hej wszystkim
pozdrowienia od Zeuska
musze wam powiedziec ze pooperacyjny Zeus jest okropny,wcale mu sie nie podobaja opatrunki i jak tylko znikne mu z oka to zaraz je sobie sciaga,nawet kolnierz nie jest przeszkoda w wylizywaniu ran ,tak sie spryciaz wygina zeby tylko dosiegnac rany ze jestem poprostu w szoku,a rana na łapie to juz w ogole ma przechlapane,nie ma sposobu na to zeby zrobic opatrunek taki zeby uchroinic go przed pycholem Zeusa,jak tylko skoncze bandazowac ,odwroce sie a on juz go sciaga,musze go bez przerwy pilnowac a jak tylko wyjde z domu to caly bandaz fruwa i tyle zostaje po misternie zalozonym oparunku.ale sie nie poddaje i zakladam nowy,takie atracje sobie zapewnuiamy a co....