Jump to content
Dogomania

Martika&Aischa

Members
  • Posts

    52953
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Martika&Aischa

  1. [quote name='diana79']dwa były takie nawet konkretne ale ludzie mieli jeszcze przemyslec i dac znać jeden był masakryczny [B]ktoś chciał psa dla 90 letniego ojca ale potem stwierdził ze moze lepiej nie bo pies moze umrzeć z głodu ...[/QUOTE] O świecie wesoły !!!!!! :shake: [/B]
  2. :(:(:(:( nasz Bostonek po prostu nie ma szczęścia :( ale nie traćmy nadziei bo przecież gdzieś musi być ten jeden jedyny i wymarzony dom.
  3. oj tak :) rozpieszczamy :) niech nasz kochany staruszek wie że go kochamy i krzywdy już nikt nigdy mu nie zrobi :)
  4. A na koncie deklaracja stała za miesiąc styczeń od cioci winter 7 :multi: ślicznie dziękujemy :loveu: Czyli przelewam zaległy dług na konto hoteliku w kwocie 48 zł 05 gr :) Na koncie + 51 zł 95 gr i tą kwotę jak nasz Antoni się już zadomowi prześlemy biedzie która najbardziej potrzebuje naszej pomocy :)
  5. ooooooo :) a jednak dziewczynka :)
  6. [quote name='Mysza2']podesłałam linka do watku Bostona Pani Oli, która dzisiaj była u naszego Biszkopcika w Sosnowcu. Gdyby jej wpadł w oko to lepszego człowieka trudno psu życzyć (chyba że ja zupełnie nie znam się na ludziach)[/QUOTE] ooooooo :) no to ja zaciskam kciuki z całych sił aby Pani Ola zakochała się w naszym chłopaku :)
  7. Zaglądam sobie do Tobiaszka :)
  8. [quote name='piescofajnyjest']nadziejkowo hopsam Uszatka:)[/QUOTE] oj tak :) Uszatek do domku ! :) najlepszego domku na ziemi :):):)
  9. Kopiuję z forum : Najczęstszym efektem urazu (po wypadkach) w przypadku małych zwierząt jest złamanie miednicy. Większość tego typu złamań dotyczy wielu kości obręczy miednicznej. Objawy towarzyszące zależą od umiejscowienia i liczby złamanych kości oraz od dodatkowego uszkodzenia odłamami kostnymi tkanek miękkich otaczających tę okolicę. Gdy doszło do złamania miednicy pies porusza się bardzo niechętnie lub wcale. Powstrzymuje go ból. Złamaniu miednicy może towarzyszyć uszkodzenie nerwów tej okolicy, czego konsekwencją są zaburzenia w oddawaniu moczu i kału, rzadziej porażenia kończyn. W przypadku zatrzymania oddawania moczu i kału konieczne jest wykonywanie lewatyw i założenie cewnika. Rokowanie co do poprawy stanu psa zależą od rozległości urazu, oceny tego, jak daleko uszkodzone zostały nerwy. Większość złamań miednicy, nawet tych wielokrotnych, leczy się doskonale bez interwencji chirurgicznej. Dotyczy to zwłaszcza psów w dobrej kondycji fizycznej. Pieskowi należy zapewnić tylko spokój i troskliwą opiekę. Okres gojenia trwa 3-4 tygodnie, ale już po dwóch pierwszych tygodniach widoczna jest poprawa. W bardzo rzadkich przypadkach stosuje się stabilizację chirurgiczną przy pomocy specjalnych gwoździ. Decyzję o konieczności przeprowadzenia takiego zabiegu podejmuje lekarz chirurg ortopeda. Metody tradycyjne leczenia, w postaci opatrunku usztywniającego nie mogą być zastosowane u psów ponieważ uniemożliwią oddawanie moczu i kału oraz wzmagają niepokój zwierzęcia. Zwykle, przy troskliwej opiece właściciela i pomocy lekarza weterynarii, jeśli nie doszło do poważnego uszkodzenia nerwów, naczyń lub innych okolicznych struktur powrót do zdrowia następuje w ciągu kilku tygodniach. Czego życzę Pana pieskowi z całego serca. Pozdrawiam. Lek.wet.Iza Grudzińska
  10. [quote name='Mysza2']Pani Gosia oddzwoniła. Tak jak pisałam była u weta na 1000 lecia, na prześwietlenie pojechali do Molickich i potem z wynikami na 1000 lecia. Wet nic nie mówił że pies powinien być w klatce, mówił tylko że w ciepłym i żeby wyprowadzać tylko za potrzebą. Psiak może zostać u nich do poniedziałku. Jest w ogrzewanym garażu obok grzejnika. Do domu nie mogą go wziąć bi ich pies nie toleruje innych. Psiaczek je i pije i jest bardzo przyjacielski. Teraz śpi Pani Gosia liczy jeszcze na to że może zgłosi się właściciel.[/QUOTE] Elu czy wiadomo który wet prześwietlał malucha u Molickich ????
  11. No i znowu głucha cisza .......Boston pora do domu psiaku !!!!!!!
  12. [quote name='ewu']Ciągle myślę o synku w lesie... Tak zimno...:([/QUOTE] strasznie to przykre :( mam nadzieję że da sobie kiedyś jednak pomóc :(
  13. Śliczny Bambula :)
  14. Bastuś maszerujący na swoich łapinach :) kamień z serca :):):)
  15. Przybiegłam z nadzieją na dobre wieści :) ależ się cieszę :):):)
  16. Niech szaleje :lol: A Keshu jak zwykle z piłeczką ;)
  17. [quote name='terra']Mam nadzieję, że u kici wszystko w porządku.[/QUOTE] Też ciągle zaglądam z nadzieją .......
  18. Czekamy cierpliwie! :) Oby jak najlepsze! Kciuki za zdrówko maleńkiej zaciśnięte :)
  19. Zaglądam do Helenki i Rudego .........
  20. [quote name='diana79']nie wiem kiedy dokładnie, na razie zostało to przesunięte aby Uszatek doszedł ładnie do zdrowia, wzmocnił się i nabrał ciałka :)[/QUOTE] rozumiem :)
  21. Uszatku do domciu !!! Dianko bo ja pewnie pominęłam dlatego pytam :roll::oops: Kiedy mniej więcej Uszatek uda się na zabieg usunięcia narośli na brzuszku ???
×
×
  • Create New...