Jump to content
Dogomania

karmelcia

Members
  • Posts

    572
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karmelcia

  1. hej,wtrace swoje 3 grosze....czy to ten szczylek ,ktory kiedys mial u mnie byc na AGROWCZASACH?????Jak nie macie gdzie go dac to u mnie zwolnilo sie miejsce na pdt,zadzw do mnie Marto....to moze cos pomyslimy i dowiem sie wiecej szczegolow na temat siurania i innych atrakcji Witkowych pozdrawiam
  2. hej wcisne tu swoje 3 grosze.....mam wolne miejsce na pdt....domowym,nie pracuje ,jestem po 1 roku tech wet...zapewniam psiakom calodobowa opieke, pozdrawiam
  3. ech umowa podpisana na mnie,ze mna Kornelia bedzie sie kontaktowac w razie co,aaaa ja wam nie pisalam ze ona ma meza SZWEDA i on dla Milki nauczyl sie komend po polsku siad,do mnie,na miejsce ,smiesznie to troche brzmi ale....stara sie chlopina.dzis bylismy nad stawem nie bylo wedkarzy wiec mila mogla skakac z rozbiegu do wody....wychasala sie a po powrocie nakrecilismy krotki filmik z jej ogrodu gdzie ma wlasne 2 oczka wodne w ktorych moze moczyc dupke i zrobilismy kilka fotek niestety sredniej jakosci bo sie nie da jej zlapac choc na chwile w jednym miejscu,filmik z fotkami wysle na maila....on bedzie odtwarzany przez you tube ale nie bedzie ogolnie dostepny tylko poprzez wejscie na link.to wysle pozniej jak kolega to wrzuci kurde dziewczyny UDALO SIE!!!!!!jestesmy umowione ze za jakies 10 dni znowu do nich wpadne na kawke zeby zobaczyc jak sobie radza!!!!ale bardzo sie przygotowywali na jej przyjecie,znosili dzielnie moje wizyty..wiec bedzie dobrze!!!!!
  4. a co do mojego zaangazowania....mowilam Ci kiedys Marysiu...TO JEST MOJA MISJA!!!!jedni sa handlowcami inni biurokratami....a ja jestem.....RODZINA ZASTEPCZA...... A teraz sprawy przyziemne,milka dt ma oplacone wiec tu nie ma co rozliczac....jest na zero.....tylko za paliwko musze zaplacic,pisalam 100zl....Marysiu,badz inna dobra duszko.....wyslijcie mi jakis druk umowy,nawet tymczasowy.....zeby nie wydac psiaka bez zadnego papiera moj mail [email][email protected][/email]
  5. hej moje drogie....mysle ze nadszedl czas na....PODPISANIE DOKUMENTOW....lUDZIE SA ZACHWYCENI I PEWNI NA MILION PROCENTOW ZE JA CHCA......najlepiej jutro juz,wszystko w zasadzie mamy ustalone wiec co wy na to zeby jutro juz mogla zostac u Korneli?????(kurcze a widzicie jakie imiona mamy podobne..kornelia-karmelka....
  6. jak tam domki dla moich Fryciakow????byla Elunia u kogos?????musze doniesc uprzejmie ze Frytki juz NIE SIKAJA,OD 4 DNI ANI JEDNEJ WPADKI,za to jak Frytek musi siurnac....to staje pod drzwiami i szczeka,skacze na drzwi....frytka za to sie kreci i wydaje dziwne dwieki....KURCZE DZIEWCZYNY-UDALO SIE I TO W MC!!!!!!madre psiony!!!!!
  7. no robimy probne dni...jezdze z nia codziennie do niedzieli,potem podejmujemy decyzje,tzn ja udzie sa zachwyceni,mieli bordera ze stada zaganiajacego wiec to dopiero byl DZIK SZALONY i musili mu naprawde wymyslac i uatrakcyjniac czas a Milka co dniu spedzonym w ogrodzie i bieganiu zabawie...jest tak padnieta ze wieczorem nawet moich psow nie zaczepia,mysle ze to dobry dom,w ogole sam fakt ze znosza mnie codziennie i zgadzaja sie na takie eksperymenty to dobrze o nich swiadczy,a sterylka-wstepnie umowilam sie z kobita ze jak juz bedzie tak daleko,to przyjedzie do mojego weta tam sie spotkamy i zrobimy co trzeba,pani obiecala staly kontakt i mnie w roli KONTOLERA.....CO DO PALIWKA TO KIEROWCA OBLICZYL ZE W SUMIE TO BEDZIE OKOLO 300KM PRZEJECHANYCH I NALEZY SIE 100ZL,dobra my sie zbieramy milego dzionka
  8. hej moje kochane Milka jest w psim raju....SZALEJE WARIAJUJE A LUDZIE.....MAJA RADOCHE,2 wizyty za nami i jest ok...ale bedziemy jezdzic do konca tyg,oni sa co prawda zdecydowani na 100% ale kurcze ja musze miec pewnosc 10000000000%dzis bedziemy zwiedzac okolice,babka ma mi pokazac ten staw,na ktory beda chodzic,poza tym juz zweszyla sobie kolezke z podworka obok i wynalazla dziure a raczej kolezka jej pokazal i sie odwiedzaja tzn psiak CZARUJE mILKE A ta leci za nim bo chce sie bawic ale panstwo maja cos tam kupic i dziure odpowiednio zabezpieczyc....poza tym spacerujemy po ogrodzie z nia a jak chcieclismy wypic kawke to przypielismy Mile na tarasie obok nas i grzecznie lezala(bo oni sie boja ze zwieje)wiec takie rozwiazanie wymyslili a jej jakos tragicznie nie jest....a po kawce znowu ogrodowe szalenstwa....w ogole to ludzie pokazali mi cala gore zdiec ich borderow,jak z nimi szaleli,jak spedzali czas no wodac ze wiedza o co chodzi,i czego ten psiak potrzebuje,tak wiec.....CHYBA MAMY DOM!!!!! a babka zgodzila sie zebym ja nawiedzala co jakis czas(np raz w tyg)
  9. ok,rozumiem,tu tez bylby na oku,moim.....ale to wasza decyzja
  10. hej dziewczyny....sorki ze sie nie odzywalam ale mialam zaliczenia i kurcze musialam zakuwac i caly weekend spedzilam w szkole ,masakra....Milka byla w sobote na bieganiu,jak tylko kol zrzuci fotki zaraz wam wysle ale mam tez nowinke!!!!po moim rozgadywaniu o Milce moja kolezanka z semestru rozgadala dalej i trafilo sie malzenstwo ktore mialo juz 2 bordery(w tym jednego ktory byl po rodzicach zaganiajacych owce)i sa bardzo zainteresowani Mila...dzis kobitka ma do mnie dzw i chce sie z nia umowic tak ze bede do niej z Mila jezdzic przez majowke ,czyli okolo tyg,codziennie po kilka godz....maja dom i 2 h ogrod....blisko jakis staw...ale nie wiem -nie widzialam,wspepnie na 1 wizyte jestesmy umowione jutro...wezme mile i moje wariaty,bo kobitka wyrazila zgode(nie moge ich zostawic na pol dnia samych)i pojedziemy...to 25km ode mnie ZOBACZYMY....TRZYMAJCIE KCIUKI ps.jej bordery tez demolowaly dom,zrywaly firanki....wiec kobieta wie o co chodzi....i na co sie pokuje ale teraz chce ta adopcje przeprowadzic stopniowo....bedziemy spedzac razem czas i zobaczymy....
  11. hej dziewczeta,chyba mam domek dla Frytka,u mnie na wsi,12 maja maja wpasc cala rodzinka pobyc z nim troszke chlopak generalnie ma byc pieskiem mamy,starszej pani ktora miala wczesniej psiaka ze schronu ale umarl ze starosci,rodzina totalnie psiowa jeden z synow(moj kolega)ma 3 szorstkie jamniory ktore poluja na dziki,super wyszkolone,zadbane,jezdza z nim na ryby itp...2 syn jest w NL i to na niego czekamy bo on bedzie SPONSOREM I Frycio,jesli rodzina zechce go adoptowac bedzie do Nl jezdzil na wakacje swieta...a Pani to emerytka,caly dzien jest w domku,fajna ciepla osoba,co Wy na to??????oczywiscie po wizycie zdam szczegolowa relacje i podejmiecie decyzje ale chyba fajnie jakby Frytek tu zostal bo moglabym go w zasadzie codziennie odwiedzac i miec go na oku.
