Szalony Kot
Members-
Posts
493 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Szalony Kot
-
Opiekun zmarł na zawał - 30 kotów i 12 psów. POMOCY!!! Kutno
Szalony Kot replied to Gibutkowa's topic in Już w nowym domu
Dziękuję. Póki co sami staramy się robić ogłoszenia - pakiecik po ok. 50 wg klucza stąd [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=120970&p=6749858#p6749858[/url] Ale jak nas przyciśnie to napiszę ;) -
Opiekun zmarł na zawał - 30 kotów i 12 psów. POMOCY!!! Kutno
Szalony Kot replied to Gibutkowa's topic in Już w nowym domu
Dawno nie zaglądałam... Błagamy o pomoc finansową przed zimą - na węgiel i prąd, na potrzebne leki i badania dla nerkowego Hobbita... powoli nie dajemy już rady :( Od lutego prowadzimy akcję adopcyjną 30 kotów i 11 psów małżeństwa spod Kutna. W lutym pan Stanisław odszedł na zawał, a pani Basia została ze zwierzętami sama... Mówi o tym filmik: [url]http://youtu.be/C4d4eRQdK14[/url] Dzięki pomocy Was i Fundacji Niechciane i Zapomniane mogliśmy wszystkie zwierzaki wyleczyć, zaszczepić, odrobaczyć, wysterylizować, zaczipować. Byliście z nami na każdym kroku, pomagaliście transportowo, przesyłaliście mnóstwo ciepłych słów. To dzięki Wam udało nam się znaleźć domy dla 25 kotów oraz 4 psów. Zdjęcia nich wszystkich są tutaj: [url]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.1697838780213.87434.1665207509&type=1[/url] Niedługo do domu pojadą kolejne 3 psy, co oznacza, że do adopcji pozostały "jedynie" 4 koty i 4 psy. Jednak w domu jest bardzo zimno, za chwilę pani Basia i zwierzaki zaczną chorować, pomóżcie nam proszę kupić chociaż trochę węgla na zimę... Kontakt do wolontariuszki Oli (preferowany mail): [email][email protected][/email] Telefon: 600 102 243 Karmę można wysyłać na: Barbara Głowacka Skarżyn 7 99 - 322 Oporów k/Kutna woj. łódzkie Numer konta podajemy na pw, za każdą pomoc jesteśmy BARDZO wdzięczni. Wciąż szukają domów psy: [url]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.1906098906586.103936.1665207509&type=1[/url] I koty: [url]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.2184400343948.115139.1665207509&type=1[/url] Nasze dotychczasowe wydarzenie: [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=142218222509827[/url] -
Tak się bałam, że Płoszka jednak nie zdąży :( Ja też jestem na tak z daniem szansy innemu psiakowi. Moje zlecenie stałe wciąż figuruje. Myślę, że Dinga to dobry wybór. Jest staruszką, nie ukrywajmy, że przed nią też życia może nie być zbyt wiele - ma nieoperacyjne guzy. Trzyma się świetnie, ale ile to potrwa tego nie wie nikt :( Przypomnę deklaracje: Annika obiecała pokryć cały pierwszy miesiąc A Monika B. z Facebooka cały drugi Stałe miesięczne: an-na: 100 pln krooppka: 100 pln Szalony Kot: 50 pln Annika: 30 pln Kmurdz: 30 pln anonim z fb: 40 zł Monika B. Suma: 350 pln Do kogo Alex już pisałaś..?
-
Ta osoba za drugi miesiąc chce wpłacić bezpośrednio na konto hoteliku - ma złe doświadczenia z przelewami na prywatne konto. Nie wnikałam, po prostu jak TWZ i Anuk będą mieli nr hoteliku, to podadzą i prześlę do Moniki :) A co do brakujących wpłat - dostałam od niektórych osób informację, że będą mogły dopiero po pierwszym przelać. Ale jest dobrze, mamy prawie na dwa pierwsze miesiące :)
-
To nie tylko chodzi o ludzi, czy chcą. To też kwestia psiaka. Płoszka nie jest przytulasta, większość życia spędziła z dala od ludzi i tę tendencję utrzymuje - czasem podejdzie, ale to nie jest pieszczocha. Takie noszenie i częsty kontakt to dla niej spory stres - gdy trzeba było ją przenieść pod prysznic, posiusiała się ze stresu. Poza tym bardzo wysoka jest szansa, że nie umie zachować czystości w domu. Wybrany hotel jest domowy, ma zaledwie kilka psiaków, Płoszka będzie miała możliwość bycia na zewnątrz w ocieplonej budzie, jak i swobodnego wejścia do domu. Będzie pod opieką medyczną, spokojnie przeżyje sobie tyle, ile tam jej jeszcze zapisano :)
-
Hajnówka Kleszczele - potrzebna pomoc w złapaniu dwu psów
Szalony Kot replied to Czoko's topic in Już w nowym domu
Szukamy kogoś z okolic, kto podejdzie tam i zagada do jednego konkretnego Pana, który je dokarmia - potrzebujemy do niego numer telefonu, żeby jakoś się dogadać. Możliwe, że mógłby je przygarnąć, gdybyśmy zapewnili mu trochę karmy, ale nie chcemy z Warszawy jechać "na ślepo", bo jeśli go nie spotkamy, to pieniądze na benzynę będą kasą wyrzuconą w błoto - a jako kasę na koty wolimy ją szanować ;) Proszę, jeśli ktoś może nam pomóc, zagadać do Pana, poprosić o telefon - niech da mi znać na pw! -
Ha, dla Lusi zgłosił się DT i w trakcie pytania o nią okazało się, że DS niemal już pewny - i jedzie do domu w weekend! :) I rozumiem, że mówisz o pudliczce, Dindze? ;) Z tego co wiem, mieszka w cieple, przy kuchni, blisko biura schroniska. Ma częsty kontakt z ludźmi (jak była w boksie całymi dniami potrafiła siedzieć na środku boksu i tylko merdać ogonkiem na głos ludzi i nadstawiać uszka - ona w końcu nie widzi....), dostaje smaczne kąski, jest ulubienicą wszystkich, taki z niej słodziak. Ale nie wiem, jak z lekami - tak naprawdę i jaskra, i guzy są już kwestią wieku i wiele z tym zrobić nie można...