hej Kochane:)
Na dworze jest zimno,ale nie pada,widziałam ostatnio taką śliczną podusię,muszę ją kupić Syneczkowi,aż chora na nią jestem:eviltong:,Braciszek przywiózł domowe jajca,warzywa i mięcho z królika i kaczki dla Księcia,a na obiad robi rosół z domowych kurcząt,na domowym makaronie pycha,Syno nie może się doczekać,lata i gapi się co chwila na piec z garnkiem:evil_lol:,taki boroczek głodny.Po południu idziemy na długi spacerek,nie dawno przeczytałam w necie,że adwokaci z Rybca są do dupy,trzeba będzie gdzie indziej poszukać,nie mam zamiaru apelacji przegrać:angryy: