Szalony Kot
Members-
Posts
493 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Szalony Kot
-
Jednym z psów "specjalnej troski", którym udało się znaleźć dom, był Whilli. Stopniowo tracił czucie w łapkach, kulał, przestał stawać na niektóre łapy, w pewnym momencie nie był w stanie wyjść z boksu... tu, na dogo, udało znaleźć się mu wspaniały dom. Tu jest jego historia: [url]http://www.dogomania.pl/threads/198883-Whili-z-Milan%C3%B3wka-odszed%C5%82-na-kolanach-ukochanych-Du%C5%BCych-*?[/url] Whilli odszedł wczoraj w nocy. Proszę, pomyślcie o nim ciepło - i zobaczcie, że nawet takim psiakom można dać DOM...
-
Luka, raz jeszcze - ogromne dzięki za to, że dałyście mu dom. Że dałyście mu szansę być kochanym, pieszczonym, głaskanym. Że się zdecydowałyście, chociaż że to będzie ogromnie trudne już od początku było wiadomo... że się nie przestraszyłyście i byłyście z nim do końca. Dziękuję - w imieniu swoim i całego Milanówka.
-
Może do Mińska ten chłopak...? To nie tak daleko, by nie dało rady zawieźć... [quote name='Szalony Kot'][img]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/382946_10150446895289701_311021684700_8220559_165182453_n.jpg[/img] Amon trafił do schroniska w Milanówku w sierpniu 2010 roku wraz ze swą siostrą Ateną. Psy zostały porzucone na posesji gdy właściciele wyjechali z Polski. Zanim trafiły do schroniska każdy dzień był dla nich walką o przetrwanie. Z początku psy były kompletnie zdezorientowane i zagubione, wszystko było dla nich nowe i niezrozumiałe. Ich zachowanie to był istny chaos, rzucały się na jedzenie, w kontaktach z ludźmi przypominały słonie w składzie porcelany, nie wiedziały nawet jak zachować się na smyczy. Radość okazywały w taki sposób, że ledwo można było ustać na nogach :) Oczywiście nigdy nie zaznaliśmy od ich cienia agresji, na swój sposób ich zachowanie było nawet komiczne, miłe i przyjacielskie ale zbyt chaotyczne i nieostrożne. W związku z tym, iż "właściciele" psów przebywają za granicą trwa postępowanie wyjaśniające sytuację prawną psów co chwilowo uniemożliwia ich adopcję. Niemniej jednak szukamy dla Amona domu zastępczego czyli takiego, w którym mógłby mieszkać i uczyć się dobrych manier do czasu wyjaśnienia sytuacji. Na takich właśnie zasadach przebywa poza schroniskiem Atena, adoptowana tymczasowo z możliwością zamieszkania na stałe gdy tylko prawnie zaistnieje taka możliwość. Jaki jest Amon teraz? Bardzo się zmienił i dużo zrozumiał, już wie, że smycz służy do wyprowadzania go na spacer, nie skacze bez opamiętania i z miesiąca na miesiąc dostrzegamy w nim coraz to nowe zalety. Jest bardzo sympatycznym i przyjacielskim psem lubiącym spędzać czas z człowiekiem. To smutne ale dopiero w schronisku Amon zrozumiał co to jest miłość i pełny brzuch... Amonem opiekuje się Grzegorz, tel. 603 97 55 92 lub [email][email protected][/email] wiek: 2 lata rasa: mieszaniec w typie bernardyna miasto: Milanówek sterylizacja: tak szczepienia: tak odrobaczenie: tak [img]http://schroniskomilanowek.pl/images/sobipro/adopcje/264/img_S0954499a.jpg[/img][/QUOTE]
-
O, jakby ktoś chciał poznać Wegę :) [img]http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/294364_10150286217279701_311021684700_7392850_1918259_n.jpg[/img] WEGA Nieduża, drobna sunia, czarna podpalana. Ma piękne, jasne "brwi" :) Jest bardzo młoda (1-2 lata) skoczna i wesoła. Zaliczyła zwrot z adopcji, bo "Niestety, Wega wróciła do schroniska. Okazała się bardzo sprytną uciekinierką z posesji :( Uciekała wielokrotnie i ostatnim razem o mały włos źle by się to dla niej skończyło. Teraz na pewno będziemy jej szukać mieszkania w bloku."
