Oj mam nadzieję, że nie tęsknią, to chyba może takie chwilowe...no wiecie, jak się córka zajmie Dropsikiem, to on będzie cały jej, a Brutus to już w całości się zatraci, zresztą zobaczcie, jak sobie fajnie chodzą, spacerują, Brutusik leży w trawce, a nie zamknięty prawie cały dzień. Oj nie piszcie że tęsknią, bo mi się już łzawo robi!!! Ja się raczej wybiorę, tęsknię za nimi, muszę się kiedyś wybrać. Pan mieszka koło Brzozowa, a to nie tak daleko!!! :)