-
Posts
23645 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Perełka1
-
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Perełka1 replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Hm trudna sprawa... . Wydaje mi się, że nie nadajecie się Państwo na przewodnika. jest to pies po przejściach, samodzielny, który sam podejmuje inicjatywę. Ustępowanie mu na każdym kroku tylko pogorszy sytuację. Radziłabym jak najszybciej zasięgnąć rady fachowca, udać się na tzw. psie przedszkole, gdzie dowiecie się jak funkcjonuje pies i jak z nim postępować. Kolejnym krokiem byłoby udanie się na szkolenie podstawowe. Oprócz szkoleniowców z firmy Pastel, istnieje wiele innych firm zajmujących się szkoleniem psów. W Katowicach działa szkoła Korkus, Fryc i Gostar. Szkoda, że przed adopcją, nikt nie poinformował Państwa o charakterze Kubusia. Na pewno nie jest to pies agresywny. -
Do Kora78; Załączenie dla porównania tych dwóch zdjęć nazywa się celową manipulacją. Na jednym pies w kojcu a na drugim Bella w ogródku koło kolorowego kwietnika. Śpi w tym kwietniku? Porównać można dopiero, gdy zobaczymy zdjęcie Belli w kojcu, w nowych warunkach. No ale chyba za 300 zl miesięcznie to będą super hotelowe warunki.A te podpisy pod zdjęciami ..jakie to infantylne...
-
Do sosnowieckie schronisko; Byłaś/eś na miejscu? Na tych dwóch zdjęciach, dodatkowo o wątpliwej jakości, niczego dokładnie nie widać. Pies leży na drewnianych paletach, czyli bardzo dobrze, u większości dt psy leża na kafelkach, ochroniona jest przed słońcem, miski też są. Trzeba zaznaczyć, że rodzice Blood są cały czas w domu i mogą cały czas podawać wodę. [B]Dla mnie Kora 78 straciła wiarygodność po przejściach z Bellą. Najpierw to oszustwo, że jest ds dla Belli, potem informacje, jak to nowi właściciele są zadowoleni z Belli a na koniec informacja,że Bella jest w hotelu.[/B] Po co to wszystko? Przecież można było w każdej chwili odebrać Bellę? Albo było tak, że nie wyszło z adopcją i trzeba było zachować twarz? Co do urażonej ambicji, mówimy o sytuacji MI. Przecież z jej psychika jest gorzej. U Blood było Jak na te psy ok, nawet przytyła. Więc po co ta szybka akcja? Ja doskonale wiem, jakie warunki maja psy w schroniskach. Nosiłam im jedzenie w latach 80 jako dziecko, kiedy Kora78 biegała w tetrowych pieluchach. Wtedy nie wpuszczano wolontariuszy. ludzie stali za płotem i rzucali chleb z margaryną, bo masła nawet dla ludzi nie było. Kto pamięta jeszcze schronisko na Ceglanej w Katowicach?
-
[quote name='kuba123']Mi została odebrana nie z powodu ambicji - urażonej czy nie , ale właśnie ze względu na dobro psa u wróżki była zaniedbana, ale biegała po podwórku ze sforą, zamnięcie jej u Blood w piwnicy po adopcji Perełki pogłębiło tylko stres- stąd to zachowanie niech mi nikt nie mówi,że dobrze jest psu jak siedzi w piwnicy zamknięty cały czas ps. Dusia i Tosia trafiły do lecznicy w tym samym dniu, w którym przywieziono je do nas zostały odpchlone , nawodnione, nakarmione, przebadane, odrobaczone miały też robione badanie krwi zost[/QUOTE] Nie jestem adwokatem Blood, ale Mi nie była zamykana w piwnicy. Po prostu przy 30 stopniowym upale sama schodziła tam,gdzie było chłodniej. I oto cała tajemnica pobytu Mi w piwnicy. Co do psychiki Mi to od początku nie było dobrze. Mi tolerowała tylko Blood i sąsiada, a proces socjalizacji przebiegał bardzo powoli i to nie ze względu na warunki panujące u Blood. Mi i Perełka są bardzo trudnymi psami, były bardzo ze sobą zżyte, Mi pełniła rolę przewodnika Perełki, była tą silniejszą. Po adoptowaniu Perełki Mi długo wyła i uciekła z dt, na szczęście sama wróciła. Proces socjalizacji Perełki przebiega bardzo bardzo powoli, mimo olbrzymiego doświadczenia mojego męża jako szkoleniowca. Wystarczy jeden fałszywy ruch i wszystko trzeba zaczynać od początku. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy zrobiła olbrzymi jak na nią postęp. Z tego co opowiadała mi o Mi Blood wynika,że Mi i Perełka mają bardzo podobną psychikę. W określonych sytuacjach zachowywały się podobnie. Podczas wizyty amikat u nas w domu, zwróciliśmy jej uwagę na to, że psychika Mi jest bardzo krucha i trzeba dobrze przemyśleć to, czy odebrać ją Blood bo może jej to zaszkodzić. Chodziło o to, aby nie podejmować pochopnie decyzji i wybrać mniejsze zło. Bo tak naprawdę, to Mi nic złego nie działo się u Blood.
