[quote name='Mada95']Dzisiaj byłam z Lejdi na spacerze kiedy postanowiłam popróbować z nią jogging , założylam jej kaganiec (bo w pobliżu był śmietnik) spuściłam ją ze smyczy i zaczełyśmy biegać , po chwili patrzę za siebie i nie ma psa...zaczynam się rozglądać i wołać i z pewnym przeczuciem szłam w stronę śmietnika kiedy już do niego doszałam ,Lejdi wbiegła na mnie od drugiej strony....no więc skoro przyszła nie brałam jej od razu na smycz ale po chwili kiedy na chwilę się odwrociłam psa znów nie było , myślałam że zawału dostanę :shake: i znów szłam w stronę owego śmietnika i..cala historia się powtórzyła ... kiedy Lejdi na mnie wbiegła burknełam 'Lejdi to wcale nie jest smieszne!" i tym razem wziełam ją na smycz....:roll:.:lol:[/QUOTE]
nie wiem,z kąt one biorą takie pomysły:roll: