Jump to content
Dogomania

kalyna

Members
  • Posts

    9084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kalyna

  1. [quote name='magdabroy']Fajnie jakby Wam dobrze doradził co zrobić z Sonią ;)[/QUOTE] zobaczymy ;) [quote name='M&S']Witamy się poniedziałkowo:):)[/QUOTE] witamy :) [quote name='Klaudia&Aza']No to naprawdę macie trochę nie ciekawie:roll: Domyślam się, że na pewno próbowaliście odwracać jej uwagę różnymi metodami...Do G. powoli bo powoli ale zaczyna się przekonywać, tak? Jeżeli sprawy finansowe lub sprawy dojazdu nie pozwolą ci iść do psiego przedszkola, zawsze możesz spróbować napisać maila do któregoś z behawiorystów, ja kiedyś napisałam i od razu na drugi dzień mi odpisał i pomógł;)[/QUOTE] e tam do Sonii nie szło ani prośbą, ani groźbą...im mniej na spacery chodziła tym było gorzej, więc to nie było wyjście.... smaczki miała w d***, z szkoleniowcem pisałam, miało polegać na odwracaniu jej uwagi przeciąganiem się z nią.. aby kojarzyła widok obcego psa z zabawą, ale ona nie cierpi się przeciągać.. a kolce... hm jak są dobrze założone to raz, dwa i inny pies.. teraz już wiem jak używać, aby było dobrze, bo jak byłam młodsza to miałam inne podejście.. często pójście w druga stronę nic nie rozwiązywało sprawy, bo ona i tak wystartowała i jak obracałam się o 180stopni w bardzo szybkim tempie.... bardzo pomogły mi też szelki, bo wtedy mam nad nią przewagę ;) kolce mi pomogły, bo gdy szarpała to było słowo "nie wolno" potem ten tekst kojarzyła z bólem i potrafiła się minąć z innym psem na drodze ;) z poznawaniem Gandiego były też cyrki... najpierw tata wziął ją na smczy a ta ciągła jak walnięta do małego w celach mało przyjemnych :roll: a ja potem ubrałam smycz i kaganiec. To ona zamiast go wąchać, to chciała go skubnąć... nic jej się nie udało... poszłam po kolce i dosłownie 2 korekty i mogłam jej kaganiec ściągnąć, bo to inny pies już był.. potem tylko na obroży była i oba szczylki ją obwąchiwały a ona bardzo grzeczna była. oczywiście pochwał końca nie było.. ale zawsze była mama i siostra potrzebne. Bo siorka szła z Ciapem na spacer a mama w razie W małego ratowałaby.. a potem w piątek ubieram buty i patrzę że Sonia przybiegła no to ja ją miziam i patrzę a z zakrętu Gandi biegnie... myślałam, ze zawału dostanę.. a to tata stał na podwórku i ją pilnował, potem wprowadził Ciapka i tak teraz bez obaw mogę ją wypuszczać ;) no i stwierdził, ze z wszystkim się cackam.. i pewnie w moim tempie to za pół roku mogłyby się bawić.. a sam mówił ciągle, że wciąż jest za szybko.... a tak chciałam być przy ostatecznym zapoznaniu :angryy::angryy::angryy: ale i tak kilka razy dziennie Gandi podchodził do kojca, pochwały były itp i tak się przekonała... jak G. był zamknięty to Soń podchodziła go wąchać...no i teraz mamy kopiuj(Soń)-wklej(Gindzia)-zmniejsz(Cip) znaczy się my jesteśmy przygotowani, że jak szkolenie jest potrzebne to na nie idziemy.. tylko mi zależy, żebym to ja najwięcej z psem pracowała sama, a nie na placu z szkoleniowcem.. bo co z tego, że na placu będzie grzeczna a na spacerze...
  2. hmm a myślałaś żeby dawać mu kości prasowane? Gandi dostanie jedną taką małą i ma na kilka dni. Memła sobie i przez to nie zjada dziwacznych rzeczy, pomemła sobie i zmęczy się itp ;) a jak nie może zjeść to sobie zakopuje.. a tak to musi być trawa, która mu nie służy za dobrze, ale przecież on wie lepiej i jak się schowa to potem zaglądam co robi.. raz biegał z kijem drewnianym, plastikowymi rurkami i.... chrzanem :mdleje: ale on nie chce zjeść, tylko właśnie pogryźć sobie.... kamienie już nie sa fajne :D a z koopami walczymy...
