Oj Kochane jest do dupy,ale mogło być o wiele gorzej:-(,nie chodzi na całe szczęście o zdrowie Syneczka,miałam 3 sprawy w sądzie z wykroczenia,o rzekome ugryzienie chłopaka przez Oscara,adwokatka i nie pomogła,przegrałam.Oscar musi chodzić w kagańcu,jak się do tego nie zastosuję,sędzina powiedziała że uśpi mi psa:angryy:. Te chłopak jest synem policjantów,on jest tak samo traktowany jak policjanci,lepiej niż zwykły obywatel,My nic nie mamy do powiedzenia:angryy:.Dostałam prawie 900 zł grzywny,ale to jeszcze nie koniec,ten chłopak może wnieść do sądu cywilnego o odszkodowanie,raczej dostanie,bo Ja przegrałam.I jeszcze jedno dla sądu nie liczy się to że pies nie ma rodowodu,Oscar dla ich Amstaff,a to zła i agresywna rasa.Sędzina nie zgodziła się na świadka,który miał zeznać jaki Synek jest do ludzi.