-
[quote name='kuba123']Mi jest bardzo wystraszona kiedy odebraliśmy ją wiedźmie bała się, ale biegała- znaczy krążyła wokół człowieka nie dając się dotknąć teraz strach ją paraliżuje, nie jest w stanie zrobić nawet kroku w obecność obcego nowe info mamy dwa ok 5-6 tygodniowe szczeniaki z umieralni wyrwane podstępem dzięki staraniom pewnej pani z wieloma psami miałąm do czynienia, z różnych miejsc bytowania, ale uwierzcie mi takich stad pcheł na szczeniakach wielkości ratlerka ( niewiele większe od dłoni) nie widziałam jeszcze pchły wręcz niosły te psy Wczorajsza sunie to Dusia, dzisiejsza -Tosia Tosia na uszach miała tyle pcheł,że wyłysiały a ja zabiłam ich całą armię - dosłownie obie mają bardzo blade dziąsła- porcelanowe dziś Dusia zaczęła sama jeść wczoraj była na kroplówkach Tosia trafiła do nas dopiero dziś więc więcej dowiemy się jutro obie mają brzuszki jak baloniki od robali[/QUOTE] Ja obawiałam się,że odebranie jej Blood nie wyjdzie jej na pewno na dobre. Chyba nie była to do końca przemyślana decyzja, tym bardziej, że Mi była bardzo mocno związana z Perełką i Blood. Ja interesowałam się losem Mi i wiem jak długo dochodziła do siebie u Blood. Proces socjalizacji przebiegał bardzo powoli. Czasami warto w swoim postępowaniu nie kierować się ambicją i nie działać pod wpływem impulsu i bardziej brać pod uwagę dobro psa. To są bardzo specyficzne psy.
-
Jeżeli chodzi o psychikę Perełki to jest lepiej ale do normalności jeszcze daleko. Unika jak ognia kontaktów z ludźmi i innymi psami (oprócz moich). Spacery według wyznaczonej znanej trasy, każde odstępstwo od normy wywołuje popłoch. Idzie przyklejona do nogi. Sukcesem jest, że nas zaakceptowała. Najbardziej jest związana ze mną, do męża powoli się przekonuje tzn. pozwala mu się już głaskać i wyprowadzać na spacer. W mieszkaniu zachowuje się normalnie.
-
Perełka z Umieralni też miała bardzo jasne dziąsła i język. Może są tam czymś podtruwane? Wdaje mi się, że trzeba koniecznie zbadać krew (poziom hemoglobiny).
-
Dafne jest za TM [*], biegaj szczęśliwie piękna damo.
Perełka1 replied to __Lara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo Ci współczuję Leonarda. Ja przeżywam to samo za każdym razem z Perełką. Perełka byla chyba w podobnym stanie co Dafne, leżała, nie miała siły wstać, miała biegunkę, i wymiotowała i nic nie jadła. U wet powiedzieli mi, że ze swoimi wynikami już nie powinna dawno żyć. I udusi się w ciągu max dwóch dni. Ja zdecydowałam się wtedy na transfuzję. Perełka dostawała kroplówki wyłącznie podskórne, żeby nie było wstrząsu. Więc do końca miała nadzieję, że z Dafne się uda -
Dafne jest za TM [*], biegaj szczęśliwie piękna damo.