  12. w sobote przed wykladami jade zawiezc Milke NA BIEGANIE ,poprosze kolezanke zeby cyknela kilka fotek,a tak a propos domku,ogrodka itp....ja mieszkam w kamienicy,procz milki mam 6 innych psow 4 w ogole nie biegaja bo sa stare ale tak planuje dzien ze wychodze z GRUPA A(staruszki)na krotszy spacer A POTEM Z gRUPA B czyli WARIACI DO WYBIEGANIA i daje rade i nie jest Milka dla mnie jakos specjalnie uciazliwa w domu tez umiem jej znalezc zajecie,bo nawet jak garuje to rzucam jej pileczke albo innyego miska i kaze przynosic,albo ucze ZOSTAWANIA NA POSLANIU....wiec naprawde jak sie chce mozna robic wiele rzeczy z psem laczac to z np obowiazkami domowymi...a w ogole to bardzo bym chciala znalezc domek Milce gdzies w mojej okolicy zeby miec na nia caly czas oko i moc interweniowac ,pomagac w razie co....rozgaduje gdzie sie da,moja kolezanka biegaczka tez....tak chyba by bylo najlepiej bo w kazdej chwili moglabym psa odwiedzac i pomagac ew domkowi stalemu ps.a wiecie ze Mila pieknie plywa!!!chodzimy codziennie nad taka rzeczke i Milka z robiegu wskakuje i plywa wylawia patyki ktore jej rzucam i ma swietna zabawe ,potem z 1,5 godz biegania i pies wraca padniety do domu
  13. hej hej dzis po poludniu zrobie jej sesje...i wysle tylko prosze o czyjegos maila bo moje dogo nie chce fotek.Co do klapania...kurde u mnie nigdy sie to nie zdarzylo a tez ostro czasem ja karce wiec na bank to byla sciema,z sikaniem pilnujemy i tez jak jej sie zdarzy to ja karce ze zrobila zle,ze nie wolno a na spacerze glaskam i ciesze sie zeby zalapala,i to jest juz tylko sporadyczne.trzeba bylo jej tylko przypomniec.jeszcze obrzera mi w mieszkaniu jakies *******y typu kredki,jakies ludziki typu kinder niesodzianka...ale tez zaraz mowie jej powaznym tonem MILKA NIE WOLNO i sie nauczy,nie ma bata zeby sie nie nauczyla a po tych kilku dniach od kiedy jest u mnie znalazlam jej ZAJECIE i moze wlanie to jest jest PRZEZNACZENIE jak ktoras z dziewczat tu napisala,moze ona musi miec biegacza....warto w tym kierunku cos pokombinowac....ach....taka fajna dziewczyna a trafia na takich beznadziejnych ludzi!!!!!!
  14. Witam dziewczeta,pisala do mnie Anula w sprawie wizyty PA.....i donosze wam ze PANI POLAK to nie jest dobry pomysl!!!!znam jej brata bardzo dobrze(chodzimy razem do tech wet)i kiedys opowiadal mi jak siostra potraktowala swojego Goldena a mianowicie...po zajawce pies trafil do piwnicy bo lał w domu....a potem uciekl i nikt go nie szukal,pies dlugo blakal sie po okolicznych wsiach....dzis dla pewnosci zadzw do niego,i wypytalam i potwierdzil TO ZLY DOM.... on jest dt dla krolikow,chlopak z pasja itd....wiec cos w tym chyba jest ze zle sie wyraza o wlasnej rodzonej siostrze i stanowczo odradza ta adopcje!!!!w razie pytan dzw do mnie badz jak chcecie do Jacka Polaka798944892....on jest tez na dogo pod nickiem COLLODII pozdrawiam i bardzo mi przykro ze trafilam tu ze zlymi nowinami.
  15. kochane ale u mnie takie cos sie nie zdarza,zadnego klapania zebami,mysle ze to SCIEMA....pretekst zeby ja oddac,a Milka byla teraz na weekend u mojej znajomej biegaczki,tzn zawozilam ja i kolezanka z nia biegala 2 dni po 20km,a ja w tym czasie bylam na zakupach,psina padla jak niezywa....ale szybko zalapala o co chodzi i ladnie rowno biegla,jak sie uda kolezanka wezmie ja na maraton ,moze wsrod jej znajomych znajdzie sie ktos kto Milke pokocha a taki trening dobrze jej zrobi,psiak jest wybiegany,uczy sie,same plusy,co Wy na to???mozna by w ogloszeniach napisac ze jest szkolona uczona w tym kierunku i swietnie sie do tego nadaje
