Czy ten pies nadal jest na tym łańcuchu? Bo jeśli tak, to nie rozumiem o czym rozmawiacie... Najpierw trzeba było zabrać psa a potem szukać mu domu, czy nie ma w okolicy żadnej instytucji, która zajmuje się bezdomnymi psami? Jeżeli tam jeszcze został, to zabierzecie go, mało się to zdarza psy bywają pobite, ucięte nogi, ogony, oskalpowane itp.?
Moim zdaniem nie trzeba się zastanawiać ani sekundy, tylko zabrać psa, a potem szukać mu dom. Bo może się zdarzyć, że przyjedziecie po psa, a tam będą tylko jego zwłoki... A przede wszystkim spuścicie psa z łańcucha, gdyż w razie zagrożenia nie może się ratować ucieczką, a jeśli był tam dokarmiany to też wróci.