-
Posts
1962 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by omi
-
Wstawiam linki, bo obrazki są za duże. [url]http://i56.tinypic.com/347zkfn.jpg[/url] Nie mam rachunku za mleko dla Kropeczki, bo kupował mąż i nie wziął. Iwonce dałam całą puszkę, jak zabierała ode mnie Kropeczkę Nie mam tez faktury za uśpienie malutkiej suni, nie było wtedy do tego głowy. [url]http://i56.tinypic.com/34zm25f.jpg[/url] Faktura na kwotę 160 zł (wczorajsza) i 100 zł(dzisiejsza) będzie wydana po niedzieli na jednym blankiecie, bo leczenie trwa. [url]http://i53.tinypic.com/vwzl00.jpg[/url] Wyniki badań Miki [url]http://i51.tinypic.com/2ivf9ti.jpg[/url] [url]http://i52.tinypic.com/24wugp4.jpg[/url] Takie preparaty dostałam do domu. Dietetyczną mieszankę mam podać jeżeli Mika nie będzie wymiotować. Dalsza część rachunku. [url]http://i42.tinypic.com/9sxr1x.jpg[/url] [url]http://i42.tinypic.com/anfq5d.jpg[/url] [url]http://i40.tinypic.com/16k75v4.jpg[/url] [url]http://i41.tinypic.com/jzb04o.jpg[/url]
-
Rana byłam z Miką u wetki. Sunia dostała 3 zastrzyki, w tym antybiotyk. Do domu dostałam też antybiotyk (jutro muszę sama zrobić zastrzyk) oraz preparaty wzmacniające ( skany za chwilę). Mika nie dostała kroplówki-wczoraj juz nie wymiotowała więc nie była odwodniona. Spadła jej temperatura. Po przyjściu do domu dałam jej pól saszetki Royal Canin veterinary diet rozpuszczonej w szklance wody i o dziwo Mika to wypiła. Poczekałam 2 godziny i dałam jej 2 nogi z kurczaka. Zjadła. Póki co nie wymiotuje. Ale nie cieszę się, bo może to być chwilowa poprawa jak 2 dni temu... Mika nie szuka Kropeczki... Mleko jej zanika...jej cały organizm jest zakażony... Nie wiem ile będzie trwało leczenie Miki. Antybiotyk dostaje dopiero od wczoraj. Wyniki badań zaraz zeskanuję. Koszt dzisiejszej wizyty wyniósł 100 zł. Test na nosówkę mogę zrobić w przyszłym tygodniu-kosztuje 50 zł. Mika nie ma pieniędzy na leczenie. A w poniedziałek sunia ma kolejną wizytę u wetki... Jeżeli umiecie zrobić wydarzenie na FB to zróbcie z apelem, że "bezdomna sunia w ciąży, błąkająca się po Olkuszu, złapana przez hycla, wyrwana z mordowni,znalazła bdt, ale jest ciężko zakażona, umarły jej szczeniaki, nie wiadomo ile będzie trwało leczenie, nie wykluczona nosówka..."trzeba to jakoś sensownie napisać, zdjęcia można wziąć z wątku.
-
[B]Przed chwilą Iwonka przyjechała i zabrała Kropeczkę do siebie. [/B] Niestety nie dałam rady...
-
Kropeczka nie może załapać o co chodzi ze smoczkiem...i płacze. Połowa jedzenia się wylała...za godzinę spróbuję znowu... Mika płacze za Kropeczką ...skamli...Gdy przyprowadzam Kropeczkę myje ją, ale Kropeczka chce do cycusia, a nie może, bo Mika bierze antybiotyk...ten widok jest STRASZNY! Omi wyje w drogim pokoju...
-
[B]Chłopczyk nie żyje i dziewczynka nie żyje.[/B] Kropeczkę mam karmić co 3 godziny i po jedzeniu dawać Mice na pieszczoty, mycie i przytulenie-jeżeli Mika jeszcze będzie chciała to robić... Kropeczka leży na termoforku w kontenerku kota w oddzielnym pokoju. Moja Omi szaleje...nie jest dobrze... Mike mam obserwować. Dałam jej gotowanego kurczaka. Zjadła. Jeżeli nie zwymiotuje, to będzie dobrze... Jutro 0 10:45 mam przyjść z Mika na kroplówkę. Biochemię Mika ma dobrą. Jutro wyniki reszty badań. Będzie też kontynuacja antybiotyku. Jeżeli będzie wymiotować, to zastrzyki, jeżeli nie, to w tabletkach. Rozliczenie wet wczoraj 50 termofor 21 buteleczka ze smoczkiem 14 "Espumisan" krople dla niemowląt 26 wet dzisiaj 160 mleko dla Kropeczki 39 karma" Dog Chow" dla Miki 32 kaganiec 32 uśpienie suni 20 podkłady higieniczne 8 [B]Razem 402 zł[/B] Wpłaty sybisia 20 elaja 50 Aldrumka 50 Maryna 30 skarpeta kudłaczy 50 azalia 100 Chiquita 20 haliza 40 Olq 100 Gdybym kogoś pominęła, to proszę mnie poprawić. [B]Razem 460 [/B] [B]460-402 = [/B][B]58 zł ma Mika i Kropeczka[/B] Rachunki i faktury wieczorem wstawi syn, bo ja nie umiem. [B]Chciałam Wam podziękować za rady, cieple słowa. Za to, że jesteście...[/B] Nie mam siły pisać. Musiałam się jednak rozliczyć z wydatków na Mikę...nie wiem, ile jeszcze będzie kosztowało dalsze leczenie. To jeden z najgorszych dni w moim życiu. Nie wiem, jaka będzie noc...
-
Byłam dzisiaj z Miką i maluszkami u wetki. Chłopczyk jest odwodniony-dostała kroplówkę (w strzykawce) i nie przybiera na wadze. Jedna dziewczynka ma straszne wzdęcie brzuszka( ma przepisany "Espumisan" w kropelkach), druga w miarę dobrze się czuje, ale ogółem szczeniaczki są niedożywione. Chłopczyk jest też wyziębiony. Wetka kazała mi kupić termofor dla maluchów i kłaść go przy nich. Mam je 1 raz dziennie dokarmiać. Jurto mam przyjść na naukę karmienia. Stan maluszków przypuszczalnie wynika z tego jak opiekuje się nimi Mika. A ona nie bardzo sobie z tym radzi... Mika dzisiaj jeszcze nic nie jadła i nie robiła kupy. Mało pije i ma lekko podwyższoną temperaturę. Rozłożyłam klatkę. Wymościłam poczwórnie złożona kołdrą-może będzie teraz maluszkom cieplej. Obok położyłam termofor z ciepła wodą. Głowa mi pęka, bo sama mam gorączkę. U wetki siedziałam 2 godziny. Potem pojechałam za mlekiem dla szczeniaczków. Ale nie było w mojej okolicy. Jutro mąż może kupi, jak będzie jechał do pracy. Jest mi strasznie źle i smutno. Jurto zrobię rozliczenie. Dzisiaj już nie mam siły.
-
Przepraszam, że dopiero teraz piszę, ale od wczoraj mam gorączkę, katar i wszystkie przyjemności z tym związane...:grab: Ale najważniejsze Mika zrobiła piękna kupkę. W życiu nie przypuszczałam, że w moim wieku tyle radości sprawi mi psia kupka...:megagrin: Wszamała też tę nową karmę dla szczeniąt. Pewnie ona ustabilizowała trawienie. Póki co nie będę jej dawać nic innego. Niestety klatka nie rozłożona, bo chłopaki późno do domu wrócili, a mnie gorączka rozłożyła.
-
[quote name='iwoniam']z tego co wiem to Wojtuś jutro około 16ej odbierze ode mnie klateczkę - mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i że maluchy z mamą zmieszczą się w niej :-) w razie czego będziemy w kontakcie Iwonia :-)[/QUOTE] Iwonko bardzo dziękuję:Rose: Właśnie Wojtuś:loveu: przywiózł mi klatkę. Serdecznie dziękuję:Rose: Jak ją "zainstaluję":cool3:, to zrobię dokumentację fotograficzną i zamieszczę na wątku.
-
[quote name='lika1771']Czemu ona nie chce jesc?[/QUOTE] Nie można powiedzieć, że nic nie je. Je, ale mnie się wydaje, że stanowczo za mało. Gdyby nie miała biegunki- nie martwiło by mnie to tak bardzo. Poza tym jest wesoła, tarza się w trawie, wystawia brzuszek do głaskania, podskakuje...normalnie okaz zdrowia.
-
Mika nie chce jeść. Wczoraj zjadła trochę kurczaka z ryżem. Potem miała biegunkę. Kupiłam jej karmę dla szczeniaków-tak poleciła mi wetka-i wsypałam do miseczki...zjadła parę ziarenek. Może po suchej karmie będzie lepiej... Omi nadal szaleje, jak słyszy Mike za drzwiami. Wczoraj kupiłam kagańce skórzane dla dziewczyn. Nie wiem, jak one to zniosą...obie...
