Jump to content
Dogomania

Sarunia-Niunia

Members
  • Posts

    19714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Sarunia-Niunia

  1. Bęędzie dobrze, będzie - wierzę w to całym sercem:) Całuski i mizianki dla trójki Muszkieterowych rezydentów:)
  2. [quote name='Kajka_72']Wczoraj decyzja o zyciu Sakusia miala zapasc. Wiadomo bylo, ze piesek TAK zyc nie moze. Zlapalysmy sie z Kasia ostatniej szansy tak , jak tonacy chwyta sie brzytwy. Ostatnia diagnoza.....szansa byla. Dr znalazl przyczyne, bazposrednia przyczyne- ucisk, spowodowany ......kiedys napisze dokladniej.Na razie nie moge . Wiedzialysmy, ze srodoperacyjnie moze sie okazac roznie:( Sakus nic nie tracil ...., a mogl tylko zyskac ZYCIE, mimo, ze byl bardzo wyniszczonym psem. Podjelysmy z Kasia i dr ryzyko. Pojawila sie szansa. Dr mowil: wierzmy, ze nic innego nie wyjdzie, bo ta urazowa zmiana, ktora paralizowala Sako jest do usuniecia. Pies byl wyniszczony, ale szansa, realna szansa byla. Srodoperacyjnie okazalo sie , ze po usunieciu przyczyny , zmiany byly tak ogromne, ze......szanse zmalaly do zera . Jaka inna mozna bylo podjac decyzje? Kasia ryczy bez przerwy , a ja? ...mnie trafia szlag jak mozna bylo psa tak zniszczyc , jak mozna bylo pozwolic gnic mu miesiacami? Sako nie chodzil przynajmniej kilka miesiecy, a nie tygodni ..jak to bylo opisywane na watkach. Klamstwo i manipulacja! Straszne to jest!!!!!!!!!!!!!! Okrutne!!!!!!!!!!!!! Ale zło wraca, i nie jestem mściwa, ale życzę tym właśnie "opiekunom" co by w ich przypadku sie to sprawdziło i wróciło po stokroć!!!!!!!!!!!!!!!!
  3. Przeniosłam Ineczkę na SOS do tych szczęśliwych, które mają już swój domek:) [url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/601[/url]
  4. Przytulam do serca Agatkę i Ciebie Edytko - potrzeba Ci teraz dużo siły i wsparcia.... pamiętaj, jesteśmy!!!
  5. [quote name='anula42']dziewczyny czy tak warto ciągnąć taką kampanię nienawiści? .....[/QUOTE] A dlaczego dziś musimy żegnać (*)Sakunia(*)???? To nie kampania nienawiści, to tylko żal i stwierdzenie faktów.... po prostu.......
  6. [url]http://images10.fotosik.pl/894/56d09c201e54cdebmed.jpg[/url] [url]http://images10.fotosik.pl/894/b9a2f6decf3d5fb6med.jpg[/url] No, dziarski nasz Seniorek Sopelek - widać w chłopaku dużo sił!!!!!!!!!! Ale to dobrze - cieszyć się trzeba:):):) Da Ci Sopelek jeszcze dużo, dużo radości Celineczko:):):) Przytulaj Selin Dumcię, Pirusia i Fokusia ode mnie - bardzo, bardzo mocno!!!!!!!!!!!!!!
  7. [quote name='ulka 1108']czytałam wątek po cichu, chciałam, żeby było zakończenie jak w bajce: a teraz żyli długo i szczęśliwie, ale dla Sako pomoc przyszła za późno, dziękuję winter7 za wspaniałą opiekę i walkę do końca, za to jego oprawczyni życzę żeby spotkało ją wszystko co najgorsze, powinna mieć piekło tu na ziemi, śpij spokojnie Sakuniu .... w tym swoim raju............
  8. Jak tu cudnie i jakie napawające optymizmem wieści.... [quote name='Celina12']przed chwilką wstał po jedzonku-zapięłam Mu bez problemu smycz i wyszliśmy cała czwórką na podwórko-bardzo się z tego ucieszył-zrobi łsioo ikoo i bezbłędnie skierował się do drzwi wejściowych...zrobił obchód po domu i śpiiiiiiiiiiii[/QUOTE] Cudnie się to czyta.... A i pewnie jakaś męska solidarność... [quote name='Celina12']dziwne ,bo na mego Krzysia nie warkoli-ZDRADA! [/QUOTE] nie przejmuj się Selin - damy radę!!! My kobitki musimy naszym facetom wciąż coś tam wybaczać...hihihi....
  9. Kasiu - życzę Ci dużo siły Kochana!!! Tyle zrobiłaś dla Sakusia, dzięki Tobie nie umierał w samotności, dzięki Tobie poczuł, co znaczy być Kochanym..... Brak mi słów - okrutnie mi smutno i przykro.........
