w tym to jaka konkretnie (z tamtych co maja dziurki) z reguly nie ma znaczenia, za jakis czas mozesz trudniejsza na poczatek jakis poziom 1 albo 2. bardzo polecam nasze sa u Falla pozyczyl sobie :diabloti:[/QUOTE] Upatrzylam sobie z tych zabawek tak 3-4, które myślę, że u nas się sprawdzą ;). Zamówię sobie, zamówię :D Znaczy nie sobie, kundlowi. Myślę, że to może mu się spodobać. I licze na to, że zacznie przesuwać pyskiem, potem te klocki wyjmować pyskiem, więc to byłby początek do aportowania :siara: [quote name='rashelek']NO WIĘC TAK :lol: 1. Smycz automatyczna tylko i wyłącznie Flexi, na początek polecam Flexi Classic Compact, Morus jest rozmiarowo jak Mika, czyli bierzesz Mkę. Ja kupowałam już 3x automaty na [URL="http://www.kraina-zwierzaka.pl"]www.kraina-zwierzaka.pl[/URL] i jestem mega zadowolona, szybka wysyłka, jest rachuneczek (masz 2 lata gwarancji) i jest tanio. I zobacz sobie tam, czy masz tą karmę :P 2. Smycz długą to nie wiem jaką chcesz, ale może taniej Ci wyjdzie zamówić handmade? 3. Ten Wasz aport ;) Ja osobiście nie zmieniałabym aportu - zabawy na sztuczkowanie, kształtowanie etc... Bo to ma być fun a nie zadanie do wykonania ;) Próbuj z różnymi zabawkami, miękkimi lub twardymi, dużymi czy małymi, szarpakami piłkami albo piszczałkami. I nakręcaj go na zabawkę, nie na smaka wzamian. 4. Z dojazdami dasz radę, wierzę, że tak to zorganizujesz że i dla psa znajdziesz czas ;) I w świetle takich argumentów spróbowałabym na Twoim miejscu walki o udomowienie psa - pogadała z babcią i rodzicami.[/QUOTE] OK, dzięki. "na początek" - liczysz, że się wkręcę we flexi? 8) :P Dziękuję, pierwszy raz o takim sklepie słyszę. Taką jakąś 5m. :siara: Koniecznie w moro lub czarna :D Jasne, i my tak to robimy. Traktuję to jako zabawę. Jednak co z tego, skoro pieskowi aportowanie nie leży? Nie wiem, może wina w przewodniku, bo to aż niemożliwe, by piesek był tak tępy. Zabawki ma miękkie, gumowe i twarde. I kiedyś nawet zaczęliśmy sobie grzebać w aportowaniu piszczącej, gumowej piłki - na początku szło spoko, piesek nawet przynosił (do 3razy! potem już nie), ale potem jakoś tak nie było czasu ćwiczyć, piesek zapomniał i nawet na piłkę piszczącą nie spojrzy... buuuu.... Tylko problem polega we mnie. Ja nie umiem go nakręcić na zabawkę. Nie umiem. Ilekroć się podnieci na zabawkę, to nie radzi sobie z emocjami, jeszcze za nią poleci, ale zaraz przyleci do mnie, by coś gwałcić obok lub kopać dołek... bo nie radzi sobie z emocjami. Szarpania nie chce, próbowałam przekierować to na szarpanie właśnie, by emocje wyciszył na nim, ale nie umiem tego zrobić, nawet na szarpak w tym momencie nie spojrzy. PS: Wiem, że to wina we mnie. Ale jak to możliwe, że kota nauczyłam aportować, psy znajomych nauczyłam aportować... a swoją cholerę już nie? Może dlatego, że Morus jest za bardzo "zepsuty"? [quote name='Gezowa']Co do sklepu to zawsze zamawiam tutaj: [URL]http://zooexpress.pl/go/_category/index.php?idc=5_15_32[/URL] :smile: Mają kociego Ariona i mają Brit Care dla psa. Ceny mają dość fajne (smaczki i gryzaki tylko tutaj kupuje, bo w zoologach liczą sobie 7zł za świńskie ucho :mdleje:), i z tego co wiem - przesyłka też jest szybko (ja odbieram osobiście, bo mam bardzo blisko :-P). ... i ja też nie lubię zakupów :diabloti: ale czasami trzeba :razz:[/QUOTE] O, dziękuję bardzo, ratujesz mi życie :loveu: No tak. Czasami tak. Jesteście Kochane :loveu: Jak jeszcze ktoś by mnie poratował z tym sklepem ze zdrową żywnością, bo Tysia nie ma co jeść... ;ppp