  3. dacie radę ;) a co ma z łapkami? dysplazja? z kiedy jakieś fotki? mogą być stare ;)
  4. [quote name='magdabroy']Dali za kurę 10zł. Przez jakiś czas będzie dawać jajka, a potem jeszcze rosół będzie można ugotować. A pies co? Trzeba go karmić i nic z tego nie ma, tylko szczeka :roll:[/QUOTE] Moja babcia chciała zrobić kurnik i mieć parę kurek :mdleje: nawet powiedziała, że przecież można zrobić płot i psy nie tkną ich :o no ale nikt się więcej na ten pomysł nie zgodził :D
  5. [quote name='Niufciak'] Kroszka od zawsze drapała po drzwiach, wszystkie drzwi w domu były podrapane. Przed wczoraj Krocha podrapała nowe drzwi wejściowe. Mówiłam jakiś czas temu że one będą podrapane, to nikt mi nie wierzył (prawie). Babka oczywiście zrobiła mi od samego rana jazdę że są podrapane drzwi. Potem była wojna że psy niszczą nowo posiany trawnik i drapią drzwi. Wkurzyłam się na maxa i od wczoraj moje psy są wyprowadzane, tak jak psy w bloku..;/ Nienawidzę tego pieprzonego życia ;/[/QUOTE] ja też miałam fazę, że jak miałam nowy aparat to duuużo fot wstawiałam...a teraz juz mi się nie chce :D u nas psy były tak wyprowadzane jak płot był robiony... w sumie to mi się to podobało, bo nikt nie wypominał mi, że idę 3 razy dziennie z psami na dłuuugie spacery.. nie było mi ciężko wstawać wcześnie i chora i tak maszerowaliśmy :D wtedy to wychodziłam z wyrka, ogarnęłam sie, na spacer poszłam, przyszłam i łup do wyrka... potem to samo popołudniu i wieczorem... a chusteczkami całe kieszenie miałam załadowane :D a problem z drzwiami nie jest mi obcy ;) i drzwi od podwórka są zniszczone i podrapane, a jak słońce zaświeci to same podłużne linie widać... z przodu mamy szyby i widać jak psy machały łapami tam.. tylko u nas każdy zdaje sobie sprawę, ze są psy i one sygnalizują jak chcą do domu wejść. tata jak ma gorszy dzień i chodzi wściekły to wypomni mi te drzwi, ale wtedy z mamą mamy kontr atak. Tylko drugie drzwi wejściowe mają być nie ruszone, bo są skórzane i ładnie obite.. choinki na podwórku tez jakoś każdy przeżył jak pies je podlewał, aż uschły. Babcia kiedyś narzekała, aż faktycznie czuje się bezpieczniej z Ciapkiem, jak nam dzwonek nie działa to Cip sygnalizuje, że ktoś chce wejść. Nie każdego wpuści itp.... to też babci zdanie na temat psów się zmieniło.. a nie daj Boże jak zachoruje, któryś pies to wszelkie winy są zapominane ;)
  6. Ale masz zwierzyniec :D oo ma sesję w tej ładnej obróżce :loveu: a kotki jakie ładne oczka mają ;) oby niczego nie złapały..bo u nas to ciągle widzi się koty z zaropiałymi oczami itp i to przeważnie małe kotki to łapią :( niestety nikt się o to nie martwi... a miny bezcenne jak się ludzie dowiedzieli, że Szary I Łatek zostali odrobaczeni :D
  7. [quote name=':: FiGa ::']Zapytalam Marcelka co zrobi jak zobaczy ciocie Kalyne :evil_lol:[/QUOTE] :mdleje: :roflt::roflt::roflt:
  8. [URL]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/Rastek/DSCF3992.jpg[/URL] piękna :loveu: i jaką ma figurę :loveu:
  9. [URL]http://i1255.photobucket.com/albums/hh632/csylwiac/DSC_9672.jpg[/URL] co Marcelowi pokazałaś do jedzenia?
