Ooo, to się Szorstuś wziął za prace w terenie;) Oby mu tam tylko dobrze było! AtKo a czy jest możliwość skontrolowania tego, tak wiesz, na własne oczy. Looknąć czy pies nie jest bity, czy jest ufny w stosunku do nowego właściciela, czy ma michę z jedzonkiem, wodą, gdzie śpi, jakie ma warunki. Jednym słowem czy ten dom nowy to TEN. To się nazywa wizyta poadopcyjna. Borciasek prosiła Cię bardzo o telefon do Niej, nie może Cię namierzyć, ma pilną sprawę z rozliczeniami:), chciałaby zamknąć sprawę. Podobno jest nadwyżka, więc darczyńcy powinni zdecydować, co z tymi pieniędzmi chcą zrobić:) Wklei rozliczenia do pierwszego postu.