Jump to content
Dogomania

inga.mm

Members
  • Posts

    8496
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inga.mm

  1. nie wiem co powiedzieć... chyba to, ze coraz bardziej tracę wiarę. Przecież te maluchy i te nieco większe nic nikomu nie zrobiły złego (przynajmniej świadomie). Za co tyle cierpią??????????? Aga, trzymaj się, Dziewczyno. dobrze, ze Twój Mąż jest człowiekiem rozumnym i rozumiejącym Twoje cierpienie. I pomaga Ci.
  2. co za słodzinka! Czy nie można było z tą kobietą pogadac, żeby wzięła psinę ze sobą? A może lepiej nie, bo przywiązałaby do drzewa albo coś innego jej zrobiła? kurrr... zapiał!!!! mam ochotę użyć jakiejś pepeszy, bo mordercze myśli mnie nachodzą. Nie mam już pomysłów na "upychanie" zwierząt, a byle gdzie nie można. Psinko Kochana, trzymaj się. Całuję Cię w pysio Ciocia Inga
  3. [quote name='Asiaczek'] [B]inga.mm[/B] - a dasz rade porobic fotki tych rzeczy? Pzdr.[/QUOTE] fotki zrobie
  4. Właśnie przeczytałam wiadomość od Zuzki, ze mogłaby zrobić bazarek, a w tym czasie zaklepali u mnie rzeczy dla Nordi. Ponieważ Nordi trzeba opłacić tymczas czy hotel, na razie daję rzeczy dla Nordi, a dla Gwiazdeczki będę zdobywała następne. Aga, pisz co z małą, bo mnie nerwy szarpią.
  5. [quote name='Asiaczek']Jestem na zaproszenie. Mogę dac stałą deklarację - 20 zł. Tak na dobry początek. No i reklamować trzeba sunię na DGm i FB. Mam koleżankę Ingę, która ma sporo rzeczy na bazarek, ale ktoś musiałby się tym bazarkiem zająć. Zaraz do Ingi wyslę maila z linkiem do wątku. Pzdr.[/QUOTE] Witajcie, dostałam zaproszenie od Asiaczka. Mam furę rzeczy do wystawienia, ale sama nie dam rady, bo nie jestem wieloosobowa i nie mieszczę się w czasie. Przy sprzyjających wiatrach można ugrać z tego parę zetów. Nowe adidaski i ozdobiaste świeczki, tonery, jakieś inne nówki też się znajdą, ale jeszcze nie przetrzepałam wszystkiego z odzysku: śmieszne szklaneczki kubeczki reklamowe jakieś przytulaki kufle reklamowe harlekinów massa płyty CD filmy video figurki, pierdułki i sama nie wiem co jeszcze Proszę uprzejmie, z chęcią przekażę, nawet mogę jeszcze pozdobywać, tylko nie zajmę się bazarkowaniem i wysyłką. Całuję Nordi w jej kulfonka i czekam na kontakt od jakiejś Dobrej Wróżki Bazarkowej. psss.... przepraszam, że nie jestem zbyt wylewna, ale mój Wąż dziś dostał wypowiedzenie, a mamy siedem sztuk futrzastego inwentarza, a trzy z tego to na prawdę chore stworzenia. Nie wiem, jak teraz będziemy je leczyli? Kicha...
  6. czy ktoś może zrobić bazarek na Gwiazdeczkę? Mam różne rzeczy, mogę zdobywać więcej, ale nie mam czasu bazarkować.
  7. o kurczę, nie zauważyłam. Zobaczyłam posty z grudnia 2010 i tak odpisałam, jak do świeżego wątku. Tak czy siak, mam nadzieję i chcę w to wierzyć, że autorka nie miała złych intencji. Pozdrawiam wszystkich futrzakokochaczy
  8. Sądzę, że ten emotik miał symbolizować złośliwość raka. Wolę myśleć, że smutnata2 napisała niezgrabnie w chwili żalu i złości na okrutny los, który odebrał jej przyjaciela, niż, że była to zimna informacja, prawie wyrachowana. Jeszcze nie straciłam wiary w ludzi, chociaż po tym co stało się z Tulą, byłam bliska tego. Podtrzymały mnie Wasze listy i posty. Tylu ciepłych ludzi, tyle życzliwości, że ta wiara utrzymała się we mnie. To jest też powodem, że wierzę w dobre intencje smutnatej2. Może smutnata2 napisałaby kilka słów?
  9. a może taka krótka, zimna, wręcz prawie urzędowa relacja to tylko taka forma wyrzucenia z siebie bólu? Nie każdy jest ekstrawertykiem. Ja muszę mój ból wykrzyczeć, wygadać, wyłożyć. Inni są jak roboty: zamknięci, a nawet hermetyczni. Nie potępiajmy smutnata2, aczkolwiek przyznaję, że i dla mnie ta forma informacji jest trudna do przełknięcia.
  10. Aga, jakiej pomocy potrzebujesz? Kasy nie mam, bo sama mam "schronisko" (od wczoraj ósemkę), ale może jakoś inaczej.
  11. Właśnie trafiłam na ten watek. Przeczytałam całość uważnie i bardzo się cieszę. Cieszę się, bo piesek ma dom. Cieszę się, że Agnieszka_K podjęła się opieki, bo bardzo chciała pieseczka przygarnąć. Kontaktowała się ze mną przy okazji Westiego - 6latka do uśpienia. Wszystko wydawało się już dograne, gdy czubkowaty właściciel zmienił zdanie. Gwiazdeczka będzie miała dobrze. W kwestiach laryngologicznych polecam dr Magdę Ostrzeszewicz z SGGW. Jest świetnym lekarzem. Wyciągnęła moją Tośkę ze stanu powiedziałabym tragicznego. Objawy były podobne jak u Gwiazdeczki, a okazało się, że ma jednonabłonkowe zapalenie coś tam, coś tam. Sunia dostała steryd i przestała się dusić, kasłać i katar ustąpił całkowicie. Mankament tych konsultacji - są pierońsko drogie. Aga, powodzenia w walce o Gwiazdeczkę. Masz mój telefon (jeśli nie - wyślę Ci na pw). W razie potrzeby dzwoń.
  12. O podobnych egzekucjach dowiedziałam się w okolicy Wilgi koło Garwolina. Tyle, że tam robią to bez bumagi. Wzywają lokalnego myśliwego, mającego pozwolenie na odstrzał zwierzyny leśnej (sama bym ich odstrzeliła). Podobno morduje te zwierzęta na zlecenie lokalnej policji, ponieważ w tamtych okolicach (ośrodki i posesje stricte wypoczynkowe) po sezonie letnim jest mnóstwo wyrzuconych zwierząt. Wiem to od niego samego, bo się chwalił. Nie będę rozwijała dalej, bo denerwuję się.
  13. [quote name='zenobiusz flores']Czy ewentualnie jutro po poludniu- sobota -bylby mozliwy odbior ?[/QUOTE] ja mogę. Masz mój telefon, więc zadzwoń proszę.
  14. [quote name='zenobiusz flores']ok , to zaden ciezar .[/QUOTE] waży tak do 1kg, używając do ważenia oka zamiast odważnika
  15. ode mnie jedzie jedna "wanna" tj. okrąglaczek z gąbki. Po zrolowaniu ma jakieś 70-80 cm długości i średnicy jakieś 15 cm.
  16. [quote name='Simba123']rejon czerniakowska-gagarina, nie jest to nic pilnego także spokojnie poczekam. ułatwi mi to bardzo zadanie także z góry dziękuję :)[/QUOTE] ja Woronicza-Wołoska
  17. Zenobiuszu, kontakt do mnie wysłałam na pw.
  18. [quote name='Daria_13']Dziękuję Inga za życzenia, tak psiak szuka domku. Jestem na etapie ugadania się z zozoliną, aby spotkać się, jeśli jej psiak i Tofik się zaakceptują, będzie świetnie, jeśli nie to nadal będziemy szukać Młodemu nowego domu. Z tego co wiem Tofik w obecności suczki atakuje psy, ale nie wiadomo jak się zachowa gdy będzie sam. Inga a jesteś zainteresowana adopcją?[/QUOTE] byłabym, ale, jak sama napisałaś, w obecności dziewczynki dostaje małpiego rozumu. To wyklucza adopcję u mnie, ponieważ mam sunię, psa i 5 kotów. A do tego od prawie dwóch tygodni szukam mojej zaginionej Tuli, która przyszła na dt, ale zakochałam się w niej i miała zostac. Niestety, wystraszyła się i zerwała ze smyczy (wujowa smycz). Dziś dostałam info, ze znaleziono jej ubranka porzucone w okolicy, więc jest nadzieja, że Tulejka wróci do mnie. Jutro idę rozwieszać więcej plakatów. Tak więc Tofik nie mógłby tu być. Szkoda, bo uwielbiam ratlerki. Są wyjątkowe. Będę szukała chętnych, chociaż wokół mnie wszyscy są zakoceni lub zapsieni.
  19. a ja sobie myślę, że jeżeli dla kogoś ma znaczenie nazewnictwo, to nie ma znaczenia pies, jako istota. To czy pinczer, czy ratler nie ma znaczenia. Znaczenie ma tylko właściwe traktowanie zwierzątka. Przy okazji Świąt chcę podziękować wszystkim, którzy wspierali, wspierają i będą wspierali mnie w poszukiwaniu Tuli - ratlerki czy pinczerki - nie ważne. Zabrana interwencyjnie, wystraszona do granic wytrzymałości, spłoszyła się i uciekła zrywając się ze smyczy (niemalże niepojęte). Życzę wszystkim zdrowia, pogody ducha, wspaniałej rodziny i morza miłości dla zwierząt. Siedząc przy wigilijnym stole pomyślmy o nich, szczególnie o tych udręczonych. Może nasze wspólne życzenia znalezienia ciepłego i kochającego kąta spełnią się w następnym roku, przynajmniej dla większości.
  20. Przy okazji Świąt chcę podziękować wszystkim, którzy wspierali, wspierają i będą wspierali mnie w poszukiwaniu Tuli. Życzę wszystkim zdrowia, pogody ducha, wspaniałej rodziny i morza miłości dla zwierząt. Siedząc przy wigilijnym stole pomyślmy o nich, szczególnie o tych udręczonych. Może nasze wspólne życzenia znalezienia ciepłego i kochającego kąta spełnią się w następnym roku, przynajmniej dla większości.
  21. Przy okazji Świąt chcę podziękować wszystkim, którzy wspierali, wspierają i będą wspierali mnie w poszukiwaniu Tuli. Życzę wszystkim zdrowia, pogody ducha, wspaniałej rodziny i morza miłości dla zwierząt. Siedząc przy wigilijnym stole pomyślmy o nich, szczególnie o tych udręczonych. Może nasze wspólne życzenia znalezienia ciepłego i kochającego kąta spełnią się w następnym roku, przynajmniej dla większości.
  22. [quote name='EVA2406']Ja mogę odebrać z Warszawy, ale po stronie praskiej i przekazać Joli, bo widuje się z Nią dość często.[/QUOTE] Evo, Zenobiusz oferuje pomoc po świętach. Może być? Piszesz, że często widujesz P.Jolę.
  23. może ktoś kursuje między Mokotowem a Pragą?
  24. ok. posłanko jest do przechwycenia z Mokotowa, bo z tego co się dowiedziałam P.Jola mieszka gdzieś koło Radzymina, a ja tam nie bywam.
×
×
  • Create New...