  10. http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_6177.jpg :loveu: a brzusio to już masz pokaźny ;) Haha a pańcio na luzie jest i ręka w kieszeni... coś się nie przemęcza tym rzucaniem piłki :lol:
  11. no to mogli zapewnić kurze bezpieczeństwo.... ehh ile dla nich znaczy życie zwierząt.. kura lepsza bo znosiła jajka itp :roll:
  12. [URL]http://i1255.photobucket.com/albums/hh632/csylwiac/DSC_8987-1.jpg[/URL] nie jest tak źle z Figową :loveu:
  13. Oj same problemy zdrowotne ma ten Ptyś :( jak mi go szkoda ;( niech wraca szybko do zdrowia ;) my 3mamy łapki ;)
  14. [quote name='dagaa111']mój pies jak tylko zobaczy aparat to już pędzi, żeby się ustawić do zdjęcia. Zrobienie zdjęcia jakiemuś innemu obiektowi graniczy z cudem, bo zawsze wciśnie się w kadr :D[/QUOTE] hahah skąd ja to znam :D [quote name='Klaudia&Aza'] Mi się wydaje, że to trochę przychodzi z wiekiem, bo teraz poznaje świat i wszystko go interesuje ale z czasem pewnie będzie się garnął do pracy z człowiekiem i wszystkiego pięknie się wyuczy:loveu: A psie przedszkole to bardzo fajny pomysł, a jakie problemy mieliście z Sonią?[/QUOTE] mieliśmy i nadal mamy :roll: ehh z Sonią to długa historia. Była wzięta z pseudohodowli... z powodu choroby nie brałam ją na spacery, bo chodzenie nie należało do przyjemnych. Zresztą próby socjalizacji na spacerach kończyły się zatrzymywaniem przed obcymi psami. Nie garnęła się do wąchania itp.. jak przyjechała to mogłaby tylko przy ludziach siedzieć. Wszyscy ją głaskali i też do ludzi jest ok. Socjal z psami to były psy z miotu plus matka.... :roll: no i obce psy wyczuły jej strach i szczekały na nią, warczały.. zresztą u nas w okolicy nie ma dobrze socjalnych psów.... No a jak dorosła, nabrała masy to pokazywała co potrafi. Strasznie kozaczyła i faktycznie psy jej ustępowały. Potrafiła rozplątać prawdziwą jadkę jak pies na nią naszczekał, lub po prostu podszedł do niej.. do tego stopnia, że jak widziała na horyzoncie obcego psa to już szykowała siły, aby wystartować.. ZAWSZE startowała... Obecnie na spacerach patrzy na psa, ale nie wystartuje. Jak byłam kilka dni temu i po prostu szłam bez słowa koło niej to pokazała zęby. Dopiero jak powiedziałam "Nie wolno" wróciła do siebie. Dlatego jak powiem nie wolno to jest grzeczna, ale wystarczy jak się nie odezwę... no i uczulona była na Owczary.. jak w końcu tata skróci mi kolce to zacznę chodzić koło najgorszego psa... bo tam tata miał z nią ostatnio problem.. ale on nie wiedział, że trzeba mieć nad nią słowną przewagę...Pies jak każdy inny, szczeka też jak każdy, a jednak coś jest nie tak.... psie przedszkole będzie prowadził jakiś szkoleniowiec, do któego albo z Sonią też pojadę, albo zapytam się co robić itp....
  15. kalyna

    galeria Vato :)

    oo jakie ładne zdjęcia :loveu: widać, że pogoda sprzyja ;) [URL]http://i1166.photobucket.com/albums/q614/MartynaiPiotr/20-05-2012/DSC_0021-1.jpg?t=1337515364[/URL] ale tu groźnie wygląda ;) no i jak się świeci, w czym go wykąpaliście :lol:
  16. [quote name='dOgLoV'] zawsze Kalyna moze sie spytac weta ;)[/QUOTE] zamawiałam karmę to przy okazji zamówiłam coś co można podawać powyżej 3 miesięcy.. więc zanim przyjdzie to trochę jeszcze poczekamy i zakropimy ;) był do wyboru inny specyfik, ale nie był polecany... teraz Soń,Cip i Gandi jednej firmy będą zakropione. Tym samym rok temu Son była zabezpieczona i przez cały sezon ani jednego kleszcza ;) Cip nie zakropiony 2... ehh taki urok jak się ma łowne koty :loveu: i tak dobrze, że wychodzą pod waszą opieką.. :)
  17. [quote name='Bernese']Ale ona boi się w ogóle widoku aparatu zawsze jej robię bez lampy błyskowej. a po co szukać? :roll: http://www.dogomania.pl/forum/threads/227278-Berneńskie-lata?p=19117186#post19117186 oo dzięki ;) [quote name='dOgLoV']Witamy z rana ;) witamy :multi: [quote name='magdabroy']Tora na widok aparatu zawsze siada :D Zrobienie jej zdjęcia w pojedynkę, w innej pozycji niż siedzącej, jest nie lada wyczynem ;) no to ja się cieszę, że nie tylko ja mam psy zakręcone na punkcie pozowania do zdjęć :D jak kucam do Cip leci i dlatego zawsze mam go w biegu.. a Gandi głodny wiedzy uczy się od niego :D zresztą Tymczasowczka też tak robiła ;)
  18. hmm a jak nie szkoda Ci aparatu to możesz go położyć, aby ona w swoim tempie go poznawała...czyli zrobi krok w stronę leżącego aparatu=smaczek, powącha aparat=smaczek, poliże aparat=smaczek. możesz najpierw go położyć i dotykać i pokazać, że nie ma czego się bać, jak przy poznawaniu się wycofa to wrócić do poprzedniego etapu.... i ta metoda sprawdza się w wielu sytuacjach przy poznawaniu nowych rzeczy.... mój Cip boi się nowinek.. ale dzięki tej metodzie kiedyś zrobiłam my sesję zdjęciową z tulipankiem ;) normalnie to on wcale nie powąchałby go, a o wspólnych fotkach nie było mowy... potem trochę się zagalopował i próbował gryźć go... tzn. gryzł i czekał na smaczka :lol: no i dużo ją socjalizuj, bo to podstawa dobrego wychowania.... [URL]http://desmond.imageshack.us/Himg822/scaled.php?server=822&filename=p1100002.jpg&res=landing[/URL] ale słodziak z niej ;)
  19. Witamy i tutaj ;) Piękna ona jest :loveu: a z hodowli jest? no to następne psie dziecko na dogo jest ;)i chcemy więcej fot :diabloti:
  20. http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_6151.jpg aaa kocham takie widoki :loveu: http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_6153.jpg Tora w nocy przegląda chyba galerię Sonii :D bo podobną trochę fotkę ostatnio wstawiałam :D ale miś uszatek w jej wykonaniu wymiata ;)
  21. [quote name='Bernese']Eh, jest problem mała się boi aparatu i nie moge jej za dużo zdjęć robić :( no to mnie znajdziecie w dziale Berneńskich :D[/QUOTE] to rób jej tylko na dworze, bez użycia lampy błyskowej.... trzymaj w drugiej ręce smaczka czy ulubioną zabawkę.. najpierw rób foty z dużym zoomem, a potem coraz bliżej. smaczki, nagroda głosowa za dobre zachowanie. Ja cyfrówkę dałam Ciapie wylizać.. no i tak mam uzależnionego psa od aparatu.. jak chcę robić kotu zdjęcie to go spycha i sam pozuje :diabloti: często w kadr się wpycha co widać czasem na zdjęciach....:angryy: no i w domu mogę robić foty z lampa i nie boi się, ale te ograniczam do minimum.... idę szukać Was :evil_lol:
  22. Nie wygląda to ciekawie :( lepiej odwiedzić weta, u mnie to tata najbardziej panikuje i z wszystkim do weta leciałby... z mamą przemyślimy sprawę i to my decydujemy co robić... Ale my nie mamy drogiego weta.. no i stale do niego chodzimy.. a z drugiej strony to co najlepsze jest dla ludzi jako zabezpieczenie?
  23. Taki piękny pies i niestety ciągle coś się przyplątuje do niego.. :( ja zdrowia moich chwalić nie będę, bo potem zaczynają się problemy jak po łańcuszku, jak się pochwali.... a z tym kwotami za karmę to Ci szczerze współczuję.. nie zdawałam sobie sprawy, że karmienie psa tylko karmą jest aż tak drogie... no bo my zawsze psom dawaliśmy gotowane/surowe a karmę okazjonalnie. Ale z przeliczeń to małe pieniądze to nie są.. otwarły m się oczy przy Gandim...mimo, że on nie je drogiej i nie je jej dużo...Ale RC to sumy są nie małe...
  24. [quote name='Bernese']Moja mała waży tyle a ma 10 tygodni :D bo te berneńskie to byki największe :D[/QUOTE] oo a ja obstawiałam, że masz jamnika :lol: no to zakładaj jej galerię ;) i rób jej duuuużo zdjęć, bo tak szybko rosną... nasz mały to taki śmieszny kozak jest :D
  25. Milka [*], czarna [*], Łatek i Szary mieszkają/ły z psami. czyt. Cip.. ale i tak jak są na dworze to nie ma zmiłuj i uciekają.. czasem się podrażnią z Soń, ale w paszczę jej się nie ładują... co dziwne Soń je wylizuje itp, a te oczy jakby kosmitę widziały i tylko patrzą jak uciec.. jak Cip je wylizuje to same głowy podtykają...ale na dworze to obce sobie zwierzęta... też zapraszam do siebie, bo koty mają pełne ręce roboty ;) i nie miałabym sumienia kupić myszkę specjalnie dla kota :(
×
×
  • Create New...