chodzi mi o to aby mój Szatan tak nie wściekał się na smyczy jak widzi innego psa,jest w tedy bardzo ciężko mi go utrzymać
kolczatka no mu na maxa się wbija,a w oczach ma obłęd,i wtedy nikt i nic się nie liczy(nawet ulubiony smakołyk),wygląda to tak jakby Oscar miał klapki na oczach
i albo wyrywa się do przeciwnika,albo staje na przednich łapkach,albo(co jest najgorsze)odbija się odemnie i bach od psa,i przez to ostatnie to ile razy Ja złapałam zająca