-
Na moje konto wpłynęły wpłaty od: [B]sybisia, elaja, Aldrumka, Maryna,azalia, skarpeta kudłaczy [/B]- bardzo dziękuję w imieniu Miki i maleństw:loveu::Rose: [B]Rozliczenie jest w poście nr 3[/B]
-
[quote name='DoPi']Omi , moja Kropeczka miała taką samą kropkę na główce. To ja chce być mamą chrzestną i nadaje jej dwa imiona (za które płace podwójnie) Nutka-Kropcia. Poprosze o konto na pw.[/QUOTE] Dorotko, ale dziewczyny jeszcze nie zrobiły bazarku imiennego dla maluszków, a ja niestety nie umiem :shake:
-
Serdecznie witam Wszystkich na wątku Mikusi i jej dzieci. Dziękuję, że jesteście z nami.:Rose: Mika maluszki zostawia same tylko na chwilę, gdy idzie na siusiu lub jak je - wtedy robię im zdjęcia. Potem zaraz wraca i one wtulają się w nią. Jak się najedzą, to wchodzą ( upychają się wszystkie) pod jej udami. Tak, że ich nie widać. Przez pierwszy dzień syn zaglądał czy nie są zgniecione i oddychają:evil_lol:. Faktem jest, że z dnia na dzień są coraz bardziej ruchliwe i krzykliwe. Pewnie też rosną, ale ja tego nie zauważam, bo widzę je po kilka razy dziennie. Halizo bardzo dziękuję:loveu:, zaraz wyślę nr konta na pw.
-
[quote name='elaja']Śliczne są . Chłopak to chyba jednak nie czarny , kolor ma raczej po mamusi , tyle że z białymi znaczeniami , z wiekiem maść będzie jaśniejsza w tonacji pieprz i sól.[/QUOTE] Jemu przez grzbiet idzie taka czarna pręga, natomiast boczki ma bardzo ciemno brązowe. [quote name='rita60']Czyli teoretycznie ma już imię ta malizna......Kropa,Kropeczka:razz:[/QUOTE] Kropusia...bo to taka kruszyneczka
-
Dziewczynka z kropeczką na główce, to właśnie ta, która cały czas popłakuje. Jest najdrobniejsza i nie ma siły, żeby wepchać się pod rodzeństwo, gdzie jest najcieplej.
-
[IMG]http://i52.tinypic.com/2qdn3p2.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/154j9qo.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2bzkpc.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/16ao2lk.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2qbd9bl.jpg[/IMG]
-
Maluszki coraz zgrabniej poruszają się i są silniejsze. Jedna z dziewczynek jest drobniejsza, więcej popłakuje. Gdy przytulam ją do siebie i delikatnie głaszcze-ona przestaje płakać. Zastanawiam się czy jej przypadkiem nie jest cały czas zimno, bo jak była wtulona we mnie, w ciepełku to nie piszczała. Mika wczoraj ładnie jadła, a dzisiaj ma rozwolnienie i nie chce jeść...martwię się tym. Nasypałam jej suchej karmy. Zjadła jedną kulkę i położyła się... Omi nadal warczy i szczeka, jak słyszy wychodzącą Mike. Mika natomiast staje pod drzwiami Omi i z zaciekawieniem wącha.
-
Właśnie z tego wątku wróciłam... A miałam już nie zaglądać na inne wątki, bo noce mam nie przespane i żyć mi się odechciewa!
-
[quote name='savahna']I pomyślec,że mogła urodzić gdzieś w krzakach, głodna, zmęczona, niepewna.... Jaka cienka linia oddziela dramat od szczęścia....:roll:[/QUOTE] Za każdym razem, jak patrzę w jej oczy zadaję sobie pytanie- ile Mika musiała wycierpieć? I cały czas myślę o bezdomnych szczennych suniach...o braku jedzenia, picia, schronienia w skwar czy mróz, przeganiania i bicia przez bydlaków...
-
Mika z pokoju wychodzi tylko na chwilkę. Zaraz chce wracać do dzieci. Jak jej nie ma, to kluseczki wtulają się w siebie, żeby ten STRASZNY CZAS ROZŁĄKI :-( jakoś przetrwać. Często wtedy ja kładę się obok nich i je przytulam.:loveu:.. uspokajają się :cool3: Mika zaczęła ładnie jeść. Ale jeszcze jest słaba.
-
[quote name='wojtuś']Ale się cieszę:) Dzieki Iwonko:loveu: bo moje poszukiwania.... weszka pozyczyła klatkę kkanarekk i mógłbym ją odebrać, gdyby była wolna, kkanarekk jeszcze nie dała mi odpowiedzi:D Bożenko Kochana:loveu: poradzicie sobie z odbiorem klatki?? czy mam ją przywieś do Was;);)[/QUOTE] Wojtusiu, jak nie dam rady jej przywieźć, to będę się z Tobą kontaktować. [quote name='sybisia']Wyszedł przelew na zadeklarowane (niestety jednorazowo :sad:) 20 PLN. Pewnie dojdzie na poniedziałek. Mizianka dla prześlicznej Mamusi i Kluseczek. Omi, jesteś SUPER :loveu:[/QUOTE] Sybisiu bardzo dziękuję za wpłatę:loveu: Mikusia dzisiaj ładnie zjadła kurczaczka i wylizała miseczkę. Widzę, że apetycik wraca:multi: W związku z powyższym idę gotować;)
-
[quote name='iwoniam']Omi - klatka jest - będzie na Ciebie czekać, gotowa, zapakowana :-) Pozdrowienia ![/QUOTE] Iwonko bardzo dziękuję. Zadzwonię do Ciebie i umówimy się.
