Dopisałam aktualności na pierwszej stronie i ze zgrozą looknęłam, że kasiorki to my za dużo nie mamy. Mam na myśli tej faktycznej, bo zarobionej przez Misia jest na parę miesięcy spokojnego hotelikowania...
Gosiu nie zostawiać nas bez wieści o Sabie. Jeśli dasz radę zadzwoń raz na jakiś czas i powiedź nam czy jest sens szukać ratunku dla tej bidy. Nadal nie wiemy co u niej!
I dzięki za deklarację, te 120zł plus to co deklarowała Ewa to już 220zł! To nie jest mało:)
Ilusiu nie mogę Cię rozczarować i latam po Dogo jeszcze;) Mam nadzieję Dziewczynki, że Misiowi się uda i wkrótce będziemy wirtualnego szampana popijać za zdrowie naszego Przyjaciela w ukochanym domku:)