  12. [quote name='deer_1987']pod nadzorem to tylko w sensie by nie pogryzl zabawki[/QUOTE] Aaaa ok, nie zaczaiłam :lol: Ja dzisiaj w ogóle ciężka do myślenia jestem. Kobieta s klepie pytała się mnie o jakąś kartę promocyjną, a ja tak sobie myślę, myślę o co jej chodzi.... kolejka się tworzy 8) i dopiero po chwili załapuję, że tego czegoś nie mam:D
  13. Super, to trzymamy kciuki za odpowiedni wybór :)
  14. [quote name='funia']Słuchajcie mam dom na psa do roku większej postury ...ale gdyby był szczeniakiem to jeszczce lepiej .Są to znajomi znajomych .Nie dawno mysliwi zastrzelili im psa... JAkby cos to dzwoncie przyjadą zobaczyć na podany adres .[/QUOTE] Może Dora? Kurczaki, tylko ona ma więcej niż rok... są jakieś wymagania co do psa? bo mam pewnego psa na oku...
  15. Magda, myślę że dobrze robisz, nie wpychając psy na siłę do DT... Wiem, że to brutalne, ale i tak masz niezłą jazdę z tymi długami... :( Trzeba walczyć u gminy, to jej zasrany obowiązek, by zając się bezdomnymi psami... a ja będę podsyłała znajomych, jak będą szukać ONa do Szczebrzeszyna...
  16. Dzisiaj w końcu się przełamałam i poszłam do miasta na zakupy. Zaszalałam z zakupami ciuchowymi dla siebie, wydałam 200zł na kilka koszulek, spodnie i bransoletkę :razz::eviltong: Tak, ja nienawidzę zakupów ;p. A tak swoją drogą to szukam dwóch sklepów internetowych. Pierwszy, o którym wspomniałam Beacie: sklep ze zdrową żywnością, sklep sprawdzony, polecany, z szybką przesyłką i nieprzeterminowanym żarciem. Chodzi mi o to, aby kupować wegetariańskie rarytasy (tofu :loveu:) za fajną cenę, nie wychodząc z domu ;). Drugi, sklep zoologiczny, który jest w miarę tani i mogę w nim kupić koci Arion oraz Brita Care dla kundla. Niestety, Ariona sprzedaje tylko krakvet ze znanych mi zoologów, a tam się już kilka razy nacięłam i nie mam ochoty z nimi użerać.... Więc mile widziana pomoc :loveu: Inna rzecz, że polecam po raz któryś sklepy takie jak: ipo-sklep oraz dogsport ;). W końcu właśnie tam znalazłam, to czego szukam (kurde, zawsze mówili, że najciemniej pod latarnią, miałam to pod nosem i zawsze to przeoczyłam :mdleje: Durna jestem ;p), czyli długą smycz :multi: I niedługo będę zamawiać. Kolejna sprawa... wkurza mnie to, że muszę trzymać psa na smyczy. A że jest grzeczny i posłuszny (w końcu) na spacerach to coś stało się nieprawdopodobnego... ale postanowiłam zakupić smycz flexi. Kto się orientuje w nich? Bo ja jako zagorzała przeciwniczka smyczy automatycznych :diabloti: wpuszczona w półki z tym sprzętem czuję się jak dziecko przed tablicą: głupiutkie, łyse... A chcę kupić coś porządnego, ale... ale no... by nie przepłacić, bo ja sknera jestem :evil_lol:
  17. [quote name='deer_1987']No ja bym mu klikala znow za spojrzenie, za rzucenie okiem itp za wszystko tylko nie za dotkniecie bo on chyba skojarzyl ze jak widzi to ma dotykac a nie otwierac pysk. ja sie dlugo z mila "meczylam" ze nie otwierala pomoglo wlasnie m.in. zmienic na szarpak e tam zaraz bez sensui jakbym sie tak zalamywala na kazdym zakrecie to bym nie doszla do tego jest mnostwo takich fajnych zabawek na myslenie. nie musi przytyc porcje karmy w tym chowach :) [URL]https://www.google.se/search?hl=sv&as_q=nina+ottosson&as_epq=&as_oq=&as_eq=&as_nlo=&as_nhi=&lr=lang_pl&cr=&as_qdr=all&as_sitesearch=&as_occt=any&safe=images&as_filetype=&as_rights=[/URL] sa tez inne odpowiedniki tansze[/QUOTE] OK, spróbuję jeszcze raz, ale coś czuję, że tym razem jak się nie uda to się poddam, o. Zepsułam sobie szczeniaczka i jego trzymanie zabawek w pysku i teraz mam... ;) Myślałam, by kupić ale boję się, że nie trafię w gust kundla :P. Jednak na pewno zamówię to w pierwszym tygodniu września ;). [quote name='deer_1987'][URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/interaktywne[/URL] ty odrabiasz lekcje a pies ma zajecie pod twoim nadzorem [/QUOTE] Pod nadzorem... to bym musiała na dworze odrabiać lekcje :lol: I jeszcze w między czasie pichcić sobie obiad :P. Jednak innego wyjścia nie ma jak zająć go psychicznie. [quote name='betty_labrador'][URL="https://lh6.googleusercontent.com/-Mp-O4dievUk/UgqGCxEIe4I/AAAAAAAAAXk/LWiVvxzXUf4/s720/oreo%20pychol%202.JPG"]https://lh6.googleusercontent.com/-Mp-O4dievUk/UgqGCxEIe4I/AAAAAAAAAXk/LWiVvxzXUf4/s720/oreo%20pychol%202.JPG[/URL] no np na tym zdjeciu widze wyraźnie haszczaka wpływ border oczywiscie dlatego o tym nie mówie :D (może dlatego widze bo sama mam takiego psa) ale mniejsza z tym No to faktycznie powinien trafić w doświadczone ręce żeby jego życie nie składało sie ze spacerków dookoła bloku lub biegania po dużym podwórzu... myśle że odpowiednio prowadzony może być wspaniałym psem :) ALe jest cudny :loveu: Ja dziś znów robiłam słodką przekąskę-ze składnika który nie wydaje sie być odpowiednim do tego rodzaju przekąsek, a jednak :cool3: po dodaniu słodu i sezamu normalnie ekstra nietypowy smak :cool3: ale co to jest -powiem niebawem :D[/QUOTE] Nie no... w sobie coś z haszczaka ma, ale bardziej bołdeł. ;) Oj tak, zgadzam się - odpowiednio prowadzony, a tym samym zmęczony będzie wspaniały. :) Ej, ale jesteś tajemnicza, ja się tak nie bawię. :< Swoją drogą znasz jakiś internetowy sklep ze zdrową żywnością? Chodzi mi tu o sprawdzony sklep, bo u mnie takich rarytasów jak ciecierzyca lub nawet tofu nie ma... a jeść na okrągło to samo nie jest fajne... [quote name='rashelek']Niepotrzebnie histeryzujesz ;) Nie wiesz jeszcze, jak będzie w nowej szkole, jak będzie z wymaganiami etc. Ja też przeżywałam, że jak pójdę na uczelnie to nie będe miała czasu dla psa - okazało się, że na połowę wykładów nawet nie muszę chodzić ;) W technikum było podobnie, pracy multum ale kończyłam w miare logicznie albo miałam na popołudnie. Wszystko się okaże w praniu i nie masz co płakać. A wątpie, żeby drugi pies coś pomógł. Raz, że rodzice Ci się nie zgodzą, a dwa - z takim staruszkiem to Morus się raczej nie pobawi [/QUOTE] Co do wymagań... to je znam, bo ma się od tego znajomych 8) Jednak wiem też jaki w liceum poziom jest, dlatego wybrałam to liceum, a nie inne - chcę w końcu ładnie zdać maturę. Mnie nie przeraża sama szkoła, ale fakt dojazdów. Tego, że mam tak beznadziejny rozkład i muszę od 15 czekać na busa, który przyjeżdża grubo po 17... no bez sensu. Wiem, wiem :lol: Gdybam sobie :D E tam, Morus sam jak staruszek ;ppp [quote name='betty_labrador']Zgadzam sie z rashelkiem ;) to sie wydaje ze studia nie ma na nic czasu! Jak ja patrze w tył to okazuje sie ze na studiach mialam kupe czasu dla siebie, dlugie spacery, wypoczynek(poza sesja chwilową). Teraz jak pracuje mam troche mniej tego czasu bo rano , wieczor i pol soboty oraz niedziele. Wiec spokojnie dasz rade, ciesz sie czasem który bedzie Ci dany :D:D[/QUOTE] Ale studia to co innego jednak. Na jeden wykład nie pójdziesz i spoko :P. A tutaj to jednak mam liceum i tą straszną (:lol:) maturę. Dochodzi tu fakt, że będę mieć do pieki ponad 20dzieciaków w harcerstwie, każdego tygodnia będę musiała coś im szykować super super na sobotę, na zbiórkę + wspierać ich, pomagać, rozwiązywać problemy, latać wszędzie wszystko załatwić, kasy pilnować... i na psa zostaje tak mało czasu, że aż sobie tego nie wyobrażam ;). Jednak jakoś przeżyjemy. Zobaczymy zresztą. [quote name='maryg22']Faktycznie trochę nie ciekawie z tym czasem, ale jakoś dacie radę ;) Jak nie spacery to bym postawiła na zmęczenie umysłowe... A drugi pies...wydaje mi się, że to nie jest najlepszy pomysł, bo w końcu też będzie trzeba mu czas poświęcić, a z początku na pewno jeszcze więcej :roll: My 'aprort' (jeżeli tak to można nazwać w naszym wykonaniu:evil_lol:) robiłyśmy tak jak pisała deer_1987 ;) A jak podniesiesz zabawkę czy na czym Ty ten aport robisz wyżej ? U nas jak był na ziemi, Joy właśnie tez nie chciała brać do pyska, zaczęła jak jej trzymałam trochę nad jej głową :D[/QUOTE] Musimy dać, nie mamy innego wyjścia ;). Wiem, że drugi pies to żadne rozwiązanie, ale przynajmniej Morus miałby kolegę. Przypominam, że to pies podwórzowy, więc spędza cały czas na dworze. Jak ja mam czas to popłudnia jest ze mną, tak jak mam kompletny chaos i rozgardiasz to z nim w ciągu doby spędzam tylko jakieś 2h, z innymi widzi się jak wychodzą gdzieś lub skądś wracają... mało to jak na zwierzę stadne, tym bardziej że teraz zapowiada się jeszcze mniej czasu spędzonego przy nim... Dlatego mnie tu akurat boli, że kundel jest psem podwózowym. Bo to całkiem inaczej, gdy mieszka w domu, blisko krzątania się swojego stada niż tam, na dworze, sam... Ja też tak robię, ale albo ja jestem do dooopy, albo pies. Albo oboje :P Bo za chiny tego zrobić nie umiemy. Trzymam u góry, piesek o kilku sesjach załapie, że tu chodzi o coś o pysk, więc wącha. I tyle. Potem za nic nam to nie idzie. On się tylko frustruje, że nie idzie dalej, a ja jestem załamana. I zamiast czerpać przyjemność ze wspólnego bycia razem, to czujemy rozgoryczenie i zniechęcenie. ;)
  18. [quote name='Ingrid44']Moze cioteczki od Onkow pomoga bo cztery wyrzucone Onki to juz przegiecie.:shake:[/QUOTE] Oby, ale z tego co wiem to zatrzęsienie onów jest :(
  19. Ja też chętna :) Przepisik na ciacho podam, ale to już jutro :)
  20. Przeczekałam... 14dni, każdego dnia min. 1sesja 8) Chyba starczy, by to stwierdzić, że bez sensu prawda? Tzn. jak drugą metodę, bo nie rozumiem za bardzo... Ano, beznadziejne... ale przecież podobno to tradycja polska trzymać psa na łańcuchach... eh... Myślę o tym, ale wątpię, by to dało. On nie lubi codziennego ćwiczenia ;) Inna rzecz, że mi przytyje. Ale jak nie będe mieć wyjścia... to będę tylko tak go męczyć. Trudno się mówi.
  21. [quote name='deer_1987']Klik za rzucenie okiem w strpone czegos klik za spojrzenie, klik za dotkniecie pyskiem itp. kazde min zainteresowanie sie i robisz tak max 3-4 nagrody za cos na dzien i odkladasz, na drugi dzien go wyczekujesz czy zronbi cos wiecej niz poprzedniego dnia ale tez troche nierealny nakaz dlategpo ze sa ludzie co maja zarabiaja i jak ich ma byc stac na kogos do opieki? szczegolnie jak pies daje rade sam zostawac i to nie dzieje sie 7 dni w tyg. ja mysle ze dasz rade do pogodzic to tylko teraz przeraza :loveu:[/QUOTE] Teorię znam. Ale w praktyce jest inaczej. On pyskiem dotknie. OK. Ale co dalej? Jak po 7sesjach dalej dotyka pyskiem, wręcz pcha nosem ów rzecz, ale go nie otworzy? No niby też racja. Jednak widząc polskie realia mogłoby skłonić do myślenia, ale nie wiem czy do ruszenia tyłka. U nas prawo jest martwe. Choćby spuszczanie psa z łańcucha co 12h, no nikt tego nie sprawdza i psy dalej tkwią na łańcuchach jak tkwiły. Obyś miała rację...
  22. Mnie się podoba bardziej ten drugi ;)
  23. [quote name='deer_1987']To kiedys jak bedziesz chciala to pokaz jak teraz macie - i od czego zaczeliscie bo dobrze jest zaczavc od czegos miekkiego by trzymal a nie od razu do typowego aportu. powodzenia z psiakiem, wiem jak to jest jak czasu zostaje malo :( ja mam znajoma co wychodzi jak ja pracuje ponad 12h ale wiadomo ona nie pocwiczy z psami czy nie zapewni im ruchu (nie ma wybiegu u nas w miescie) ale zawsze to wyjda co 6h max (taki u nas jest "nakaz")[/QUOTE] Właśnie nic nie mamy :P. Pies się gapi na ów rzecz i tyle :P A jak ma zacząć miękkie łapać? :P Bo on do pyska bierze tylko to, co jest smakołykiem i jeszcze tylko za moją zgodą ;). Ojaaaa... nakaz... fajowy. Naprawdę zmusza właściciela do myślenia. Szkoda, że u nas nie ma tego ;). Ale kurka, wiem... chcialam mieć psa. Chciałam. I wszystko było super. Wiedzialam, że w liceum będzie trudno, ale żeby aż tak? Dopiero jak dzisiaj dostałam rozkład jazdy moich busów zaczęłam mieć ochotę wyyyć. Wyć, bo ciężko mi będzie to wszystko pogodzić. Może nie będzie tak źle i dam radę. W sumie to niby kwestia tylko organizacji czasu. Ale naprawdę kiepsko to widzę, zwłaszcza zimą, kiedy będę ponad 2h w drodze, a ciemno robi się wcześnie... Eh, zachciało mi się psa te 4lata temu... Teraz w życiu nie zdecydowałabym się na kundla. Ale człowiek myśli dopiero, gdy coś widzi na własne oczy. O ja głupia... :( Serio myślę o drugim psie. Ale takim MEGA spokojnym, staruszku lub spokojnym schroniskowcu, któremu wystarczy ciepła buda, żarło i miłość, który byłby towarzyszem psiej niedoli i jakoś by się zajęli sobą. Wiem, że to głupie... ale nie mam pomysłu na coś innego.
  24. [quote name='deer_1987']A ktos inny z domownikow nie moze z nim wyjsc i troche pocwiczyc? Wyzej masz pytanie o aport[/QUOTE] Ale kto? Starszy brat jest w liceum, w maturalnej i ma więcej do roboty. Moja mama i tato pracują do późna, a jeszcze obiad muszą zrobić po pracy (czyli po 18...). Młodszy brat? Sorki, ale jak on nawet nie czuje się odpowiedzialny, by opiekować się swoim szynszylem to nawet nie chcę by mi psa wyprowadził... tyle będę go widziała... zresztą, teraz zaczyna treningi, które odbywają się... w mieście, w którym mam liceum, czyli praktycznie w domu będzie dopiero po 20, jeśli nie później. A babcia? Ta sama, która uważa, że spacer to durnota? Zapomnij. PS: Owszem, może czasem mój młodszy brat wyjdzie z psem (ale i to nie za darmo, za leniwy jest :P), ale już to widzę jak będzie reagował, gdy mój pies rzuci się na pobratymca... albo mu coś odwali... Jestem do dooopy opiekunką, wiem :(.
×
×
  • Create New...