-
DoPi- bardzo dziękuję za przybycie na wątek. Teraz jest spokojnie, bo maluszki tylko jedzą i śpią, ale jak Mika przestanie karmić, to w te pędy będę pisać do Ciebie, co robić:cool3:. Pierwszy raz w życiu mam w domu "oseski".:roll: elaja-bardzo dziękuję za wpłatę :loveu: masza44-dziękuję za chęć pomoc przy ogłoszeniach:loveu: iwoniam-jeżeli klatka by się "odnalazła", to BARDZO proszę o pożyczenie-poręczę wekslem, że ją oddam;) rita60-witam serdecznie na wątku:loveu: azalia-bardzo dziękuje za wpłatę:loveu: magdalenka-dziękuję za przybycie:loveu: Maryna-bardzo dziękuję za wpłatę:loveu: kora78-syn już łóżko odzyskał:evil_lol: lika-bardzo mi się podoba bycie "babcią":loveu: Chiquita&DeeDee-pilnuję, żeby każde miało swojego cycusia:mad: Dogo07-powoli ogarniam sytuację, a przynajmniej tak mi się wydaje:roll: Wojtuś-jako prawdziwy mężczyzna, nie opuszcza Rodzinki w potrzebie:loveu: Beata-nie chcę Cię straszyć, ale Twój "chrześniak" to niezłe ziółko będzie:p Olq-mój świat został przewrócony do góry nogami:nerwy: savahna-maluchy są rozbrajające i można na nie patrzeć godzinami:loveu: Kochani-starałam się chociaż w skrócie odpowiedzieć na wczorajsze posty. Mam nadzieję,że nikogo nie opuściłam. Przepraszam, że to taka "pigułka" :Rose: Dziewczyny jeżeli mogę Was prosić, to "wyprawcie chrzciny" dzieciom Miki, bo takie bezimienne maleństwa:shake:
-
Dziękuję, dziękuję, dziękuję, że jesteście z rodzinką Miki i ze mną:Rose::Rose::Rose: Mika wymiotowała ( w nocy na kołderkę syna:diabloti:, chociaż ma posłanko obok, to weszła na łóżko. Syn myślał, że chce odpocząć od maluchów i nie reagował, a ona taki numer mu wycięła...no i sprzątanie i pranie do 1 w nocy gotowe) Nie chce jeść, ale jestem w kontakcie z wetką i póki, co nie ma powodów do zmartwień. Dwie biszkoptowe dziewczynki, to dwa rozdarciuchy. Stękają i popiskują nawet jak jedzą. Natomiast pączuszek, czarny chłopczyk, to kawał cwaniaka, typowy jedynak. Przy cycku non stop. A jak poje, to idzie tam, gdzie nie ma dziewczyn, wtula się w Mikę i smacznie śpi. Tylko patrzyć, jak będzie znaczył teren...:p Dzisiaj dokonałam na Mice zabiegów higienicznych, bo wcześniej nie miałam sumienia jej męczyć. Wymyłam gąbką całe pupsko, powycinałam dredy i porządnie wyszczotkowałam. Jednak po 5 minutach z pięknego wyczesania nie było śladu. Mika leży, maluchy po niej chodzą-sierść się mierzwi i kołtuni. Ale na lansowanie przyjdzie jeszcze czas.:cool3: Mika jak chce wyjść na zewnątrz w nocy, to staje nad synem, patrzy się na niego i cichutko piszczy. Ja jestem zamknięta w pokoju obok z Omi. Mika już nie reaguje na szczekanie Omi i spokojnie wychodzi z pokoju na siku. Nadal jednak izolujemy je od siebie, tak że nawet się nie widzą.
-
[img]http://i55.tinypic.com/2j31cle.jpg[/img] Mama nas obserwuje. [img]http://i52.tinypic.com/1zxocck.jpg[/img] [img]http://i52.tinypic.com/vrvm0m.jpg[/img] Wtulamy się w mamusię. [img]http://i51.tinypic.com/27xate.jpg[/img] [img]http://i56.tinypic.com/2hz23yf.jpg[/img] Jestem najpiękniejszą mamusią na świecie.