Już nicZrobił mu się jakiś guz na łapce.Amputowali paluch z dużym zapasem skóry (podejrzenie nowotworu).
Łapka się nie goiła i w czasie drugiej operacji wycięli węzeł chłonny.Dali znów na histopatlogie,ale nic nie wykazało.Teraz łapka się całkowicie zagoiła.A ja na dyżurze bo synuś często wyjeżdża.