  16. hej dziewczyny,wkoncu sie dokopalam masakra z tym dogo ostatnio.... a co do Milki... JEJ NIE TRZEBA ZADNEGO BEHAWIORYSTY nie jest agresywna,i nie wiem co sie wydarzylo w ostatnim DS ale cos mi tu NIE PASUJE!!!Milka u mnie zyje z 6 psami,jak dreczy za bardzo 5,5 kg spaniela to ten na nia warknie i ona daje mu spokoj to samo z slepymi suczkami,spanielkami...wiec jakos nie lykam tekstu ze ona atakowala,poza tym ze milke rozsadza energia nic jej nie dolega...niszczy bo sie nudzi poprostu,trzeba od poczatku ja wszystkiego nauczyc i tyle,bo Ci debile poprzedni wszystko olali i zaczynam prace od poczatku ale nic to....damy rade,Milce potrzeba domu z ogrodem zeby mogla sie wyszalec i czlowieka bardzo aktywnego ,i tyle!!!!wiec jak na moje oko szkoda kasy na behawiora,skupmy sie raczej na szukaniu domku dla niej...moze jakiegos BIEGACZA?????MOZE TRZEBA ROZWIESIC OGLOSZENIA W JAKICHS KLUBACH SPORTOWYCH?????? I W OGOLE SZYKAC W TAKICH KREGACH!!!!AAAAAA i jeszcze jedna rzecz z ktora Milka wrocila....jak chce jej sie siku to sobie poprostu sika....w ogole nie trzyma,chamowaa bo bo jak byla u mnie wczeniej to sie takie rzeczy nie zdarzaly.to chyba na tyle ...bede dawac juz teraz znaki na bierzaco co tam u nas,pozdrowionka
  17. u Jacksona wszystko ok....wlasnie robilismy sobie SPA.... bo po krzaczastych wyprawach przynosi mi do domu pol lasu...wiec trzeba bylo co nieco powycinac,co nie umniejszylo jego urody....cala reszte wyczesalismy i jest ok..dobrze ze jest taki PODDATNY na mnie z grzebieniem i daje sobie ogarnac klaki,fotograf ostatnio ma swoje sprawy i nie mogl przyjechac ale cos pokminie weekend i zrobie mu sesje!!!rozgadalam spanieluchy po znajomych i w pon ma podjechac do mnie babka zobaczyc cala 4....zobaczymy,moze to bedzie ktos sensowny,kobita mieszka blisko mnie wiec zaproponowalalm jej zeby wpadla kilka razy zeby pobyc u mnie z psiakami i wtedy ew podjac decyzje o adopcji wiec jak cos sie bedzie wykluwac to dam znac!!narazie tyle moje drogie Panie..milego dzionka SPANIELOWE BUZIOLE
  18. no super ogloszenie!!!!!Brawo Emilio!!!
  19. wkoncu moje dogo dziala!!!!a wiec tak na wstepie uprzejmie donosze ze Fryciaki maja sie swietnie...pieknie ucza sie wszystkiego ,lacznie z wchodzeniem do lozka!!!!po 4 kapieli wkoncu pozbylismy sie SCHRONOWEGO SMRODKU i siersc wraca do formyjuz sa coraz bardziej milutkie w dotyku,to co musialam wysrzyc niebawem odrosnie i beda piekne jak malowane....poza tym z siuraniem juz jest ok,zdarzy im sie raz czas 2 razy dziennie,ale na spacerach juz SIKAJA a nie jak wczesniej tylko ZAZNACZALY.kupki juz w domu nie uwidzisz.poza tym umieja zostawac same,nie niszcza ,nie piszcza,pieknie chodza na smyczya jak jest sygnal spacer to grzecznie siadaja przy drzwiach i czekaja az je zapne,to wielki postep bo wczesniej je ganialam po mieszkaniu,w ogole spacerki to dla nich mega frajda i srednio chca wracac do domu,zaczelismy spacerki po wsi....zostawiam je na 5 sekund pod sklepem....jest super....Frytka jest bardziej miziasta,najlepiej jakby mogla caly dzien siedzien na kolankach,a Frycio...to taki maly zawadiaka,zaczepia inne psiony do zabawy,fika koziolki..a jak zabawa mu sie znudzi to warknie DAJ MI JUZ SPOKOJ i kadzie sie na poslanie,juz spia na poslaniu,bo wczesniej raczej gola podloga...nie chcialy na miekkim,nie umialy,a jak moga sie powylegiwac na lozku...o to juz pelnia szczescia.bardzo szybko ucza sie wszystkiego ,naprawde sa tak pojetne ze szok...w tak krotkim czasie zalapaly o co chodzi ze wszystkim....jak jest pora karmienia i mowie im Frytki korytko to same biegna do lazienki i czekaja.....bo niestety nadal kazdy je osobno....tak jest bezpieczniej.tak wiec psiaki w 100% adopcyjne w zasadzie do kazdemu domuBUZIAKI I FRYTKOWE POZDROWIONKA
  20. HAHAHAH WARIATKI.....jajko tradycyjnie juz powedruje do szkoly,i bedzie sobie zylo w doborowym towarzystwie Jajek Jacksona I macicy Choco... a co Do poszukiwan....dlatego doktorzy go wczoraj pokroili zeby to jajko znalezc,poki jest na stole a nie fundowac mu dodatkowych atrakcji pod tytulem...usg w poszukiwaniu zaginionego jajka....wiedza co robia,w koncu na swoja odp go rozcieli ,szukali i wpisali w karcie JEDNOJAJOWY....amaluch cala noc dreptal,no myslalam ze zwariuje....oka nie zmruzylam bo on chodzil i chodzil...nakrecil sie tak po tej narkozie czy jak....co za koles....a rano tradycyjnie spacerek....i pies jest jak nowo narodzony w swoim TWARZOWYM niebieskim kubraczku
  21. hej wlasnie wrocilismy z zabiegu...MASAKRA..okazalo sie ze Frytek jest wnetrem doktorzy najpierw na zywo probowali znalezc jajeczko ale nic. nie mogli znalezc i niestety musieli go otworzyc bo pozostawione w brzuszku mogloby spowodowac ze dostalby kiedys np raka ale po otwarciu,PRZESZUKALI WSZYSTKO i okazalo sie ze jajka poprostu nie ma,Frytek byl jednojajeczny!!!no ale go pokroili i lezy teraz bidul,dostal wdzianko z dziurka na siusiora i jutro mamy kontrol.Faktury za Frytki i Jjacksona jutro WEt wysle.....to narazie tyle,jutro napisze co slychac i jak sie niuniek miewa.co do Frytki....ma syndrom suchego oka,do konca zycia na kropelkach ale sa tanie wiec tragedii nie ma,dostala antybiotyki bo ma podwyzszony poziom leukocytow,jak skonczy je brac ,zaraz po swietach bedzie operowana.ufffff ale dzis przezylam stres z tym jajkiem
  22. nauki srednio....ale nie wymagajmy cudow po tyg....narazie opanowalismy temat kupkowy i w domu nie robia ale nadal ZNACZA... ale mamy cierpliwosci i DUZOOOO OCTU ale z fajnym newsow- fRYTKA JUZ UMIE CHODZIC PO SCHODACH i juz nie pelzaja tylko zaczynaja szalec.Co do charakterkow....Frycia jest raczej spokojna ale Frytek....probuje dominowac Jacksona ,bo Frytke juz dawno zdominowal ale pokazujemy mu ze w tym domu sie tak nie robi,szybko zalapal ze jak sie czegos chce trzeba tam stanac i drzec pychola ile fabryka dala i dzis w nocy jak chcial pic ,zrobil przemeblowanie w lazience a na koniec dal koncert byle tylko pancia wstala i dala pic.Fryciaci w ogole malo spia...caly dzien sie kreca ,nawet zaczynaja sie bawic i w nocy to samo...co jakis czas budzi mnie tupot malych lapek....obchod chyba jakis robia czy co....juz sie troszke zaczynaja zaokraglac wiec jak bedziemy jutro u weta to umawiamy Frytka na zabieg i dam znac co z dziewczyna. ps.Saba-Boni(to imie miala w ksiazeczce i na nie reaguje)juz bezpieczna u Jacka,w tyg wysle fotki
  23. aaaa co do oczek Frytki....ona ma rozlana teczowke,a na drugim oku zacme....kurcze za duzo wet mowil i czesc umknelo na chwile ale juz mi sie przypomnialo!!!!sorki ze tak troszke chaotycznie....ale staram sie!!!
  24. ano widzicie moje drogie Panie,takie o to mam fanaberie i zbieram NARZADY hahahah,ale to na anatomie...fotke walne za 2 tyg jak bede miec wyklady,wysle Emilii i niech sobie z nimi robi co chce,a biedne psionki oddaly swe narzady dla wyzszych celow.Co do Jacksona w sumie jest ok,nie ma jakichs akcji z mosiakami pod warunkiem ze Frytek go nie molestuje badz nie probuje mnie zbyt mocno adorowac bo wtedy MOJ MEZCZYZNA pokazuje mu gdzie jego miejsce... ALE NIE GRYZA SIE TYLKO jACKSON WARCZY NA NIEGO AZ MLODY SOBIE POJDZIE...NA SPACERACH JUZ NAWET SMYCZY MU NIE ZAPINAM BO BIEGA KOLO MNIE...nie ma jakos cisnienia na szalenstwa tylko truchcikiem obok mnie sobie smiga,taki juz troszke sterany zyciem starszy facet....
  25. Jackson to ten na lozku i opierajacy sie o mnie...bardziej wlochaty,a mosiaki to te bardziej gladkie....
×
×
  • Create New...