Jump to content
Dogomania

Oscar Patric

Members
  • Posts

    10453
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Oscar Patric

  1. [quote name='agaga21']wiem, że nigdy żaden zwierzak nie zastąpi mi Lectera.[/QUOTE] wiadomo,żaden zwierzak nie zatąpi drugiego,chociaż Baltuś był pierwszym moim psem,oczkiem w głowie,ale to Oscar jest moją najwększą miłością
  2. cudna,cudna Soneczka:loveu:
  3. pp-Ja bym chciała aby choć raz Oscar zjadł bez jazd swoją porcję,ale jest to nie realne
  4. i od Nas dużo zdrówka
  5. [quote name='magdabroy']Dzień doberek z iście wiosennych Niemiec :p[/QUOTE] doberek Magduś:) [quote name='phase']Jaki szorstek śliczny :loveu: A nie chciałaś spróbować z Oscarkiem PT?[/QUOTE] Mi też bardzo się podoba:loveu: a Księciu jest pokursie PT [quote name='lula2010']Witamy sie cieplutko :-)[/QUOTE] hej,hej:) [quote name='deer_1987']jak tam praca z Oscarem? nad agresywnocia i innymi zachowaniami?[/QUOTE] jest raz lepiej a raz gorzej [quote name='betty_labrador']Cześć :) witamy Ciebie i Oskarka :loveu:[/QUOTE] Doberek Dziewczyny:)
  6. [quote name='agaga21']nie są fajne. dziś wspomnienia same przychodzą. znów polały się łzy, choć minęły 4 lata. nigdy się z tym nie pogodziłam. dziś wróciło wszystko, te ostatnie, najgorsze chwile. jak lecter rano zasłabł, jak karol niósł go do samochodu i na sygnale jechałam z nim do śremu do lecznicy, jak miałam nadzieję, że jeszcze się uda. pamiętam jak w lecznicy miał kryzys kolejny, leżał tam na swoim posłanku w recepcji gdy wiele godzin czekaliśmy na wyniki badań, pamiętam jak pani wet.agnieszka przywiozła swoją sukę, by przetaczać lecterkowi jej krew...i jak w trakcie przyszły wyniki krwi oznaczające, że to już jest koniec, że już nic się nie da :( :( :( pamiętam jak przez mgłę drogę do domu (70km), jak ryczałam całą drogę i jednocześnie próbowałam jak najszybciej dojechać z nim do domu, by mógł odejść w domu, w spokoju, tam gdzie czuł się bezpiecznie i by karol też mógł się z nim pożegnać. i pamiętam, że weterynarz miał przyjechać o 20 do nas do domu, by pomóc mu odejść, a przyjechał o 19.45, zabierając nam tym samym ostatnie minuty....pamiętam jak płakaliśmy razem, jak dzieci takie szczegóły pamiętam a resztę jak przez mgłę. to jest koszmar, gdy trzeba pożegnać ukochane zwierzę i nie ma odwrotu :( i wiadomo, że już nigdy nie wróci... potem, po jakimś czasie śniło mi się, że spałam a on przyszedł do sypialni i polizał mnie w rękę, budząc mnie. taki krótki urywek snu, jakby pożegnanie :([/QUOTE] nie ważne ile czasu upłynie,u Nas niedługo będzie 7 lat jak Baltuś umarł,a tego tragicznego dnia nie znszę,nadal mnie boli i pewnie też będę płakać,a żałuję że nie mam jego zdjęć prawie nie będę Cię próbować pocieszać,wiem po prostu że się nie da
  7. świetne kociska:loveu:
  8. ślemy cieplutkie pozdrowionka,miłego popołudnia:)
  9. zapowiada się na kawał baby
  10. oj tak,One wprost uwielbiają kożystać z promieni słonka:)
  11. Misiek obłędny:iloveyou::iloveyou::iloveyou:
  12. [quote name='agutka']co za leniuch noo ;)[/QUOTE] On tak ma od małego [quote name='dOgLoV']hejka ;) miłego dzionka ;)[/QUOTE] hej Aga:) [quote name='Sonka95']Hejka Kochani :) :loveu:[/QUOTE] hejka:) [quote name='agutka']witamy się rano :)[/QUOTE] a My popołudniem:)
  13. [quote name='agutka']Witamy się , u nas też bardzo chłodno:( moje futra już rano grasowały w lesie teraz na krótszy spacer poćwiczyć posłuszeństwo ;)[/QUOTE] aha,a Synek jeszcze na spacerek nie chce iść,woli spać
  14. [quote name='magdabroy'][IMG]http://img.wiocha.pl/images/b/3/b3cfd8b45d4bd65226d3d4e98ff3d0a3.jpg[/IMG][/QUOTE] :diabloti::diabloti: zdolniacha
  15. witamy się cieplutko:)
  16. fajny wierszyk:) oj wiem,o czym piszesz,u mnie też zdrowy rozsądek jest górą,ale od czasu do czasu nie,i w tedy też mam wielką ochotę na drugiego psa,ale na dzień dzisiejszy jest to nierealne:shake: a boerboel świetna rasa
  17. [quote name='Pani Profesor']halo halo, żyjemy :D miałam najazd znajomych na calutki weekend, niestety nie mam już Neski w domu :( a z nowości dodam, że kąpiel w Sebovecie zaowocowała CZYSTĄ SIERŚCIĄ CZWARTĄ DOBĘ! :multi: Pat był kąpany w piątek, jest nadal puchaty, odrobinkę capi, ale raczej 'wiatrem', niż tak jak zawsze, więc może jakiś malutki sukces w drodze (chyba że to wymierne efekty szamponu, ale zawsze coś, można przynajmniej go głaskać :loveu:)[/QUOTE] pewnie teraz nadrabianie w głaskaniu się zaczeło:evil_lol:
×
×
  • Create New...