-
Posts
23645 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Perełka1
-
proszę nr konta
-
a co konkretnie? mamy -łańcuszki, kagańce małe, kagańce materiałowe obroże małe i jedna duża termometry do akwarium adresatki ozdobne zawieszki adresatki gryzaki pedigri
-
Poker, to nie jest "uczłowieczanie". Musisz trochę poczytać o tym, jak pies postrzega świat. Ja jestem daleka od uczłowieczania psa. Chodzi w dużym skrócie o zdobycie przewodnictwa. Dla psa, w szczególności takiego jak Moris, lepiej będzie, jak nauczy się żyć i w mieście i na wsi. Nie wiadomo, co go w życiu jeszcze spotka i na kogo trafi. Schroniska są przepełnione starymi i zdziczałymi psami. A żartując na koniec "co zrobić, jak się zepsuje auto i trzeba będzie jechać na cito do weta"? Ja nie muszę wozić psa komunikacją miejską, ale robię to dla niego. Teraz oswajam małą suczkę Elżbietkę. Na początku trzęsła się jak galareta w autobusie. Po kilku przejazdach jest ok. Wszelkie strachy minęły, jak zobaczyła inne pieski podróżujące w autobusie. Generalnie dużo spaceruje z psami, nie ganiam po ulicach, staram się wyszukiwać ciągle nowe miejsca i nowe zapachy.
-
Ja krótko i konkretnie, bo każdy wpis jest wodą na przysłowiowy młyn i ciotki trzepią wpisy na trzy strony o Bogu i świecie. 1. Fakt oddania żabki właścicielce nie podlega dyskusji, 2. Pies oddawany był w trakcie diagnozowania i leczenia (ustalanie dawek leku, dalszych badań itd) 3. Warto było ustalić z Panią czas do wspólnych kontaktów, np. na początku telefon raz w miesiącu. Nie chodzi o wydzwanianie, sms-owanie i wypytywanie. 4. Na pewno podczas rozmowy telefonicznej z właścicielką każdy zdrowomyślący człowiek jest w stanie zorientować się, czy właścicielka mówi prawdę w sprawie leczenia żabki 5. Po pewnym casie warto odwiedzić żabkę, 6. Szkoda, żeby wysiłki wielu osób poszły na marne 7. Pokrewieństwo właścicielki- w ogóle mnie nie interesuje i wątek na dogo nie jest miejscem, żeby takie info przekazywać/