Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33000
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. [quote name='Bogusik']Pierwsze wiadomości bardzo obiecujące,ale kciuki nadal zaciskamy i czekamy na obszerniejszą relację z wizyty :kciuki::smile:[/QUOTE] Bogusiu, jak zwykle telepatia, właśnie wysłałam pw do Ciebie. Czekamy na relację dziewczyn. Ja nauczona doświadczeniem będę się cieszyć dopiero, gdy Dianka zadomowi się w DS i wszystko będzie ok. Na razie nadal trzymam kciuki!!!!!!
  2. Agusia przed chwilą do mnie dzwoniła. Wrażenia po wizycie pozytywne, ludzie super!!! Agusia lub Mysza napiszą więcej. Państwo chcą pojechać do Kasi by poznać Diankę, a zabiorą ją w piątek po pracy, by móc poświęcić małej cały weekend. Kciuki nadal potrzebne, by wszystko się ułożyło po Państwa i naszej myśli!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  3. Prześliczny, szczęśliwy Tiranek:loveu::loveu::loveu:
  4. [quote name='kolejna kobietka']Zuczek ma nowy pakiet, wystawilam mu na Gdansk, na tablica.pl wyroznione do 29 listopada.[/QUOTE] Super!!! Może tym razem się uda!!!!
  5. Ja też się strasznie denerwuję. Właśnie rozmawiałam z Agusią. Dziewczyny wyruszyły spod S.M. Agata do Tychów. Kciuki zaciśnięte!!!!!!
  6. [quote name='madziakato']Jesteśmy. Dziura w łapie ma kilka cm, krwawienie z układu pokarmowego- ale już jest w miarę ok. Bałam się, ze nie przeżyje! Byliśmy w Brynowie, bo u Malickich do 20.00 była przerwa (to co to za dyżur?) i nawet przy cięzkim przypadku nikt nie otworzył....Ale jest OK. Dostał leki przeciwkrwotoczne, antybiotyki, przeciwbólowe i teraz śpi. Na razie jest jeszcze w szoku, warczy...Ale mogło być dużo gorzej![/QUOTE] Biedak!!! Szczęście w nieszczęściu, że nie jest gorzej. Odetchnęłam!!!!
  7. Przepraszam Diankę za offa, ale spójrzcie jaka bida i jakie niektórzy mają poglądy nt. pomocy potrzebującemu psu [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/248960-Koszmar%21-sunia-onkowata-z-rowu-ci%C4%99zko-ranna-zag%C5%82odzona-z-martwymi-p%C5%82odami-POMOCY[/url]
  8. [quote name='Handzia55']Właśnie na przekór tym kraczącym jędzom sunia będzie zdrowa i znajdzie dobry dom.:loveu:[/QUOTE] Tak!!!! Trzymaj się sunieczko!!!!!!
  9. [quote name='AgusiaP']Zadzwonię do Ciebie jak tylko wyjdziemy ;)[/QUOTE] Ok!!! Tak mi się marzy, żeby to był TEN domek!!!
  10. [quote name='AgusiaP']Trzymajcie kciuki ;) jutro jedziemy z Elunią po pracy na wizytę ;) ajw i za to je kochamy :loveu:[/QUOTE] Aguś, czekałam (nie)cierpliwie na wieści, co z wizytą. Trzymam kciuki z całych sił!!!!!!!!!!
  11. Wiosna, trzymaj się dzielnie!!! Wiem, jak jest ciężko oddać psiaka, który tak bardzo zaufał i pokochał.... Miesiąc temu moja tymczasowiczka pojechała do wspaniałego DS, a ja nadal tęsknię i rozmyślam co Cindunia musiała czuć rozstając się z nami. Jeśli tylko Państwo pokochają Destinka będzie wszystko ok. Szerokiej drogi jutro!!!!!!!!!!!!
  12. [quote name='Martika@Aischa']Nerusek macha kitą jak szalony i znowu śpi z naszą zołzą nosek w nosek :lol: Pani Aneczka dziś mnie poinformowała że jest gotowa podpisac umowę bo Soni już nikomu NIGDY nie odda :multi::multi::multi: Pani Aneczko :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] WSPANIALE!!!!!!!!! :multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  13. [quote name='Olena84']Bydgoszcz, ale chyba i transport sie powinien udać.[/QUOTE] Dziękuję za przypomnienie, trzymam kciuki, by z transportem się udało!!!!!!!