-
Przy okazji karmienia psów na czeskiej wersji tablica.pl wpadło mi w oko takie cudo: [url]http://spechato.cz/inzeraty/pejsek-richard-ID4xAP.html[/url] Śliczny jest!
-
Wątek ma moc, oby pomógł wielu psiakom :) [quote name='AlfaLS']A Czarka nie dałoby się wysłać do Kasi, do Czarki??????????To dopiero byłaby psia radość - nie dość że super warunki to jeszcze razem....[/QUOTE] Kasia miała możliwość na tylko jedną, niewielką sunię, niestety. Poza tym - to także są koszty. Póki co Czarka ma opłacone trzy miesiące z kieszeni wolontariuszy - wszystkie środki zebrane na Płoszkę i Merry (historia w wątku) zostały odesłane z powrotem, gdy uznaliśmy, że Merry nie nadaje się do hoteliku. A potem Czarka dostała wylewu, trzeba było szybko interweniować... Czarka nie ma żadnych deklaracji :( Więc moja będzie pierwsza - 50 pln.
-
[img]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/382946_10150446895289701_311021684700_8220559_165182453_n.jpg[/img] Amon trafił do schroniska w Milanówku w sierpniu 2010 roku wraz ze swą siostrą Ateną. Psy zostały porzucone na posesji gdy właściciele wyjechali z Polski. Zanim trafiły do schroniska każdy dzień był dla nich walką o przetrwanie. Z początku psy były kompletnie zdezorientowane i zagubione, wszystko było dla nich nowe i niezrozumiałe. Ich zachowanie to był istny chaos, rzucały się na jedzenie, w kontaktach z ludźmi przypominały słonie w składzie porcelany, nie wiedziały nawet jak zachować się na smyczy. Radość okazywały w taki sposób, że ledwo można było ustać na nogach :) Oczywiście nigdy nie zaznaliśmy od ich cienia agresji, na swój sposób ich zachowanie było nawet komiczne, miłe i przyjacielskie ale zbyt chaotyczne i nieostrożne. W związku z tym, iż "właściciele" psów przebywają za granicą trwa postępowanie wyjaśniające sytuację prawną psów co chwilowo uniemożliwia ich adopcję. Niemniej jednak szukamy dla Amona domu zastępczego czyli takiego, w którym mógłby mieszkać i uczyć się dobrych manier do czasu wyjaśnienia sytuacji. Na takich właśnie zasadach przebywa poza schroniskiem Atena, adoptowana tymczasowo z możliwością zamieszkania na stałe gdy tylko prawnie zaistnieje taka możliwość. Jaki jest Amon teraz? Bardzo się zmienił i dużo zrozumiał, już wie, że smycz służy do wyprowadzania go na spacer, nie skacze bez opamiętania i z miesiąca na miesiąc dostrzegamy w nim coraz to nowe zalety. Jest bardzo sympatycznym i przyjacielskim psem lubiącym spędzać czas z człowiekiem. To smutne ale dopiero w schronisku Amon zrozumiał co to jest miłość i pełny brzuch... Amonem opiekuje się Grzegorz, tel. 603 97 55 92 lub [email][email protected][/email] wiek: 2 lata rasa: mieszaniec w typie bernardyna miasto: Milanówek sterylizacja: tak szczepienia: tak odrobaczenie: tak [img]http://schroniskomilanowek.pl/images/sobipro/adopcje/264/img_S0954499a.jpg[/img]