Ja moim kotkom nigdy nie daję żadnych medykamentów na uspokojenie w czasie rui,i tak już blisko 20 lat znosimy te miauki, wycie,nawoływania naszych kotek,najgorzej nocnych:( wrzasków),bo nie wszystkie kotki są wysterylizowane,jakoś udaje nam się przetrzymać,mimo że trzeba rano wstać:(
Nie jest źle,ruja to naturalna oznaka dorosłości kotki:razz:,nie tłumiłabym jej lekami ,po których kotka sztucznie zasypia,sterylizacja jest najlepszym wyjściem,głaski i drapki dla Luśki rozmiaucznej kochanej:loveu: