-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by słodkokwaśna
-
Mam taki zapis. Dziś wet przyjedzie i zadecyduje co z kastracją >? Nie ukrywam ,że mam pewne obawy ,bo to stary pies i mój Lord jak był w tym wieku kastrowany ledwo uszedł śmierci. Ale Warszawa to nie Kielce i pewnie mają tam narkozy wziewne w co drugim gabinecie....niestety pierońsko drogie ....słyszałam ,że nawet życzą sobie za taką kastrację średniego psa 1000zł.
-
Dziewczyny ,czy któraś z Was miała taki przypadek jak moja Nana,że nie chce jeść i pić z miski??? Już różne sposoby próbowałam i różne miski i miseczki...spodki,talerzyki,nawet zakrętki....Nie !!! Ona tylko liże moje palce ,najgorzej jest z piciem. Mam jeszcze jedną sugestię,rano wet przyjedzie to spytam,ale może to od urazu głowy w wypadku? Jestem bezsilna, a ona biedna jak znajdzie domek???
-
Ale ten tel dostałam już po czasie....kiedy załatwił psu miejsce. Pani od Huzara zgodziła się na Waszą wizytę i tel. Jak chcecie to wyślę na PW. Przepraszam,ale taka jestem ,że co w sercu to na ręce... może się mylę,oby tak było ... Przepraszam ,chciałam tylko abyście mnie zrozumiały.Huzar zasługuje na ten dom i ludzie z niego zasługują na Huzara. Czuję ,że będzie tu szczęśliwy:lol: Nie wybieram domów bogatych,ale dobrze jak są...przykład mojego ukochanego Miszy ,gdzie biedni ale dobrzy ludzie się nim opiekują. Mam prośbę,czy niektóre sformułowania mogę zerżnąć z Waszej umowy....np. ta o pozwoleniu.?
-
O kocie nie wiedzą:eviltong: Ale resztę tak. Co do pozwolenia, to już czytali o tym w internecie i ja im dodatkowo podesłałam link-a od Was co jest u mnie na stronie. Ale już o tym wiedzieli. Mają świadomość,że Huzar ma więcej niż 6lat i będzie musiał wymagać leczenia . Huzar idzie na moją odpowiedzialność jak chcecie przeprowadzić wizytę po adopcyjną to w porządku . Ja uważam ,że będzie miał bardzo dobrze. Wydałam już osobiście ponad 300 psów do adopcji i wiem czego mogę oczekiwać od ludzi. Jestem wymagająca,bo głową ręczę za psa ...wszyscy to wiedzą .!!! Co do waszej wizyty przed, mam pewne obawy ... nie obraź się ,ale jestem szczera ...że po prostu ten dom może dostać inny chart ...więc wybacz! Prosiłam się o Waszą pomoc i z łaską go wpisałyście na swoją listę. Inaczej działają inne fundacje,np Beaglii ,gdzie ogłaszali ,suni zrobili specjalny wątek , znaleźli i sprawdzili dom . Sunia jest szczęśliwa .......a tu czuję się trochę przez Was osaczona . To nie pomoc!Zawiodłam się też na Was ,w sprawie pomocy chartowi z Buska . Też żadnej inicjatywy ...brak zupełnie pomocy.Szkoda...w końcu psiaka policjant oddał do Buska . Był zupełnie bezradny ,bo nawet nie raczyłyście do niego zadzwonić jak prosiłam.Czekał na Wasz tel..........tak jak obiecałyście....nadaremnie. Przepraszam jak uraziłam,ale tak myślę . To proszę postaw się teraz na moim miejscu .............. Jeszcze jedno ,jeżeli nie macie do mnie zaufania ,to zabierzcie Huzara do siebie i same mu szukajcie domu.
-
W sumie miałam 6 tel...ale wszystkie z ok Warszawy i jeden Tarnów... jak ogłaszałam. Nikt wg mnie nie przypominał kusola....zadawałam pytania i uświadamiałam..Tylko jedna osoba się na razie wycofała ,pan właśnie ten z Tarnowa...zadzwonił ,przeprosił i powiedział ,że kolega mu przywiózł cane corso..i nie może wziąć drugiego psa. Co do reszty to mają dzwonić jutro wieczorem,to się przekonam kto jeszcze odpadnie.
-
Dzwoniłam do Korka i Kokoska domów....Psiaki się już zaadoptowały...Kokos wylizuję swoją Panią i ładuje się na kolana . Korek też już zaufał i daje się przytulać.Ogólnie to udało się naszym dzikuskom z domkami:) AAaaaaau Miszki szaleństwa....pani Ania mi wysłała zdjęcia szalejącego Miszy na tel ,ale czekam na maila,to je wkleję.Czasami troszkę osiołkuje ...uparciuch kochany i mało je ....ale już widać ,że jest szczęśliwy.!!!:multi:
-
[quote name='elisse']Słodkokwaśna poza tym nie możesz sobie ot tak po prostu wydrukować naszej umowy i wydać na niej psa,bo my odpowiadamy za każdego psa wydanego na naszą umowę! Jak najbardziej możemy współpracować,ale wtedy podajesz nam namiary na przyszły dom,robimy po swojemu wizytę przedadopcyjną i mamy decydujący głos czy to aby na pewno dobry dom dla charta czy dobry dom,ale np. dla owczarka[/QUOTE] Dobrze ....zrozumiałam ,to Huzar pójdzie na moją umowę rozbudowaną. Dziś miałam znowu 3tel o Huzara,ale uważam że państwo pomimo ,że nie mieli nigdy charta ,są najbardziej odpowiedni na opiekunów Huzara ,potrafią swoje życie dostosować do życia charta. Natomiast jedna z osób,miała już sukę charta , niby wszystko ok,ale wyczuwam że pani Luiza jest bardziej odpowiedzialna i stateczna. Dom nigdy nie jest pusty,zawsze ktoś w nim jest.Ludzie są bardzo inteligentni, na poziomie i wiedzą co to za rasa.Mają dwóch synów 9 i 13 lat. Zaznaczyli ,że to jednak nie pies dla dzieci ...tylko przyjaciel całej rodziny. Pan wraca z Moskwy specjalnie dla Huzara. Kochają zwierzęta ,nie dlatego ,że tak mówią....to słychać z opowiadań z jaką pasją o tym opowiadają. Mieli już 2 psy. Jak będziecie chciały ,to pewnie zgodzą się na odwiedziny,na wizytę nie zapowiedzianą zgodzili się bez problemu. ...jedynie muszą wcześniej uprzedzić gosposię ,aby wpuściła do środka.
-
Dzięki .Dam Panu znać....chociaż pan zaznaczył ,że chciałby pomóc świętokrzyskim psiakom i może poczekać na takiego psa do wiosny. Ma stado owiec i dlatego takiego szuka psa,ale kocha psy i opowiada o nich z pasją. Wieści od Omena...niesamowite ,ale Omen zakochał się w panu Tomku ,wyje już za nim jak nawet wyjdzie na minutkę.... nawet kąpiel pana Tomka musi być w obecności Omena :razz:...siedzi obok i wpatruje się czekając jak pan Tomek do niego wyjdzie:p Wszędzie nosi jego buty!!! Super !!! Pan Tomek z panią Pauliną odwalili kawał dobrej roboty ,że tak szybko Omen ich pokochał i zaufał:loveu: Pani Paulina wspominała też ,że Omen ma swoją koleżankę z którą się bawi na spacerach:) Lubię takie wiadomości.....
-
[quote name='Justa i zwierzaki']Bardzo dziękuje :):):)[/QUOTE] Podziękujesz jak znajdziemy:eviltong:
-
Śliczna sunia,moje psiaki ogłaszam na śląsk...to może się uda znaleźć jej dom:)
-
[quote name='Justa i zwierzaki']A tak sie cieszyłam ze bedzie dt , z dnia na dzień ma być coraz zimniej a on nawet budy sie boi :(:(:( Tu nie ma czas na czekanie , ale bez deklaracji :(:(:( Za kilka dni może jz nie będzie trzeba sie zastanawiać co z nim będzie bo go moze już nie być :(:(:( Obiecje ze jak Saga , szczenie z tego samego miejsca znajdzie dom to go wezmę , ale to może byc nawet za kilka tyg bo nie wiem kiedy Saga znajdzie dom , dla niego dosłownie DT = życie :(:(:( Boli ta bezradność :(:(:([/QUOTE] To podaj linka do tej Twojej suczki ...napisz skąd Jesteś?. Będę polecała,jak ktoś o moje maluchy zadzwoni.Zawsze szczeniak szybko znajduje domek....a taki biedny starowinka nie ma szans. :shake: Super by było jakby miał dt ...
-
Fajna ta Wasza umowa:)Moja nie jest taka szczegółowa, dlatego Waszą wykorzystam:) Oczywiście dopiero jak będzie potrzebna. Muszą najpierw tu przyjechać. Dziękuję:) Andzia tą sunię poznaje ,czy znalazła dom?...ale chyba miała inaczej na imię? To sunia podobna do Bezy. Dziś próbowałam się do Ciebie dodzwonić,czy nie masz jakiś border-collie lub w typie?
-
Niestety wie tyle co ja ...czyli nic:roll: Chyba ona lubi moje pajuchy:cool3: Eden ,mam pytanie od wczoraj prowadzę rozmowy z jedną panią ,co jest zainteresowana adopcją Huzara . Mąż z synem aż z Moskwy specjalnie tu przyjeżdża ,aby go poznać i sprawdzić na swoje 9letnie dziecko.Dom już sprawdzony ...idealne warunki dla Huzara . Duży 250m dom ,wielka działka nieopodal miejsc spacerowych.Pani leczyła nawet świnkę morską u weterynarza.....bardzo długo . Jest nauczycielką ...kochają psy i zawsze mieli jakiegoś w mieszkaniu lub w domu.Zazwyczaj to były psy z tragicznych warunków. Nawet ludzie im podrzucili kotki , dla których przez net znaleźli super domy.Ludzie odpowiedzialni i bardzo uczuleni na krzywdę bezdomnych psów. Chcą pomóc Huzarowi, bo nie ukrywam ...że sama się martwię tą pogodą. Jest zimno i to nie są warunki dla niego. Jak wychodzi ze swojej kryjówki ,to się cały trzęsie....no i wiadomo skóra lepiej się goi w cieple. Tylko jest problem z tym pozwoleniem ,bo czeka się na niego ok30dni ...bardzo długooooooooo ,a zima i temperatura minusowa. :shake: Co robić???? W domu mam swoje 2 wielkie owczarkopodobne ,sunię po wypadku i jutro wraca Lunka bez łapki do mnie do domu. A jeszcze dostałam sms od znajomej,że są jakieś maleńkie szczeniaczki pod pniem na polu...to pewnie też do mojego domu trafią ....bidy , bo gmina oleje sprawę.:shake:
-
Tak ,ale martwię się ...czy przez ten zabieg Lunka znajdzie dom? Nana ,też ma marne szanse....ale najgorsze jest to ,że sunia nie chce jeść i pić z miski . Jedynie je z ręki i wylizuje moje palce.To strasznie pracochłonne ....jest cały czas karmiona i pojona co godzinę....gorzej niż z niemowlakiem:roll: Jeszcze takiego przypadku nie miałam...ewidentnie boi się miski.Dosyć ,że słabo widzi...to jeszcze nie chce pić .Przecież nie może być cały czas na kroplówkach???
-
A jak mu tam coś dobrego wrzucicie,najlepiej coś bardzo pachnącego>? Spróbujcie....
-
Dziewczyny spróbujcie mu wrzucić do budy jakiś smakołyk ...aby tam wszedł.Co jakiś czas tak róbcie ,aby buda mu się dobrze kojarzyła. Czy ma budę ocieploną? Dobrym sposobem na zatrzymanie ciepła są tzw firanki z dywanika lub starego chodnika........w dziurze wejściowej budy. No i trzeba psinkę przede wszystkim leczyć.