Przed chwilą dzwonił Pan, porozmawialiśmy i ...i tyle. Pan ma suczkę wziętą ze schroniska w Łodzi, która jest strasznie o Pana zazdrosna, tak, że nawet żona boi się do niej podchodzić, a córka piętro wyżej ma malutką suczkę. I co tu więcej pisać, przedstawiłam sytuację i ...pożegnaliśmy się. Podesłałam Panu Ozika i Tobika, ale Pan chciał malutką suczkę. Kaja przypomina im wcześniejszą sunię, którą ktoś im otruł. Ech...