Jump to content
Dogomania

Perełka1

Members
  • Posts

    23645
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Perełka1

  1. anica, bez nerwów. Perełka miała tę samą bakterię. Czy na pewno jest w moczu? Może na skórrze przy łapaniu moczu?
  2. polecam Grzela: Wybór Ireny
  3. Dziękuję, miło Cię znowu widzieć. U mnie zmiany, nowe psy. Perełka już nie żyje. To ta, która była "przekarmiona". Te nowe są u mnie na dt. Cierpią właśnie na biegunki. W schronisku przeszły krwotoczne zapalenie jelit http://www.dogomania.com/forum/topic/142490-pilne-misie-trzy-szukaj%C4%85-dom%C3%B3w-na-juz-na-zaraz/
  4. docha, a jakie leki z nazwy podała Orlenowi?
  5. Dziwne schronisko. Odniosłam takie samo wrażenie. Sam budynek dyrekcji też dziwny. Mnie przypominał przedszkole. Jest bardzo czysto. A starych psów rzeczywiście nie ma,
  6. pokażę mężowi filmik, może coś doradzi
  7. popytaj Twojego weta, każdy mówi, co innego. Moja suczka miała na początku małego wrzodka w miejscu ,tam gdzie ma Jasia. Ja myślałam, że to wrzód. Wrzód pękł, ale rana się nie chciała goić. Po badaniach okazła się, że to guz wewnętrzny. Ponieważ moja suczka była bardzo schorowana (jedna czynna ledwo nerka, 4 lata cudem przeżyła dzięki transfuzjom), wet zdecydował, że operacja może być bardzo niebezpieczna. Dodatkowo okazało się, że ma guza w płucach. Wet twierdził, że narkoza wziewna też jest niebezpieczna, bo może doprowadzić do obrzęku płuc. I tak w sumie dostaliśmy czas na zastanowienie, co robimy. Chemia odpadła, bo nie przeżyje. Tarantule dostała aż 3 razy. Wtedy pojawiła się ta opcja z DCA. Niestety nie zdązżliśmy jej podać, rana-guz cały czas się ślimaczyła i dochodziło do zakażeń. Perełka była cały czas na antybiotykach. W ranie ciągle były bakterie. Wet twierdził, że operacja jest konieczna, ale nie zdążyliśmy. Perełka miała uszyte specjalne ubranka, opatrunki ze srebrem i węglem. Nie pamiętam już dokładnej rozpiski kuracji. Wiem, że robi się przerwy. W smaku jest lekko kwaśny.
  8. anica, jak będziesz potrzebowała na cito, to odważę Ci kilka dawek. Tygodniowa dawka dla małego psa ok. 6 kg, to 700 mg.
  9. http://www.nadca.pl/ to znalazłam po polsku
  10. Mało kto próbował, bo cena jest zaporowa. Z tego, co pamiętam, to nie ma jakiś niebezpiecznych środków ubocznych. Trzeba podawać przy nim vit. B i kwasy omega. Proszek rozpuszcza się w wodzie i można dodawać go do karmy. Jad tarantuli można podobno podać max. 2 razy.
  11. ja pytałam swojego ojca, profesora chemii, i to DCA to jest znany od dawna związek chemiczny (sól sodowa kwasu dichlorooctowego). Był badany w Kanadzie, odcina (jak dobrze zrozumiałam) dopływ subsatncji, które odżywiają guzy. Na szczurach testy wypadły bardzo dobrze. Wiem, że przyjmują go też ludzie. Niestety jest b. drogi. Kiedyś można go było dostać w GB, ale w ubiegłym roku spaliła się fabryka.
  12. żyje otoczony wianuszkiem suczek, jest najbardziej spokojnym i zrównoważonym psem. Przeszedł testy "na dzieci", te małe w szczególności, wykazuje wręcz anielską cierpliwość
  13. Popytaj, zawsze warto wykorzystać każdą możliwość. DCA pomógł kilku psom u mojej wetki, po tygodniu stosowania guzy przestały rosnąć, a te pęknięte śmierdzieć. Myślę, że podjęłaś właściwą decyzję dot. operacji, póki guz jeszcze nie pękł. Ja sama mialam u mojej suni bardzo podobny przypadek, więc wiem, co przeżywasz
  14. anica, pytałaś weta o DCA? Miała Jasia robiony rtg płuc?
  15. i zgaga po niej długo nie mija a w ogólnej niestrawności umknął fakt, że orzechowce potrzebują pomocy, nie mają mokrej karmy dla kotów
  16. przecież jest maść specjalna
  17. Maciaszaku, a my ze Sznapsem lepimy kule mięsne. Kupujemy piersi indycze, polędwice wieprzowe, karczek mielimy w domu, formujemy kulki mięsne i zamrażamy. Potem zamrożone wrzucamy do gotującej wody, do tego młoda mrożona marchewka, ryż w torebkach i szybko mamy jedzenie
  18. zapoznaj się anica, ja kupiłam go z zalecenia chirurga u nas problemem były ciagle stany zapalne guza i ciągłe podawanie antybiotyków. DCA ma hamować wzrost guzów
  19. wpadłam przez przypadek, anica, próbowałas DCA http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&sqi=2&ved=0CCwQFjAC&url=http%3A%2F%2Ffaktydlazdrowia.pl%2Fdlaczego-kwas-dichlorooctowy-dca-niszczy-komorki-nowotworowe-mimo-najwieksze-swiatowe-firmy-farmaceutyczne-big-pharma-nie-dostrzegaja-potencjalu-w-produkcji-niedrogiego-potencjalnego-leku%2F&ei=IhkWVMDiI8HXyQOpnYDIDQ&usg=AFQjCNG88rd6M9eVqUP6M8d2XdU0G_7MYQ&sig2=Xza-RY_FhamZQ5m52zGlxA&bvm=bv.75097201,d.bGQ&cad=rja
  20. ja mam problem z wysyłaniem pw proszę o adresy _cassi_ betka ludwa
  21. [quote name='marra']Niewydolność nerek, znowu wszystko wrócilo. Dynio karmy nie je, w ogóle mało je. Muszę cudować. Prawdę mówiąc nie będę wstrzykiwać Dyniakowi takiej ilości płynu strzykawą do pyszczka, taką metodę można stosować przy małych dawkach leków a i tak nienawidzę tego psom robić...wolę spuścić mu kroplówkę.[/QUOTE] marra, ja wybieram mniej inwazyjne metody w ciągu dnia możesz wielokrotnie wstrzykiwać powoli strzykawkę 10
  22. może wspomagająco, to karma a Dynio karmę je a wstrzykiwać mu do pyszczka strzykawką próbowałaś?
×
×
  • Create New...