Perełka1 replied to __Lara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
DO LEONARDA: Jedyne co mogę zrobić to wesprzeć Cię psychicznie. Ja to samo przechodzę od pół roku z Perełką (umieralnia Będzin). Perełka cierpi na ostrą niewydolność nerek. Ostatnio doszła mocznica. Na razie jest odtruwana + dalej specjalistyczna karma. U weterynarza jesteśmy prawie codziennie. I tak od pół roku. Jeżeli masz jakieś pytania związane z chorobą, lekami chętnie pomogę. Ja podkładam Perełce nieprzemakalne podkłady dla dzieci seni soft. Są do kupienia w aptece, albo z Rossmana Baby dream. Rozmiar 60x60, dla dalmatyńczyka to chyba rozmiar 60x90. -
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
Perełka1 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Kora78 nie musisz dziękować. A dlaczego w liczbie mnogiej? Tej "życzliwości" nauczyłam się czytając Twoje posty.A tak na marginesie to zawsze lepiej wszystko sprawdzić. -
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
Perełka1 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Kora 78 Nie pomyliłas się czasem w rachunkach. Z tego co piszesz, wynika,że płaciłaś za czerwiec. Czyli brakuje 1,5 miesiąca na plus dla Blood (lipiec i okres od końca lipca do wyjazdu psa), czyli 150 zł dla Blood. -
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
Perełka1 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Pies został powierzony Blood, umowa podpisana z Blood. Blood jest pełnoletnia.Wszystko omówione z Blood. Przecież to nie rodzice prowadzą dt. Więc chyba wypadałoby poinformować o planowanej wizycie Blood. Oczywiście, że wizyty nie planowane są lepsze. Ale dobry obserwator również po kilku zapowiedzianych wizytach zauważy co potrzeba. Sytuacja jest taka, że dt brakuje i trudno jest znaleźć odpowiednie osoby do ich prowadzenia. Co do wieku przyszłych właścicieli - ja nadal uważam, że trzeba dobrze przemyśleć tę adopcję. Z tego co zrozumiałam to przyszli właściciele mieszkają w akademiku. Przyjdzie październik zaczną się zajęcia; pies będzie sam w pokoju, pewnie będzie szczekał, może coś zdemoluje. Przecież dotychczas [B]mieszkał na dworze z innymi psami.[/B] Po miesiącu pewnie oddadzą psa, bo będą skargi i pani kierownik akademika nie zgodzi się już na psa. Ale będą zapewniać, że bardzo żałują. Trochę wyobraźni. Ja życzę Belli jak najlepiej, ale tych psów wracających ze "wspaniałych domków" jest coraz więcej. -
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
Perełka1 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[B]Napisałam wyraźnie, iż potępiam postępowanie Kory 78 w tym konkretnym przypadku.[/B] Nie wysyła się do cudzego domu szpiegów i pod nieobecność osoby zainteresowanej wprowadzając w błąd rodziców robi zdjęcia. I nic ma tu do tego mój staż na dogomanii. Wysyłając psa do dt należy sprawdzić, jakie będzie miał warunki. Mnie nie zadowoliłyby foty (obojętnie czy przesłane pocztą czy dołączone za pomocą internetu) czy filmiki, tym bardziej, gdyby od dłuższego czasu dochodziłyby do mnie sygnały, iż [B]może się dziać[/B] coś niepokojącego. Bo przecież nie wiemy, czy coś się działo czy nie. Dt należy kontrolować. To nie tylko prawo ale i obowiązek. Ale można to zrobić oficjalnie umawiając się z osobą zainteresowaną. [B]Skoro Kora 78 od początku nie otrzymywała od Blood odpowiedzi, dlaczego tak długo nie reagowała? Proszę nie przekręcać moich wypowiedzi[/B], nie napisałam, że "suczka ma dobrze". To Kora 78 powierzyła psa Blood i to do niej należy obowiązek kontroli. Czytając posty na dogomanii, zauważyłam, że wiele osób ma tu problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu. Proszę o zaznaczenie akapitu w mojej wypowiedzi, z którego wynika "że suczka ma dobrze" i że wyrobłilam sobie zdanie o Korze. Katarzyna Starkiewicz [INDENT] Droga KORA 78 Nie jest to moja sprawa, ale muszę zabrać głos. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z tego co zrobiłaś i z możliwych konsekwencji, posłałaś obca osobę do dt, bez uzgodnienia z właścicielem, która [B]FOTOGRAFOWAŁA JEGO DOM.[/B] Od początku podejrzewałam Ciebie, ale Ty milczałaś na forum i domagałaś się zdjęć. Dopiero ujawniłaś się, kiedy jest ds dla psa. Moim zdaniem trzeba [B]napiętnować[/B] takie postępowanie. Trzeba było ruszyć d...ę i samemu po uzgodnieniu z dt sprawdzić warunki. Dzisiaj mamy 28 lipca, nie wiem jak się rozliczacie, do końca miesiąca zostały trzy dni. Jeżeli dt kupił karmę wcześniej, to pewnie będzie Ci musiał oddać nadwyżkę w przeliczeniu na "ilość kulek pokarmowych". Ja po prostu uważam, że jesteś bezczelna. Co do domu dla psa, to ja bym się tak nie cieszyła. Są wakacje i potencjalni właściciele są bardzo młodzi. Oby za ich chwilę słabości nie musiał płacić pies. [/INDENT] -
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
Perełka1 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Droga KORA 78 Nie jest to moja sprawa, ale muszę zabrać głos. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z tego co zrobiłaś i z możliwych konsekwencji, posłałaś obca osobę do dt, bez uzgodnienia z właścicielem, która [B]FOTOGRAFOWAŁA JEGO DOM.[/B] Od początku podejrzewałam Ciebie, ale Ty milczałaś na forum i domagałaś się zdjęć. Dopiero ujawniłaś się, kiedy jest ds dla psa. Moim zdaniem trzeba [B]napiętnować[/B] takie postępowanie. Trzeba było ruszyć d...ę i samemu po uzgodnieniu z dt sprawdzić warunki. Dzisiaj mamy 28 lipca, nie wiem jak się rozliczacie, do końca miesiąca zostały trzy dni. Jeżeli dt kupił karmę wcześniej, to pewnie będzie Ci musiał oddać nadwyżkę w przeliczeniu na "ilość kulek pokarmowych". Ja po prostu uważam, że jesteś bezczelna. Co do domu dla psa, to ja bym się tak nie cieszyła. Są wakacje i potencjalni właściciele są bardzo młodzi. Oby za ich chwilę słabości nie musiał płacić pies. -
I nie mają problemów zdrowotnych, jeżeli przekazywane informacje są wiarygodne. Wynika z powyższego, że z całej UMIERALNI jedynie [B]PEREŁKA[/B] jest ciężko chora. Ja jestem za tym, aby przekazywać suche rzetelne i sprawdzone informacje, bez zbędnej "poezji" i przesłodzenia. Jutro rozprawa w Będzinie.