  14. [quote name='Olena84']Byłam u Państwa ok 50 minut, jestem zadowolona z wizyty, Państwo mieli chyba 4 psiaki, wszystkie po przejściach, pokazali mi zdjęcia suni która odeszła w maju, bardzo za nią tęsknią i nie byli gotowi na psiaka, ale jak zobaczyli Tina, to się zakochali, jest podobny do suni, ale powiedzieli, że nie biorą go tylko dlatego, że jest podobny tylko dlatego że zdecydowali się pomóc bidakowi, a w nim się po prostu od razu zakochali. Okolica do spacerków jest - park. Piesek nie będzie miał kojca do spania bo miejsca psa jest w ramionach właściciela w łóżku;), do jedzenia będzie dostawać do co zaleci WiosnA. Na wakacje wyjeżdżają tylko tam gdzie będą przyjęci z psem, w razie jednak jakiś niespodziewanych wyjazdów maja osoby które kochają zwierzaki i zaopiekują się psem. W razie choroby nie będzie problemu z leczeniem psiaka, są na to przygotowani. Wiedzą, że psiak może zabrudzić czy coś zniszczyć i też nie robi to na nich wrażenia. Myślę, że to tyle, w każdym razie jestem bardzo na tak.[/QUOTE] Wspaniale!!! Czyli teraz pozostaje kwestia transportu??? Przypomnijcie proszę w jakim mieście jest Destinek
  15. [quote name='AgusiaP']Ja też miałam wczoraj telefon od Państwa z Tychów. Młode małżeństwo, na razie bez dzieci. Mieli wcześniej psiaki jak mieszkali z rodzicami. Pani rozumie, że na początku może przytrafić się wpadka z siusianiem, ale chciałby, żeby piesek nie niszczył w domu. Obiecałam jej, że poproszę Kasię, żeby sprawdziła w następnym tygodniu, jak Dianka będzie się zachowywała jak zostanie sama w dom. Trzeba to jeszcze sprawdzić a ja mam do Pani dzisiaj wieczorkiem dzwonić i umówić się na wizytę.[/QUOTE] Bardzo jestem ciekawa, jak się sprawy potoczą
  16. [quote name='AgaG']Po pierwsze ten wątek dotyczy młodej suni onkowatej, która potrzebuje pomocy, a nie kwestii, kiedy powinno się poddać eutanazji starego czy chorego psa. a Ty Rinuś chyba bardzo niewiele wiesz o starych i chorych psach. I pewnie dlatego nie umiesz sobie tego wyobrazić. Ja niedawno straciłam psa, który trafił do mnie jako głuchy, niewidomy,z zaburzeniami neurologicznymi.. Zapewniam Cię, że cieszył się życiem dwa lata u mnie, widziałam to kazdego dnia.[/QUOTE] Nie wiem po co te dyskusje o eutanazji itp. Ten wątek został założony po to, by pomóc suni. Jeśli ktoś ma ochotę i możliwość pomóc to wspaniale. Skupmy się na suni!!!!!
  17. [quote name='AgaG']Dziś , jakby mnie coś tknęło zadzwoniłam do swojej koleżanki Oli K. nadzwyczajnej osoby, którą nie tylko krakusy znają od lat jako osobę ratującą najbiedniejsze psy. U Oli jest duża gromada odratowanch najbiedniejszych psów, w tym trzy niewstające, oraz psy weterany, psy z padaczką, a także kotki. Ola nadzwyczajnie się nimi opiekuje, są pod stałą najlepszą opieką weterynaryjną, żyją tylko dzięki niej. Na Olę spadł nowy wielki problem i błagam pomóżmy, by nie została z nim sama! Dziś na trasie Warszawa Kraków, około 15 kilometrów od Krakowa zauważyła w w rowie sunię, która leżała bez ruchu, mokra i skołtuniona. Wzięła ją do samochodu i zawiozła do kliniki w Arce, bo tylko ta była w wieczornych godzinnych czynna.[U] Sunia onkowata około 1,5 roku jest zagłodzona i ciężko ranna, w brzuchu ma od dawna martwe płody. Na razie trwa walka o ustabilizowanie jej stanu, o to, by przeżyła[/U]. Jeśli się to uda, czeka ją bardzo poważna operacja chirurgiczna u doktora Derkowskiego,. Jej koszt wyniesie 2 tysiące. Oczywiscie też muszą zostać usunięte martwe płody, ale na razie sunia jest za słaba. Jak tylko będę miała od Oli zdjęcia, to się tu pojawią. Błagam zróbmy składkę, sam pobyt suni w arce to 70 złotych dziennie. nie mówiąc o dalszych kosztach. Każdej zainteresowanej osobie podam numer konta Oli na pw. Wszelkie rozliczenia będą dostępne na wątku. Aha Ola dała suni na imię Melba. Wiadomo że błąkała się w okolicy parę tygodni i nikt jej wczeęniej nie pomógł..[/QUOTE] Przez kilka tygodni się błąkała i nikt jej nie pomógł, co za koszmar:-( W tej chwili nie mam jak pomóc, chyba tylko rozsyłając wątek. Mam nadzieję, że sunia z tego wyjdzie i zazna szczęścia w życiu!!!
