Będziemy musieli pomyśleć o lince,ale na razie ćwiczymy grzeczne mijanie się z psami,wczoraj było super,ale dzisiaj do bani:angryy: Księciuniu się wściekł jak
zobaczył onka,ma jak już pisałam pierw założoną obrożę,a później kolczatkę,ona jest zaraz za uszami
bałam się że po tym przeżyciu Oscar nie będzie taki przyjazny na ludzi,ale jest super,rozdaje buziaki,i mało dupsko mu nie odpadnie jak Ktoś go zaczepi,ufff
oglądałam wczoraj"Mój przyjaciel Hachiko"świetny film,wzruszający polecam:cool3:
pozdrawiamy i buziaczki zasyłamy