-
W tej tkliwej opowieści brakuje tylko Perełki, która jest chora i zapomniana [B]przez FUNDACJĘ.[/B] Mimo to żyje, siada na kolanach swoich właścicieli i całkowicie się już zsocjalizowała.
-
Ponawiam pytanie, kiedy możemy liczyć na allegro dla Perełki. Minął już chyba miesiąc od posłania dokumentów. Umieszczam pytanie w wątku ogólnym, bo nie wiem kto uprzejmy przeniósł wątek Perełki do działu szczęśliwe adopcje, dzięki czemu jest mniej widoczny. Proponuję też dla porządku przenieść również wątek Pinokia chyba tez jest już w ds albo w wiecznym tymczasie...
-
Wyrwane z rak czarownicy z Bedzina,Perełka juz wDS;)
Perełka1 replied to Blood's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj Perełka jest po kolejnej wizycie u weterynarza. Ponawiam swoje pytanie, kiedy możemy liczyć na allegro. Minął już chyba miesiąc jak wysłałam dokumenty... -
Z tego co się orientuję, to na stronie fundacji pies nadal umieszczony jest w dziale leczone z prośbą o wsparcie finansowe. To w końcu jest potrzebna pomoc czy nie? Chyba, że jak dobrze zrozumiałam, po wyleczeniu dt zamieni się na ds.
-
Wyrwane z rak czarownicy z Bedzina,Perełka juz wDS;)
Perełka1 replied to Blood's topic in Już w nowym domu
Bounty, kiedy możemy liczyć na allegro. Czy jesteś w stanie podać przynajmniej przybliżony termin? Wiem, że jest okres urlopowy, ale my czekamy już od maja. Nie wiem, w czym tkwi trudność? -
Wyrwane z rak czarownicy z Bedzina,Perełka juz wDS;)
Perełka1 replied to Blood's topic in Już w nowym domu
Ciotki, cioteczki, ciotunie Perełka przypomina o allegro :placz: -
Wyrwane z rak czarownicy z Bedzina,Perełka juz wDS;)
Perełka1 replied to Blood's topic in Już w nowym domu
Do Bounty Jest już może allegro dla Perełki? -
Wyrwane z rak czarownicy z Bedzina,Perełka juz wDS;)
Perełka1 replied to Blood's topic in Już w nowym domu
Stan Perełki przypomina sinusoidę. Jest poprawa, wzrosła hemoglobina, ale przy tylu lekach i uczuleniach pojawiają się również problemy żołądkowe. Rano jest zdrowa a po południu zaczyna kaszleć i ma zapalenie krtani. Mamy nadzieję, że uda nam się uzyskać stabilny stan. Ale zdrowa to ona nie będzie już do końca życia. Ma uszkodzone nerki. -
Wyrwane z rak czarownicy z Bedzina,Perełka juz wDS;)
Perełka1 replied to Blood's topic in Już w nowym domu
O chorobie Perełki ( dwa tygodnie po adopcji) informowałam cały czas na bieżąco Blood (telefony sms). Później zawiadomiłam Fundację. -
Wyrwane z rak czarownicy z Bedzina,Perełka juz wDS;)
Perełka1 replied to Blood's topic in Już w nowym domu
Ja też prześledziłam cały wątek. I wydaje mi się, że akcja u wróżki była 12.02 a do Blood trafiły 27.02. Czyli 15 dni w niebycie.