  10. [FONT=Comic Sans MS]Okrutne to i smutne.... (*)Sakuniu Kochany(*)[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Kiedy zwierzę umiera, udaje się w to specjalne miejsce, które dla nas pozostających tutaj jest niedostępne. Są tam łąki i wzgórza dla wszystkich naszych Wyjątkowych Przyjaciół więc mogą razem bawić się i biegać. Jest mnóstwo jedzenia, wody i słońca nasi Przyjaciele żyją w cieple i dostatku. Wszystkim zwierzętom, które były chore i stare zostaje przywrócone zdrowie i wigor; ranne i okaleczone zostają uzdrowione i są znowu silne, dokładnie takie jakie pozostały w naszych wspomnieniach i snach z dni minionych. Są tam szczęśliwe i zadowolone z wyjątkiem jednej, małej rzeczy: każde z nich tęskni za kimś wyjątkowym, za kimś kto pozostał. Razem bawią się i biegają, ale przychodzi taki dzień, kiedy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal... Jego błyszczące oczy patrzą uważnie; jego ciało zaczyna drżeć... Raptem oddziela się od innych, leci przez zieloną trawę, szybciej i szybciej... Poznał Cię! I kiedy Ty i Twój Przyjaciel wreszcie się spotkaliście, przytulacie się do siebie w radości ponownego połączenia nigdy nie będziecie rozdzieleni. Deszcz szczęśliwych pocałunków na Twojej twarzy, ręce tulą ukochaną głowę, znów patrzysz w te ufne oczy, które tak dawno odeszły z Twojego życia, ale na zawsze pozostały w sercu... [SIZE=6]Razem przechodzicie przez Tęczowy Most...[/FONT]
  11. Czekamy na wieści Kajko.... wciąż czekamy....
  12. [quote name='Celina12']MAły się przebudza-może podam Księciu papu...[/QUOTE] I co Celiniu, zjadło dziecko? Jak tam nasz Sopeleczek?
  13. Sakulku Kochany - wszyscy tu jesteśmy z Tobą myślami, i gdyby dobre myśli uzdrawiały - stałbyś już na czterech łapkach!!!! Kasiu - niech moc będzie z Wami!!!!!!!!!!!!!
  14. [quote name='anica']..jestem u Was .....tyle się napisałam jak pięknie Wasza rodzinka wypoczywała jak mocno Was ściskam i ....całą Dogo mi wcieło !?....naprawdę Saruniu cieplutko u Was nawet w taką ostrą zimę :) cudne masz jamniki a Kilerek no ...po prostu wymiata :)[/QUOTE] Dziękuję Ci Anico za wszystki dobre słowa, ale rano, zanim dogo wywaliło zdążyłam jeszcze przeczytać Twój poprzedni post! Swoją drogą dziwne, że zniknął.... I tak szczerze szepnę Ci na uszko - Killerek jest naprawdę wyjątkowy, a cierpliwość ma iście anielską - zwłaszcza do Nerusia...hihihi.... Kocham Ich wszystkich jak dzieciaczki - moje Skarbusie!!!
  15. Ale fajne zdjęcie - widać Portos wrósł już na dobre w Rodzinkę!!! Super!!!
  16. Tak, wszytko to cudownie nam Celinka opisuje... Oby Sopelek w miarę szybko się zorientował, że jest bezpieczny i że będzie kochany... Biduś taki, chudzieńki i ten noseczek taki potargany.... Celiniu! Będzie dobrze!!! Jubu - DZIĘKUJEMY!!!! Toyoto - DZIĘKUJEMY!!!! Celinko - DZIĘKUJEMY CI BARDZO!!!!
  17. Bądź szczęśliwa Ineczko w Nowym Domku!!! Cały czas Ci kibicowałam po cichutku.... znalazłaś domek 23-go, tak jak moja Lunia dwa miesiące temu.... Emma - trzymaj się:)
  18. [quote name='anett']Dostałam właśnie mnóstwo potwierdzeń i linków do ogłoszeń na maila, teraz czekamy na odpowiedzi:lol: P. Kamilo czy Tora załatwia się w boksie? i czy dałoby radę sprawdzić jej reakcje na koty?:cool3:[/QUOTE] Anetko, sorrki, że tutaj, ale masz zapchaną skrzynkę.....
  19. Wciąż jestem pod wrażeniem tego, co dla Sakusia robi Winter!!!!!!!!!!!!! Zaglądam tu, czytam te posty i uwierzyć w to wszystko wciąż trudno..... Sakuniu! Będę dzisiaj cały dzień myślami przy Tobie i z niecierpliwością - pewnie nie tylko ja - będziemy zaglądać tu na wątek, czekając na wiadomości.....
  20. I ja zaglądam, choć "chwilę" mnie tu nie było, ale tyle dzieje się u Jamniorków.... ech.... Kapselku! Jeszcze trochę i po SPA będziesz chłopak, że ho ho i domek się pewnie wtedy szybciej znajdzie.... A ja dziś ponowiłam ogłoszenie Kapselka na tablica.pl
  21. A ja przesyłam buziaczki dla Lunusi, bo dziś mijają dwa miesiące od kiedy Lunia zamieszkała u Aluni i Irka!!! Wiem, że Jej tam dobrze i ma obok siebie Wspaniałych Ludzi!!!!! Przed chwilą dostałam nawet Jej zdjęcia, jak razem z Paksiem smacznie śpią przytuleni do siebie, i na spacerku w śniegu powyżej kolan...:) Luniu Kochana - buziaczki i miziaczki Skarbie Jedyny!!!!
  22. Jezu, nie mogę tego spokojnie czytać.... Nóż się w kieszeni otwiera, najpierw pies był do eutanazji, siedzial w schronie ok 3 tygodni, i dopiero teraz jak jest dom i transport przypomnieli sobie o szczepieniach???? To gdzie byli przez te 3 tygodnie???????????? Na co liczyli???????????? Na eutanazję jednak??????????????????????
  23. Jestem i ja - Jamnicza Rodzina mnie tu ściągnęła.... Aż odetchnęłam, że chłopczyk ma szansę na domek - ufff...
  24. [quote name='Kajka_72']Dzisiaj Sako mial "sadny dzien" Umieralam ze strachu od samego rana. To byl dzien ,gdzie nalezalo podjac decyzje ZYCIE LUB SMIERC! Nie mozna bylo dluzej czekac. Za decyzje ponizej, jestem odpowiedzialna z Kasia po rowno. Ewentualne gromy przyjmuje na klate Zdecydowalysmy , ze przed "ostatecznoscia", Sako zostanie poddany RM by miec pewnosc absolutna, ze szans nie ma. Podjeto decyzje, poprzedzona rezonansem dwoch odcinkow ( gratulacje dla lekarzy, ktorzy stwierdzili, ze do rezonansu sie nie nadaje :angryy:) , dodatkowym RTG i innymi badaniami. Narkoza dla Sako nie byla zadnym zagrozeniem . Chlopak ma serce jak dzwon. Sako dzisiaj dostal kolejna ale juz bardzo powazna przepustke na zycie Znaleziono przyczyne niesprawnosci psa. Jaka?...nie napisze z waznych powodow. Przepraszam. Nie jest to jednak dysplazja jak sugerowano, a zmiana pourazowa do usuniecia. Dr podjal decyzje o natychmiastowej operacji -JUTRO. Nie Kasia, nie ja ....doktor uwaza rowniez , ze nie ma powodu by poddac psa eutanazji, chociaz przed rezonansem tego nie wykluczal! Prosze , 3majcie mocno kciuki jutro, bo jednak operacja - to zawsze operacja. Jakies ryzyko zawsze istnieje. Mam tez nadzieje, ze srodoperacyjnie nie wyjda niepozadane "dodatki" , a wiem, ze tak tez czasami bywa. Sakus to bardzo silny organizm, od dwoch dni zaczal sie lekko podnosic, przemieszczac samodzielnie, zmieniac pozycje...krotko mowiac , z "nieruchomosci" zamienial sie w "ruchomosc":multi: Poniewaz TO dobrze rokowalo....trzeba bylo jeszcze raz wszystko dokladnie przebadac i porzadnie zdiagnozowac :) I takie sa ostatnie wiesci o Sako Sakus zostal w klinice, Kasia jest w drodze do domu. Winter, Kajka - jesteście Wielkie!!!!! Oczywiście jutro łapska zaciśnięte za Sakusia!!! Nawet nie wiem co napisać, bo tego co czuję, nie umiem ująć w słowa... Sakuniu! Trzymaj się Kochany i Wy dziewczyny też!!! [quote name='malizna78']Toniesamowiite. Ja się dziś jakos dziwnie niespokojna czułam o Sako, dlatego bałam się tu pytac o cokolwiek. Jak teraz zobaczyłam wpis Kajki i jego początek, myślałam,że umrę. Czytałam zachłannie każdą linijkę. I nie wiem co napisac, bo jestem wzruszona. Jutro kciuki od rana. Zapewniam. I wierzę, że będzie dobrze, ps A jeśli chodzi o przeszłą diagnozę, strasznie mnie świerzbi, ale nic nie napisze. Już nie chce dowalac. Miałam dokładnie to samo odczucie - strach i ulgę, i się pobeczałam!!!! Ech, ze szczęścia!!!!!!!!!!!!
×
×
  • Create New...