Przyznam, że jestem zachwycona tym imieniem i nazwiskiem.
Tego chyba jeszcze na Dogo nie było.
Jaga Lisek - to brzmi, jak arystokratka.
Z tą smyczą może być tak, że Kama/ Jaga w domu poczuła się super i nie chce wyjść w obawie, że zostanie porzucona.
U anecik nie było z tym problemu (tzn. z chodzeniem na smyczy), teraz pewnie stres robi swoje.
To, że Jagusia jest cudowna to oczywista oczywistość!!!