Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33015
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. To prawda Gusiaczku, serce i dusza śpiewają, gdy patrzy się na Iskiereczkę. Do szczęścia brakuje jej super domku!!! Ale i na to przyjdzie czas Kasiu, dziękujemy za wieści. Iskiereczka wreszcie jest szczęśliwa, dobrze, że nie zrobiła krzywdy Twojej mamie . Mały łobuz!!! Witaj Olenko u Iskiereczki!!!
  2. Przepraszam, że wczoraj nic nie napisałam, ale po powrocie do domu i wyjściu z psiakami po prostu padłam.Pan zadzwonił do mnie wczoraj. Tradycyjnie wygłosiłam monolog dotyczący Zulki (całą jej historię oraz to, że jest wycofana i potrzebuje więcej czasu na aklimatyzację niż przeciętny piesek).Pana to nie zraziło.Miał od 1994 jamniki, w pewnym momencie 4 na raz. Wszystkie żyły 15, 16 lat.Ostatnia sunia odeszła 4 lata temu i dopiero teraz Pan jest gotowy na przygarnięcie pieska.Pani też przez większość życia miała psy.Państwo są małżeństwem od niedawna i Zula to byłby ich pierwszy wspólny psiak.Pan oczywiście wyraził zgodę na wizytę, bardzo mu zależało, aby wizyta odbyła się do czwartku, wtedy w piątek Państwo by przyjechali do Anety poznać Zulkę.Zadzwoniłam do Anety i wszystko zadziało się błyskawicznie.Jeszcze Pani do mnie dzwoniła w międzyczasie i powiedziała, że jak najbardziej możemy być około 18 u nich.Podjęłam decyzję, że weźmiemy Zulkę, aby Państwo zobaczyli, jak się zachowuje u nich.Zula była bardzo dzielna, naprawdę jestem z niej dumna.Najgorzej było z wsiadaniem do samochodu, bo się trzęsła i nie chciała wsiąść, ale podczas podróży grzecznie leżała obok Anety.Już na miejscu bała się wejść przez drzwi do klatki schodowej, ale dzielnie weszła. Z| windą tak samo.Państwo mięli niespodziankę, że Zula przyjechała.Od razu poszła na balkon, a potem położyła się na takiej kanapie rozkładanej na 3.Chyba myślała, że to takie duże posłanie.Potem leżała na dywanie, Pani ją głaskała.Pan powiedział, że u nich nie mają zamiaru Zulki do niczego zmuszać, ani popędzać. Rozumieją, że potrzeba czasu, by Zula pokonała swoje lęki.Są zdecydowani na Zulkę.Sądzę, że to dla Zuleczki dobry dom. Niemal cały czas była by z Panem, Państwo mieszkają sami, jest cisza, spokój.Zula już nie jest ta samą sunią, jaką była w dniu zabrania z hotelu w Jaworznie.Codziennie u Anety robi postępy, coraz bardziej ufa.Pewnie w nowym domu cały proces budowania zaufania zacznie się od początku, ale jestem dobrej myśli.Zulka to bardzo inteligentna sunia.Państwo mają się umówić z Anetą, kiedy przyjadą po Zulkę ( byłoby to w okolicach weekendu).Już mi słabo, każdą adopcję bardzo przeżywam, ale w przypadku Zulki stres i obawy są milion razy większe.Podziwiam Zuleczkę, za to jaka jest dzielna, mądra, tak cudownie pokonuje swoje lęki.Jest bardzo grzeczna i uległa i mimo wszystko ufna. Widziałam Zulkę na żywo zaledwie 4 razy, ale pokochałam ją całym sercem. Jest wspaniałym psem.
  3. Izuniu, bardzo trafnie wszystko ujęłaś. Zulka nie jest jakimś mega problematycznym psem, jest spokojna i uległa i nieśmiała. Super, bardzo serdecznie dziękuję!!!
  4. Podmieniłam Zuleczce Zdjęcia i wkupiłam odświeżenie na olx do 09.10. https://www.olx.pl/oferta/sliczna-zjawiskowa-zuleczka-czeka-na-wspanialy-dom-CID103-IDgTLs7.html
  5. Wiem, a tym bardziej, że ludzie kierują się urodą. Ja się cieszę, że Państwo przyjechali i mogli się przekonać, jaka jest Zulka. TEN dom na pewno gdzieś jest musimy tylko Zulkę intensywnie ogłaszać i uzbroić się w cierpliwość.
  6. Zulka wczoraj miała odwiedziny, ale jednak Państwo nie zdecydowali się na jej adopcję. Wybrali Olinkę, która też czeka u Anecik na DS. Pani dzwoniła do mnie chyba we wtorek. Dokładnie Pani opowiedziałam, jaka jest Zulka i jej historię od momentu zabrania ze schroniska. Pani miała porozmawiać z mężem, później dzwoniła jeszcze do anecik, następnie zadzwonił mąż Pani, aby się umówić na spotkanie. Niestety Państwo przerazili się, że Zulka może im uciec i nie zdecydowali się na przygarnięcie jej. Nie mam pojęcia, co ludzie sobie wyobrażają, słysząc, jaka jest Zulka i czego się spodziewają. Chyba jednym uchem wpuszczają, drugim wypuszczają. Ja byłam zaskoczona widząc Zulkę na żywo, ale POZYTYWNIE Myślę sobie, że ludzie nie byli przygotowani na to, że Zulka potrzebuje czasu, a poza tym argument o możliwej ucieczce jakoś mnie nie przekonuje. Jeśli ktoś się decyduje na psiaka, to powinien pilnować, aby nie miał okazji od ucieczek. Olinka to przytulanka, więc o ucieczki martwić się nie trzeba. Czekamy dalej na super dom dla Zuleczki!!! A Olince życzmy wszystkiego dobrego u boku swoich ludzi!!!
  7. Przepraszam, że dopiero teraz piszę. Pesteczka jest cudowna, śliczna, słodka, bardzo mądra i wpatrzona w swoją Panią. Jak weszłam patrzyła na mnie niepewnie i trochę się najeżyła. Nie chciała wziąć ode mnie psiego ciasteczka. Wskoczyła na swój fotel i mnie obserwowała. Namyśliła się i zjadła ciasteczko, a potem ułożyła się na dywanie pod stolikiem i zasnęła. Po jakimś czasie wskoczyła na kanapę i leżała obok Pani Teresy, przytulając się. Wtedy udało mi się ją wygłaskać. Pani Teresa wyszła z Pestusią mnie kawałek odprowadzić i spotkałyśmy Panią Jolę. Radość Pesteczki była ogromna. Pestka pokochała obie Panie całym swoim małym serduszkiem. Na dworze już się nie boi, zaczepia pieski do zabawy. Idzie sobie grzecznie, dumna i radosna jakby chciała wszystkim powiedzieć: "To ja, Pesteczka, mam dom, jestem szczęśliwa i radosna, bo ktoś mnie wreszcie pokochał!!! Oby jak najwięcej psich historii miało taki happy end.
  8. Zapraszam serdecznie na bazarek wyprzedażowy na potrzeby Iskierki, Kubusia i Azuni
  9. Zapraszam serdecznie na bazarek wyprzedażowy na potrzeby Azuni, Kubusia i Iskierki
  10. Doskonale znam to uczucie, Eluś
  11. Zapraszam serdecznie na bazarek wyprzedażowy Wszystko CW 1,- KT 2,-
  12. Anetko, dzięki za szczegółowy opis i super fotki. Mnie najbardziej rozczuliło to zdjęcie: Widać, że Zuleczka jest wyluzowana i szczęśliwa. Przelałam pieniążki za wrzesień 154,10 + 9 odrobaczenie Wpłynęła deklaracja od USIATEJ, 50,- (wrzesień) Bardzo serdecznie dziękuję!!!
  13. Dziewczyny niedawno wróciły, wizyta wypadła bardzo dobrze. Chyba Azunia może się powoli pakować!!!
  14. Ja miałam małą wyciągać, ale niespodziewanie pojawiła się Iskierka, którą trzeba było ratować z koszmarnych warunków Brak mi słów, by wyrazić, jak bardzo się cieszę!!! Bądź już zawsze szczęśliwa CUDNA HALINKO!!!
  15. Trzymam kciuki z całych sił!!!
  16. O mało nie dostałam palpitacji serca. Brak mi słów, by wyrazić, jak bardzo się cieszę!!! Bądź już zawsze szczęśliwa CUDNA HALINKO!!!
  17. .................................. Znowu Dogo żyje własnym życiem. Tak, jak już pisałam, chciałam najpierw prosić o pomoc, dopiero później decydować się na ratowanie Iskierki, decyzję by nie czekać podjęłam w momencie i nie żałuję. Każda chwila w tym potwornym miejscu to był dla maleńkiej koszmar
  18. Elu, podziękowania należą się najbardziej Kasi. To ona z mężem i synem pojechała po Iskierkę i to Kasia z Rodziną sprawili, że Iskiereczka zaczyna ufać. Ja tutaj zrobiłam najmniej. Za każde wsparcie będę ogromnie wdzięczna!!!
  19. Chciałam zacytować Figunię, ale się nie udało. Ja też uważam, że pomoc przyszła w ostatniej chwili, tym bardziej, że sunia ma jakieś guzki na listwie mlecznej. Na razie została zaszczepiona przeciwko wściekliźnie, po 2 tyg. wirusówki, a po kolejnych dwóch sterylka i usunięcie listwy mleczne. Iskierka ma bardzo starte przednie zęby, jakby gryzła kamienie
  20. Dogo mnie do grobu wpędzi. Oby któremuś psiakowi się udało. U szafirki jest na BDT taka spokojna, grzeczna, kilkuletnia sunia. Ją też można zaproponować, Tyś poproś szafirkę o zdjęcia i opis
  21. Oczywiście głupie dogo mi zacytowało poprzedni post, dzięki Iza, zaraz przekopiuję. Jeśli chodzi o wczorajszą wizytę Kasia jeszcze nie płaciła
×
×
  • Create New...