  18. [quote name='madziakato']Takie dostałam, są robione z komórki i pewnie dlatego...Psiaka zgłosiła do mnie koleżanka, ona psów się boi, więc wątpię, żeby się udało jej go złapać...Jest nieufny, ale podobno jak się ma jedzenie, podchodzi na odległość około 1-2m...[/QUOTE] Biedak, pewnie ktoś go skrzywdził, dlatego boi się podejść. Madziu, a czy Twoja mama zgodziła by się wziąć tego biedaka na DT?
  19. [quote name='WiosnaA']Ciocie kochane, dziękujemy za kciuki i proszę nie puszczajcie jeszcze do końca! Jeden paluszek na razie można rozluźnić ....Olena84 już po wizycie i napisze wrażenia,.....Domek Ok!:happy1:[/QUOTE] Spóźniłam się z trzymaniem kciuków, ale widzę, że cioteczki nie zawiodły!!!! Czekam z niecierpliwością na relację z wizyty:lol:
  20. [quote name='madziakato']Dziewczyny:placz:...Jest mi źle, smutno, okropnie, ale psiak ze zdjęcia powyżej nadal czeka na pomoc- nie pisałam wczoraj, bo nie znałam szczegółow. Psiak koczuje w Siewierzu, na jakimś osiedlu, jest dokarmiany przez jedną dobrą osobę, ale .....- mam dokładny adres...Może choć jemu uda się pomóc??? Mam jeszcze dwa zdjęcia, ale nie umiem wstawić...Nie mam pojęcia, jakim cudem zrobiłam to wczoraj[/QUOTE] Madziu, jak tego zdjęcia z wczoraj nie widzę, nie wiem jak inni. Może ktoś wstawi pozostałe 2 bo ja niestety też nie potrafię:-(
  21. [quote name='madziakato']Tak mi przykro....Jego już nie ma, został przejechany przez samochód - nie zdążyłam.....:-(:-(:-([/QUOTE] :placz::placz::placz:
  22. [quote name='Mysza2']Nie miała robionych badań, ale z tego co Kasia mówiła Agusi to to się zdarzyło tylko raz jak wszyscy wyszli z domu. Gdyby przyczyna była fizjologczna to zdarzałoby się częściej. Dzwoniła pani z Katowic zainteresowana Dianką, ale koniecznie chcą wcześniej zobaczyć ją na żywo. Nigdy wcześniej nie mieli psa, ani u siebie ani w domach rodzinnych. W domu jest 8 letni chłopczyk i córka 17 lat. Wyjazd (średnio daleki) do Dianki raczej Pani nie zainteresował, od razu spytała czy nie mamy jakiś innych psów bliżej. Pani miła i pełna entuzjazmu, ale z wiedzą na temat psów raczej z oderwanych od rzeczywistości filmów. Oczywiście starszy pies nie, tylko taki "dorosły" rok, półtora:roll: Jakbyście dziewczyny miały w bliskiej okolicy młodą bidę (ale bezproblemową) to piszcie. Obiecałam pani że prześlę jej na maila linki[/QUOTE] Chyba nie ma czego żałować, że Dianka nie trafi do tej rodziny. Jakoś żadna sunia nie przychodzi mi do głowy.
  23. Ja też trzymam kciuki!!! Felusiu, zrób to dla ciotek z dogo i daj radę!!!!!
  24. Jakie wspaniałe wieści!!!!!!!!! Felusiu, trzymaj się, za kilka dni będziesz w DS!!!!!!!
×
×
  • Create New...