Kajeczko mocno Was ściskam, będzie lepiej! Wygłaszcz proszę Ramzika mocno, kochany psiak z niego, pozbiera się, choć wyobrazić sobie tylko mogę, jak musi być mu przykro. Ale ma stado najbliższe i razem dacie radę. Widziałam kiedyś film o surykatkach, jedna z nich umierała w skutek ran zadanych przez innego zwierza, całe stado było z nią, tak długo aż zmarła. Czekało, mimo braku jedzenia, zaniechało polowań!!!! Zryczałam się jak łoś. Zadzwonił mój kolega wtedy, rozmawialiśmy i nagle zdziwony zapytał czy płakałam, bo taki głos mam dziwny, zakatarzona jakaś jestem. Powiedziałam, że oglądałam filmy przyrodniczy...