sama nie wiem co myśleć bo tu doświadoczone dogo-cioteczki są , ale wiecie mi się wydaje, ze Jowitę trzeba chyba ogarnąć , dla niej najlepszy byłby pobyt u behawiorysty.W takim stanie ma małe szanse na dom a nawet jak się znajdzie boję sie , ze ją odda jak zacznie odczyniac swoje .Ciężki orzech do zgryzienia.